Witajcie!
Rzadko piszę, bo jak wiecie nowy blogger zupełnie mnie zniechęcił, ale jak już to post jest tasiemcowy hehe. Tak będzie i tym razem.
Zacznę od wianka....
Przygotowałam go na zabawę u Reni
Od razu zapytam: czy Wy też nie możecie wstawić obrazu z URL?
W listopadzie miałam ogromny problem z wymyśleniem pracy zgodnie z wytycznymi. Nie wiem czy mój wianek w ogóle je spełnia, ale pomyślałam że zamrożone gałązki, biel (poranne przymrozki), ptaszek czekający na pożywienie, białe kulki gradu ... są i siwe bombki (wiatr lub mgły)... Wiem, wiem, naciągane;)
Wciąż podglądałam co zrobiły inne rękodzielniczki, ale jest mało prac i widzę że chyba większość ma problem;)
Przepraszam Reniu, ale jakby co to usunę;)
Jeszcze kilka zdjęć wianka na różnych tłach.
Jak już jestem w temacie rękodzielniczym to pokażę Wam jeszcze prezent od zięcia;) Andżela ma takiego samego, nazwała go Edek, mój to Jareczek, bałwan Jareczek ;)
Muszę mu jeszcze dorobić jakiś piękny szal;)
Za oknem raz szaro i buro, a raz słonecznie, choć mroźnie. Jedne ptaki odlatują...
... inne zostają i przeczesują ogród oraz parapety w poszukiwaniu pożywienia. Oczywiście systematycznie wywieszam słoninkę i kule tłuszczowe, wysypuję słonecznik i orzechy do karmników, ale dziś nie o ptakach. Dziś chciałam Wam pokazać rodzinę saren(4), która chodzi sobie po okolicznych polach. Koza z młodymi spokojnie się posilała, a kozioł pilnował z oddali. Trudno je dobrze uchwycić moim aparatem, bo są dość daleko(widoczne za dachem budynku gospodarczego sąsiada), ale mam nadzieję że i takie zdjęcia chętnie obejrzycie.
Jeśli jestem w temacie zwierząt, pokażę Wam jakie zrobiłam mieszkanko dla jeża;)
Następna rzecz jaką chciałam się pochwalić to moje zakupy w księgarni polecanej przez Anię - https://aros.pl/
Kiedyś kupowałam namiętnie książki, później na wiele lat od tego odeszłam, teraz skusiłam się na świąteczne.
Jeśli jestem już w temacie książek to zdążyłam w ostatnim dniu przed zamknięciem bibliotek;) Wypożyczyłam na siebie, na Andżelę i na koleżankę... ufff, mam 27 (dwie w czytaniu i nie załapały się na zdjęcie) + pięć zakupionych... jakoś przetrwam;)
Na zakończenie chciałam podziękować Gosi za wspaniałą niespodziankę:) Buziaczki kochana:)
I już na zakończenie parę wczorajszych fotek. Kto by pomyślał, że tak może wyglądać ogród pod koniec listopada;)
Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze:) Pozdrawiam cieplutko:)
