Obserwatorzy

niedziela, 3 czerwca 2018

Kartkowanie z Ulą

Stało się tradycją że ostatnio wszystkie zabawy ogarniam na ostatnią chwilę;)
Dziś kartka bożonarodzeniowa..
... według mapki, czyli kartkowanie u Uli
Dobrze że mapka prosta, bo chyba bym poległa. Największy problem miałam z iglastymi gałązkami (muszę zakupić sobie taki wykrojnik), zastosowałam jakieś inne, ale chyba nie jest źle;) Kolorystyka to moje antidotum na upały;)



Dziś następny burzowy dzień, ale tak jak poprzednio, chyba nad nami przechodzą tylko ich krańce, bo grzmi, błyska, a deszczu malutko:( Niestety wciąż parno, aż się boje jutrzejszego dnia, bo w domu mogę sobie chodzić półnago, nawet wciąż leżeć w wannie, a do pracy wiadomo, trzeba się ubrać tak jak wypada:(
Pozdrawiam:)

sobota, 2 czerwca 2018

Przeczytane w maju

W maju przeczytałam 5 pozycji.

Magdalena Witkiewicz "Piewsza na liście" 346s.


Edyta Świętek "Noc Perseidów" 319s.


Diane Chamberlain "Sekretne życie CeeCee Wilkes 542s.


Janusz Koryl "Ceremonia"200s.


Katarzyna Michalak "Zemsta" 304s.


Wszystkie te pozycje warte są polecenia, wszystkie mi się podobały, ale od Zemsty K. Michalak  i Ceremonii J. Koryla wprost nie mogłm się oderwać. O ile K. Michalak znałam wcześniej, zresztą w ubiegłym miesiącu czytałam Mistrza, to Koryla wcześniej nie czytałam, ale na pewno wypożyczę jeszcze inną jego pozycję, by sprawdzić czy rzeczywiście będzie tak trzymała w napięciu jak ta przeczytana.

Podsumowując...
W maju przeczytałam 5 pozycji, co daje 1711 stron, od początku roku 28 książek, razem 10946 stron. 

U mnie strasznie parno, wczoraj i dziś przechodziły burze,  na szczęście bokiem, bo widząc co się dzieje w innych rejonach każda chmura wywołuje strach, jednak z drugiej strony jest straszna susza, deszcz potrzebny, ale nie ulewa.
Wczoraj, spływając potem, przerzuciłam stertę drewna, dziś skosiłam trawniki i wypielilam ćwierć ogrodu. Pewnie zanim skończę trzeba będzie zacząć od nowa:(

 Swoje królowanie rozpoczynają róże, w większości są NN. Dwie z nich wiosną przesadziłam na nowe miejsce, dlatego nie szaleją z kwitnieniem, Hokus Pokus i biała NN jeszcze nie kwitną, Chopin nie przetrwał zimy, ale i tak cieszę się z tego co mam.


Ta przepięknie pachnie...
 Babcina, czyli z babci ogrodu

Na koniec moja ulubiona Bonica
Zyczę Wam spokojnej nocy:)

czwartek, 31 maja 2018

Majowe kartkowanie

..., czyli kartkowa zabawa u Ani. W tym miesiącu inspiracje dla nas przygotowała Sylwia Murzynowska.
Wpadam na ostatni moment, ale zastanawiałam się czy w dalszym ciągu obowiązuje jedna(taką już bym dawno pokazała), czy w tym miesiącu przynajmniej trzy kartki. Ostatnio nie ma dnia bym nie robiła przynajmniej jednej kartki, są to oczywiście komunijne, ślubne, urodzinowe, dlatego jakoś nie miałam serca do bożonarodzeniowych, a tym bardziej wielkanocnych, jednak na wszelki wypadek zrobiłam.
Zacznę od komunijnych, czyli kielich










Boże Narodzenie, czyli renifer i śnieżynki

I wielkanocna - zając i kwiatki. U mnie bardziej króliczek, ale to właściwie udomowiony zając. Kolorystyka biało-zielona, bo chciałoby się by te święta były radosne, zielone, ale najczęściej są białe.

Jeszcze tylko kolaż
i banerek
Wybaczcie że mało mnie tutaj, ale ten rok dał mi się we znaki, a teraz mam najcięższe dni: koniec roku szkolnego, wesele córci prawie na na finiszu, do tego przerabianie czereśni, jagody kamczackiej, truskawek, no i do tego wszystkiego temperatury ponad 30 stopni, czyli dla mnie zabójstwo:( Nie cierpię upałów! Jestem chłodnolubna! Jeśli takie temperatury mamy wiosną to co będzie latem:( Od 14 dni nie spadła ani kropla deszczu, rośliny szybko przekwitają, wciąż muszę podlewać, ale to nie to samo co deszcz. Mam już dosyć tego szaleństwa pogodowego, najchętniej zamieszkałabym na Grenlandii, tylko że tam nie ma kwiatów:(

Mam jeszcze do Was małe pytanko - czy Wam też przestały przychodzić powiadomienia na maila o komentarzach? Czy można to jakoś zmienić?

Pozdrawiam Was cieplutko:) Pewnie cieszycie się dłuższym weekendem, ja niestety jutro do pracy:(

czwartek, 24 maja 2018

Kartki na osiemnastkę

Witajcie!
Dla odpoczynku od kartek komunijnych dziś trzy karteczki na osiemnastkę Kuby. Nie wiem jak Wy, ale ja stanowczo wolę robić karteczki dziewczęce, mogę wtedy zaszaleć z koroneczkami, motylkami, kwiatkami itp. Nie lubię robić męskich, a już trzy dla jednego jubilata to tragedia;) No cóż, szału nie ma, ale zrobiłam, więc pokazuję.






By post nie był zbyt surowy, dokładam jeszcze cos smacznego i coś ładnego;)

Smaczne, oczywiście owoce, których w tym roku jest zatrzęsienie. Z jednej strony dobrze, ale z drugiej owoce siłą rzeczy są mniejsze.
Czereśnia...


Jagoda kamczacka

A teraz coś ładnego, czyli kwiaty.
Zmuszona byłam przesadzić rododendrony z pąkami kwiatowymi, myślałam że nie zakwitną, a tu niespodzianka. Krzewy są już stare, wysokie, od dołu ogołocone, ale po kwitnieniu je przytnę i może za rok będą ładniej wyglądały.


Wejgela, wyrzucona za płot, udowadnia że nie zasłużyła na taki los.

Rozpoczynają kwitnienie moje ulubione goździki pierzaste.
Dziękuję za to że tu zaglądacie i zostawiacie tyle miłych słów:)
Pozdrawiam cieplutko:) Jutro piątunio to i humor lepszy;)