Obserwatorzy

piątek, 24 marca 2017

Marcowe karteczki - zabawa u Ani

W marcu pojektantką została Danusia , szefowa Artystek-Kolorystek. Co nam zaproponowała widoczne jest na banerku.

Oto moje wypocinki;) Najbardziej zadowolona jestem z koguta i ewentualnie z okolicznościowej, pozostałe nie wyszły tak jak bym chciała, ale nic już nie poradzę.

kogut + czerwony



jajo + paseczki


ośnieżone drzewo  + brokat
Wrrrr, nigdy więcej brokatu!!! Jeszcze na drugi dzień w pracy świeciłam się jak... nie powiem co, bo grzeczna jestem! 
Użyłam brokatowej taśmy, mogłabym na tym poprzestać, ale gdzie tam, sypnęłam na choinkę i gwiazdki, ... co z tego jak i tak aparat go nie łapie:( 




bukiet + wstążka
Kartka robiona była z myślą o konkretnej osobie, dlatego wiedziałam już jaka kolorystyka. Użyłam kwiatki z foamiranu od Marylki z Weekendowych robótek, zresztą i na poprzednich karteczkach też wykorzystałam parę przydasi od Niej.





Jeszcze banerek
Miłego piątkowego popołudnia:) To najpiękniejsza część weekendu;)

środa, 22 marca 2017

Przeczytane w lutym

Wiem że za parę dni skończy się marzec, ale nie wyrobiłam się z postami, a chciałabym podsumowywać czytanie za każdy miesiąc, dlatego nadrabiam zaległości.
Część przeczytanych pozycji opisałam tutaj, tutaj,tutaj i tutaj, teraz pozostałe - Agnieszka Lingas-Łoniewska i seria Łatwopalni
Tom pierwszy Łatwopalni

 Tom drugi Przebudzenie

 Tom trzeci Wybaczenie

Lubię książki tej autorki i w tym wypadku się nie zawiodłam.

W lutym przeczytałam 10 książek

1. Carla Neggers Anioł 416s.
2. Agnieszka Lingas-Łoniewska Szukaj mnie wśród lawendy - Zuzanna t.1, 228s.
3. Agnieszka Lingas-Łoniewska Szukaj mnie wśród lawendy - Zofia t.2, 223s.
4. Agnieszka Lingas-Łoniewska Szukaj mnie wśród lawendy - Gabriela t.3, 218s.
5. Nicholas Sparks List w butelce 327s.
6. Magdalena Zimniak Białe róże dla Matyldy 295s.
7. Remigiusz Mróz Kasacja 496s.
8. Agnieszka Lingas-Łoniewska  Łatwopalni t.1, 276s.
9. Agnieszka Lingas-Łoniewska Przebudzenie t.2, 284s.
10. Agnieszka Lingas-Łoniewska Wybaczenie t.3, 232s.

Razem w lutym 2995 stron, a w styczniu i lutym 18 książek i 6616 stron. 

Pozdrawiam wiosennie:)

niedziela, 19 marca 2017

Dla taty i syna

Zanim o karteczkach, wrócę jeszcze do jaja z poprzedniego posta. Kochane moje, bardzo Wam dziekuję, że w zającu zobaczyłyście zająca, bo to on miał być;) Kto jednak zobaczył myszkę, sarenkę, czy co tam jeszcze innego, wcale się nie dziwię, mój syn widział szczura hihi. Nie wiem co z tym zającem wyszło nie tak, wydaje mi się że pyszczek, ale co tam, przynajmniej wiele osób miało radochę, ja też;)

Dziś pokażę Wam karteczki, są już u solenizantów, a Oni mieszkają w Anglii, więc trochę poczekały na publikację.
Karteczki zamówiła moja stała klientka, zresztą myślę że kojarzycie Nathana, Karinę, Tomka czy Jacka, ... robię dla Nich karteczki na różne okazje.

Tym razem dla taty Tomka i syna Nathana.




 Na kartce wykorzystałam własnoręcznie zrobione z foamiranu bratki. Znając swoje zdolności powiem Wam, że nawet jestem z nich zadowolona.

Kartkę dla Nathana długo rodziłam...;) Łatwiej było, gdy miał konkretne zainteresowania, np. w ubiegłym roku pasjonował się grą Minecraft. Teraz babcia nie potrafiła jednoznacznie określić Jego zainteresowań, poszedł do szkoły, na razie skupia się na nauce czytania... Poszłam w kierunku miłości dziadków do wnuka...




Babci karteczki bardzo się podobały, teraz już wiem że solenizantom również.

Skoro jestem w temacie karteczkowym pokażę Wam moje pierwsze próby tworzenia kopert 3D. Na razie ćwiczę, każda z nich ma wady, może najmniej zielona, ale wiem że nie poddam się.


Pozdrawiam Was ciepluteńko i życzę wspaniałęj niedzieli:) Jutro już wiosna, a od czwartku 19 stopni, czyli chłodne lato;)

sobota, 18 marca 2017

Śmiejcie się do woli...

... bo sama pękam ze śmiechu;)
Okazało się, że biskupie jajo zrobiło karierę hehe, dlatego postanowiłam ufilcować następne w tej kolorystyce. Postanowiłam pójść o krok dalej i "namalować" filcem zwierzątko. Wymyśliłam, że jeśli będzie schowane w trawie, czyli widoczna będzie tylko mała część, to dam radę... hehe, nic bardziej mylnego;)
Interpretujcie sobie do woli, w domu pękają ze śmiechu, bo każdy widzi inne zwierzątko;) No cóż, zawsze mówiłam że moje talenty manualne przestały rozwijać się na poziomie klas I-III, a może nawet przedszkola;) Trudno, nie można być zdolnym (hehe) w każdej dziedzinie, a jajeczko już u mojej siostry, Ona docenia wkład pracy;)
Zrobiłam tak na szybciora gniazdko z winobluszczu i bluszczu. Ono akurat mi sie podoba;)
No dobra, czas na pokaz;)



Zawsze je może sobie odwrócić, a z tyłu konwalie, a te już chyba trochę podobne;)


Wiecie że męczę się z papieżem, męczę ponieważ to drugi ten sam obraz wyszywany jeden po drugim, a tak w ogóle to może - dziesty w mojej karierze.
25 lutego miałam tyle...

Dziś tyle...
Zostało mi jeszcze trochę postaci i czarne tło. To co widać to jeszcze nie jest ostateczna wersja, jeszcze będzie przynajmniej o dziesięć xxx z każdej strony powiększone.

Dziś okropna pogoda:( Zimno, pada deszcz, a przede wszystkim tak wieje, że co chwilę słyszę jak coś gdzieś spada:( Właśnie wychodziłam do siostry na urodziny, zerkam przez okno, coś w oddali majaczy...
... łapię za aparat, przybliżam...



Nie bacząc na deszcz i wiatr pobiegłam nad staw, ...
 ... niestety oddaliły się, nie mogłam zrobić fajnych zdjęć, ale to nic, ważne że są.

A rankiem kos, na mojej śliwie, wyśpiewywał przepiękne melodie.
Pozdrawiam ciepluteńko:)