Szefowa w swej łaskawości dała nam do wyboru 4 zestawy kolorystyczne;) Długo się zastanawiałam, bo podoba mi się każdy zestaw, jednak zdecydowałam się na połączenie złota z czarnym.
Wymyśliłam sobie coś (dla mnie) zupełnie nowego, nieznanego. Zawsze kusił mnie haft temari, do tej pory jakoś nie mogłam się na niego zdecydować, teraz myślę - raz kozie śmierć;) Wybrałam taki najłatwiejszy wzorek, oczywiście zrobiłam go po swojemu... o raju, już w połowie miałam rzucić w kąt, ale zebrałam się w sobie i taaaadaaam - jest bombeczka;)
Bądźcie dla mnie kochane wyrozumiałe, to moja pierwsza w tej technice i nie wiem czy nie ostatnia, bo jest strasznie czasochłonna.
No dobra, odwlekam jak mogę, ale w końcu czas na pokazanie pracy.... Aaa, jeszcze dodam że zdjęcia robiłam na różnych tłach, nie mogłam się zdecydować które lepsze, wszystkie kiepskie, przez ten remont wszystko robię w pośpiechu i na niczym nie mogę się skupić:( Poza tym wiem że kokardka okropna, nie miałam złotej wstążki, wykorzystałam złotą organzę.
Zamykam oczy i wrzucam zdjęcia...
I bez kokardy...
... w szafie go nie mam,
... biżuterię posiadam, kiedyś nosiłam, bo moja skóra toleruje tylko złoto hehe, teraz nie noszę nic, ewentualnie od czasu do czasu delikatny łańcuszek i bransoletkę.
Natomiast w pracach, szczególnie świątecznych bardzo lubię!
Poza tym uwielbiam złote medale zdobywane przez moich dzieciaczków i złote odznaki wzorowego ucznia;)
Mam nadzieję że spełniłam wszystkie warunki... idę się rzucić żabie na pożarcie;) Mam nadzieję że mnie nie wypluje hihi.
Pozdrawiam ciepluteńko:)
