Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecięce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecięce. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 września 2026

Wrześowy mix - robótkowo, grzybowo i czytelniczo

 Witajcie!

Lubię jesień, przede wszystkim za odpowiednie do mojego przeżycia temperatury, ale też za kolory, no i za grzybobranie. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam zarówno je zbierać jak i jeść. 




Z kartek pokażę Wam tylko trzy, ale akurat tak się zdarzyło, że miałam prośbę (od dwóch różnych osób) o kartki dla kibiców Lecha. Pierwsza urodzinowa, druga ślubna...




I w podobnym stylu i kolorystyce, no bo Argentyna oraz Messi i Fernandez. Tym razem dla mojego Alanka...

I przechodzę do comiesięcznego raportu z mojego czytelnictwa.
W tym miesiącu 14 książek i wszystkie bardzo mi się podobały, a trzy z nich nawet bardziej niż bardzo, ale po kolei...


  1. JoannaaDorota Milli „Szept duszy”380s., cz. 1 cyklu „Saga z głębi serca”, literatura obyczajowa/romans 7/10

2.      Dorota Milli „Melodia duszy”346s., cz. 2 cyklu „Saga z głębi serca”, literatura obyczajowa/romans 7/10

W obu częściach główna bohaterka (Goja) przechodzi transformację, z osoby oddanej, podporządkowanej mężowi, w kobietę niezależną, próbującą odnaleźć swoją drogę.

Fajnie się czyta, ale tutaj w drugiej części było dla mnie za dużo zwracania uwagi na wszelkie znaki, za dużo tarota, zwracania uwagi na ptaki i ich symbolikę, na godzinę, za dużo kłótni feministyczno-szowinistycznych itp. Mimo wszystko dobrze się czytało. Lubię książki pani D. Milli, bo zawsze (chyba) akcję umieszcza w nadmorskich miejscowościach, tym razem to Sopot. 

3. Izabela M. Krasińska „Już Ci nie uwierzę”, 392s., literatura obyczajowa/romans 9/10

Los jest nieprzewidywalny, w jednej chwili może odmienić całe życie, w dodatku jak w dominie, jedna osoba pociąga za sobą wiele innych.

Klaudia ma bardzo zapracowanych i wciąż nieobecnych rodziców. Jej rodzina jest bardzo bogata, ale czy to przynosi jej szczęście? Nie ma też szczęścia do przyjaciółek. Jedna odbiła jej chłopaka, a druga…, no właśnie… Co potrafi wymyślić zaburzona nastolatka? Jak może zniszczyć życie zarówno swoje jak i innych.

Wspaniała książka. To moje czwarte spotkanie z autorką i jak do tej pory wszystkie były bardzo udane. 

4. Monika Hakowska „Spotkajmy się na moście miłości, 332s., literatura obyczajowa/romans 7/10
Tak jak często zdarza się w książkach - wielka miłość, wypadek, amnezja. Jak to jest, gdy ukochana cię nie pamięta? Czy jest szansa, że kiedyś spotkają się na moście miłości? 
Przyjemna lektura napisana lekkim językiem. 

5. Natalia Przeździk „Mazurskie anioły”, 320s., literatura obyczajowa/romans 7/10

6. Aleksandra Palasek „Zanim o Tobie zapomnę”, 318s., literatura obyczajowa/romans 8/10

Opowieść toczy się dwutorowo. Jedna to czasy II wojny światowej, gdzie główna bohaterka - Helena chcąc chronić młodszą siostrę, podaje się za nią i zostaje wywieziona do Niemiec na przymusowe roboty. Druga to rok 2004 i odkrywanie rodzinnej tajemnicy.

Dla mnie to nowa autorka, ale na pewno poszukam jeszcze innych jej dzieł. 
7. Anna Rybakiewicz „Ocaleni dla miłości”, 344s., literatura obyczajowa/romans 9/10

Nie wiem, dlaczego książki pani Rybakiewicz są określane jako literatura obyczajowa/romans. Według mnie to literatura może i obyczajowa, ale również historyczna.

Rok 1942. Młoda dziewczyna, Henia, ryzykując życiem ratuje swojego ukochanego Moszka z getta. Przy okazji ratuje też malutką Chanę, wnuczkę swojej sąsiadki. Przez dwa lata ukrywa się z nimi w stodołach, lasach, w polu.

Rok 2018, Agata, prawnuczka Heni pracuje w kancelarii prawnej w Łomży. Pewnego dnia jej klientem zostaje Benjamin z Izraela, który w Polsce poszukuje swoich korzeni.

Piękna książka, jak każda pani Rybakiewicz.


8. Magda Skubisz „Aptekarka”, 320s., część 1 sagi rodu Tyszkowskich, powieść historyczna 7/10
9. Magda Skubisz „Czarci ogród”, 320s., część 2 sagi rodu Tyszkowskich, powieść historyczna 7/10
10. Magda Skubisz „Jemioła, klątwa i cholera”, 320s., część 2 sagi rodu Tyszkowskich, powieść historyczna 7/10
11. Magda Skubisz „Wilcze znamię”, 320s., część 2 sagi rodu Tyszkowskich, powieść historyczna 7/10
12. Magda Skubisz „Nóż i piołun”, 320s., część 2 sagi rodu Tyszkowskich, powieść historyczna

XIX-wieczne Bieszczady, galicyjska wieś gdzie los chłopa jest zależny od humoru pana na włościach. Tu panem na włościach jest Antoni Tyszkowski, a fabułą jego fascynacja zielarką Katją. Czy nienawiść może przerodzić się w miłość? 
Bardzo fajnie się czytało, chociaż może 5 tomów to trochę za dużo, a podejrzewam że to nie koniec.  

13. Joanna Tekieli „Właściwa stacja”, 324s., literatura obyczajowa/romans 7/10

Jak podnieść się, kiedy po pięćdziesiąte wali ci się życie? Wanda po rozwodzie zmienia mieszkanie, później traci pracę. Boi się czy znajdzie dla siebie zatrudnienie, dlatego zapisuje się na proponowany przez Urząd Pracy kurs komputerowy. Dzięki oswojeniu komputera zakłada konto na Instagramie i to okazuje się najlepszym posunięciem.

Nie jest to książka z wielkimi zwrotami akcji, ale fajnie się czyta, w swoim tempie. Wypływa z niej nauka, że ważne jest by zamiast chcąc dogodzić wszystkim wokół, lepiej przede wszystkim najpierw zadbać o siebie.


14. Halina Kowalczuk „Dom pod lasem”, 454s. literatura obyczajowa/romans 7/10

Lubię styl pisania autorki. W Jej książkach codzienność przeplata się z legendami, tajemnicami, magią. Iwona znalazła się na życiowym zakręcie i chcąc w spokoju przemyśleć swoją sytuację wyjeżdża na dwutygodniowy urlop do Czarnego Lasu i tam... nie nie, nie zdradzę;) Warto przeczytać.

Podsumowując...
We wrześniu 14 książek, na łączną liczbę 4 964, a od początku roku 136 pozycji co dało 51 386 stron. 
Może znajdziecie coś dla siebie;)


Za tydzień jadę spełnić swoje marzenie;) Nie..., nie jest to podróż dookoła świata, ani nawet za granicę, mam bardziej przyziemne marzenia, ale bardzo się cieszę. O tym w następnym poście.
Pozdrawiam Was cieplutko:)

czwartek, 27 sierpnia 2026

Robótkowy misz-masz

 Witajcie!

Jakoś nie mogłam się zebrać, by pokazać moje robótki. 

Zaczęłam trochę jesiennych prac, bo wiecie, że ja chłodnolubna i latem czekam za jesienią i zimą;)


Z szydełkowych taki zestawik...  Serweta ok 64cm, serwetki-podkładki po ok 20cm


Podkładki podobają się znajomym, bo robię już trzeci zestaw;)


No i oczywiście kartki, którym już nawet zapominam robić zdjęcia, ale kilka się załapało...

Dla mojej wnusi, która 29 lipca obchodziła drugie urodzinki.

I jeszcze inna dla dwulatka...


Dla koleżanki Alanka...

I jeszcze parę innych urodzinowych




Ślubne



I znowu ślubny obraz, już kiedyś taki robiłam. Taki zawsze zamawia moja córcia;) Niestety zdjęcia okropne, wygląda jakby ramka była wygięta, ale już niestety obrazu nie mam i nie mogę lepiej sfotografować;)


No i na koniec kartki dla szczęśliwych emerytów. 
Pierwsza dla dyrektora naszego GOK-u, który pochodzi z Krościenka(dlatego Pieniny), prowadzi orkiestrę dętą i zespół ludowy Kujaw Borowych oraz gra na skrzypcach. Prywatnie to mąż mojej koleżanki, nauczycielki, która niestety kilka lat temu przegrała walkę z rakiem...

I druga, dla mojej przyjaciółki...

I to byłoby na tyle. Dziękuję, że dotrwaliście do końca.
Już niedługo 1 września i relacja z przeczytanych książek, a znowu zaszalałam;)
Buziaczki dla Was:)

sobota, 30 marca 2024

Marzec

Witajcie!

Prześladuje mnie jakiś pech :( Napisałam 1/3 posta, cos kliknęłam i wszystko zniknęło wrrrrrrrrrrrrrrr.
Zaczynam od nowa.

Dziś będzie robótkowo, czytelniczo i ogrodowo.
Zacznę od robótek, ale pokażę tylko parę, by Was nie zanudzić;)

Może zacznę od dekoracji na grób taty...



Trochę szydełkowych na Wielkanoc...



Box 14x14x14, dla niemieckiej Pary Młodych






Kartka sztalugowa dla miłośnika zwierząt i ciągników






Od razu przejdę do tego co przeczytałam w marcu, a znowu trochę tego było;)
Zacznę od kryminałów, bo z tego co się zorientowałam mniej z Was je czyta. 

Nie będę ich pojedynczo opisywać, powiem tylko, że wszystkie trzy bardzo mi się podobały. 

Klaudia Muniak "Dom obok", 352 s.     9/10


Piotr Kościelny "Nielat", 424 s. 9/10



Marcel Moss "99 ofiar Tytusa Mayera", 314 s.    8/10


Seria Idy Żmijewskiej opisana jest jako kryminał/ sensacja, ale dla mnie to bardziej powieść historyczna, romans z elementami kryminału. W ubiegłym miesiącu czytałam inną serię tej autorki, serię "Zawierucha" i od razu Wam podpowiem - pierwszą przeczytajcie serię, którą za chwilę przedstawię, czyli "Warszawianka", bo niby postacie tu występujące w tamtej są trzecio-, a nawet czwartorzędnymi, ale wątek romansowy głównych bohaterów nie jest ciekawy, bo wiem jak się zakończy. Zachowując tę kolejność naprawdę serie zachwycą.

Ida Żmijewska, cykl Warszawianka:
1. "Warszawianka", 416 s.    7/10
2. "Warszawianka. Gdy zgasną światła", 430 s.  7/10
3. "Warszawianka. Od zmierzchu do świtu", 446 s.    8/10






Anna Ziobro "Brakujący obrazek", 320 s.    8/10

Wzruszająca, pełna emocji historia. Dla mnie nowa autorka, ale na pewno poszukam innych jej książek.


Sylwia Kubik "Miłość musi być", 350 s.   7/10

Bardzo fajna historia, chociaż bardziej dla trochę młodszych czytelniczek;)


Sylwia Kubik "Noc na Alasce", 334 s.    8/10

W tej książce jest wszystko: kobieta z silną osobowością, toksyczna rodzina, wyjazd na Jukon (Kanada), podróż na Alaskę, piękne krajobrazy, miłość. Warto przeczytać. 


Halina Kowalczuk "Dom w Krokusowej Dolinie", 390 s.   8/10

Nie lubię fantastyki, ale jej elementy w książkach tej autorki w ogóle mnie nie rażą. Fajna historia, może trochę cukierkowo-bajkowa, ale świetnie się czytało. 


W marcu przeczytałam 10 książek, co dało 3776 stron, czyli średnio 122 strony dziennie.
Od początku roku przeczytałam 32 książki, na łączną liczbę 12 351 stron. 

W ogrodzie i w otoczeniu wiosna, niestety przymrozki znowu zmroziły moją najwcześniejszą magnolię, a już miałam nadzieję że w tym roku w pełni pokaże swoje piękno. 

Wiosna to najpiękniejszy czas kiedy można słuchać ptasich treli i je obserwować.  Mieszkańcy mojego ogrodu: pan kos (to on najpiękniej śpiewa), sroka, sikorka modraszka, sikorka bogatka, największe dzikie gołębie - grzywacze, synogarlice tureckie(sierpówki), dzwoniec, mazurek, są też i zwykłe wróble, na koniec pani kosowa znosząca materiał na  gniazdo. 









Cudowna, podwójna tęcza
I stadko saren wychodzące na żer


Mam nadzieję że dotrwaliście do końca;)

Kochani moi, Wszystkim, Którzy tu zaglądają życzę...