Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mitenki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2019

Aniołek i mieszkańcy ogrodu

Witajcie!
Dziś chciałam Wam pokazać następnego aniołka. Wyszyłam ich już kilka i niestety na tym nie koniec. Na dzień dzisiejszy mam jeszcze cztery zamówione, a ja już nie trawię tego wzoru:(



Moje modraszki już pracują nad potomstwem;)

Budka już od kilku lat służy moim ulubienicom, a ja cieszę się, bo mało tego że ogród będzie zdrowszy, to jeszcze rozśpiewany.
Na razie najpiękniejsze arie wyśpiewuje kos.
Pozdrawiam cieplutko:)

wtorek, 11 października 2016

Mitenki dla wnusia

Wczoraj pokazywałam dziewczęce mitenki, ale przecież chłopakom też rączki marzną. Kiedyś, gdy odprowadzałam  Filipa do zerówki, właściwie to jechaliśmy rowerami, narzekał że zimno mu w łapki.
Złapałam włóczkę, szydełko... dziś było mu w rączki cieplutko. Poza tym powiedział mi, że zawsze marzył o takich rękawiczkach, bo takie mają kolarze. No, może niezupełnie takie, ale najważniejsze że wnusio zadowolony;)



Jutro moje pierwszaczki mają pasowanie na ucznia, choróbsko mnie nadal trzyma, ale jakoś udało mi się dotrwać i nie rozłożyć na amen.
Pogoda bez zmian, ogród skąpany w deszczu... nareszcie jestem spokojna o roślinki.









Witam cieplutko moje nowe Obserwatorki:) Dziewczyny, dziękuję że chciałyście pozostać, bawcie się dobrze:)
Pozdrawiam ciepluteńko:)

poniedziałek, 10 października 2016

Mitenki dla panienki

Chyba 4 lata temu zrobiłam ponczo i mitenki dla pewnej, wówczas 5-letniej Julki. Tak uwielbiała ten komplecik, szczególnie mitenki, że nawet w za małe, ale starała się na siłę wciskać paluszki, by jakoś je założyć. Andżela, gdy to zobaczyła, poprosiła mnie o zrobienie większych. Julka lubi niebieskości, dlatego koniecznie musiały być w tym kolorze.


Nowe i stara

Na zewnątrz wciąż chmury i od czasu do czasu deszcz. Na szczęście już tak strasznie nie wieje, a nawet czasem pokaże się słoneczko. Taka pogoda sprzyja powstawaniu tęczy...



Zebrałam słoneczniki i na tarasie suszę ich nasiona dla ptaszków na zimę. Wróble, mazurki i sikorki szybko je wypatrzyły i przylatują do darmowej stołówki;) Muszę zabrać, teraz niech jeszcze sobie szukają pokarmu w naturalnym środowisku.




Pozdrawiam Was ciepluteńko:)

poniedziałek, 5 października 2015

Następne mitenki i ogrodowe zakupy

Jak wspomniałam w poprzednim poście, zrobiłam dwie pary mitenek w fioletach. Śliwkowe już pokazałam, teraz kolej na drugie...


 Dziś zaszalałam;) Wyruszyłyśmy z córcią na objazd po szkółkach, wiedziałam co chcę kupić i udało się, mam wszystkie chciejstwa;)
 Kupiłyśmy:
- jałowiec skyrocket, który trafił w miejsce jodły kalifornijskiej (rosła za blisko domu, przekopałyśmy ją w inne miejsce, mam nadzieję  że się przyjmie, bo ma już ze dwa metry).

- daglezję na specjalne życzenie córci;) Wiem że będzie wielkim drzewem, dlatego trafiła na warzywnik, w miejsce wyciętej, uschniętej czereśni... już po troszeczku wyprowadzam drzewa i krzewy poza ogród hehe.
 - mam pomarańczowy ognik, więc dokupiłam czerwony i żółty.

 - trzmielinę oskrzydloną. Ile ja się jej naszukałam! Nikt nie wiedział o co mi chodzi, dopiero w ostatniej szkółce po następnym tłumaczeniu jak wygląda, jakie ma nasienniki, pan mówi - aaa, to ta zwyczajna;) Dla mnie nie jest zwyczajna, dla mnie ma swoją nazwę i szkółkarze powinni ją znać:(
 - ponadprogramowo zakupiłam hortensję limelight. Z bukietowych mam już: phantom, grandiflorę, vanille fraise i jakąś NN, myślałam że to pinky winky, ale nie wygląda mi na nią (zdjęcie poniżej)

Kocham bukietowe i pewnie jeszcze jakąś dokupię;) Trudno, najwyżej zlikwiduję byliny.
 - dwa berberysy - erecta i NN, chociaż rośnie rónież kolumnowo, ale listki ma zupełnie inaczej przebarwione.
 Na razie przesadziłam tylko jodłę, posadziłam daglezję, jałowiec, przy okazji przesadziłam złotokap i parę bylin, pozostałe muszą poczekać do jutra.


Witam cieplutko w moich skromnych progach Agatrix Mój świat - handmade:) Jest mi ogromnie miło że postanowiłaś zostać na dłużej:)
Dziękuję Wam że jesteście, że chce Wam się zostawiać tyle miłych słów:)
Pozdrawiam cieplutko:)

niedziela, 4 października 2015

Śliwkowy październik

Październik zapachniał Danusi śliwkami i taki kolor wyznaczyła na ten miesiąc.


Lubię śliwki i wszystko co można z nich zrobić, a szczególnie placek ze śliwkami i kruszonką... mniam;) W szafie też mam kilka ciuszków w tym kolorze, no i w robótkach stosuję go dość często, mimo że nie lubi się fotografować.

Nie rozpisuję się za bardzo, bo papiery czekają:( Powiem tylko - lubię robić rzeczy praktyczne, a że teraz czas mitenkowy, więc nie było innej opcji, wydziergałam śliwkowe mitenki. Prawdę mówiąc zrobiłam dwie pary w fioletach, ale te akurat bardziej przypominają śliweczkę;)
Standardowo zrobiłam mnósto zdjęć, jednak na białym tle są najbliższe rzeczywistego koloru.






Pozdrawiam cieplutko:)

czwartek, 1 października 2015

Mitenki na zmarznięte łapki

Październik przywitał przymrozkiem :( Rano zmarzły mi łapki, dlatego przypomniałam sobie o mitenkach. Swoich mam kilka par, lubię je nosić, a przy okazji przypomniało mi się że jakiś czas temu zrobiłam dwie pary nowych... nie moj kolor, ale myślę że szybko znajdą nabywców;)

Zdjęcia kiepskie, ale tylko na tych brąz był brązem;)



I beżowe...


Nie oprę się wstawieniu kilku fotek z ogródka;) Deszczu w dalszym ciagu brak:(


Rozszalał się złocień czerwonawy

Floksy jeszcze nie kończą kwitnienia


 Zimowity każdego dnia piękniejsze

 Maleńki ognik. Muszę dokupić inne kolory, lubię go.

Samosiejka tytoniu.

Jutro mam baaardzo długi dzień, ale w weekend nadrobię odwiedziny u Was. Pozdrawiam ciepluteńko:)