Obserwatorzy

czwartek, 23 lutego 2017

Sarny we mgle... wiosna?

Pewnego poranka podciągam roletę, za oknem poranna mgła, ale coś w oddali przyciąga mój wzrok. Łapię aparat, przybliżam...

... jeszcze bardziej...

Serducho mi podskoczyło z radości, na oziminie pasło się stado saren, naliczyłam siedem sztuk. Na szczęście kończyły jedzenie, w przeciwnym razie mogłabym nie zdążyć uszykować się do pracy;) 





Po zakonczonym posiłku majestatycznym krokiem pomaszerowały do lasu.



Od paru dni pogoda wiosenna - pada, wieje, wygląda słoneczko, i tak na przemian. Po śniegu nie ma już śladu, za to dziś wypatrzyłam pierwsze oznaki wiosny.




Skimia japońska już jesienią zawiązuje pąki kwiatowe, najpierw zielone, zimą stają się purpurowe, by w marcu-maju rozwinąć delikatne, różowawe kwiatki. Dla mnie nie są tak piękne jak pąki, ale za to jak pachną! Niestety skimia jest kapryśna, często przemarza.
 Pozdrawiam cieplutko:) Już czuję powiew weekendu;)


niedziela, 19 lutego 2017

Trampeczki i przeczytane

Powstały jeszcze w ferie i już dawno grzeją nóżki wnusia mojej koleżanki;)




Przeczytałam pierwszą część serii Remigiusza Mroza "Kasacja", 494 strony ... Na półce leżą dwie następne, ale nie wiem czy się za nie zabiorę:(
Nie wiem, może ze mną coś nie w porządku, może ja blondyna(chociaż nie). Czytałam same superlatywy o tym autorze i tych książkach, a mnie wcale nie zachwyciła. Da się przeczytać, ale bez wielkich  ochów i achów.

Wam też się wydaje  że w weekendy czas przyspiesza:(
Miłego tygodnia:)

sobota, 18 lutego 2017

Ptaki, ptaszki, ptaszorki

Dziękuję Wam za wszystkie przemiłe komentarze pod moimi karteczkami. Przepraszam, że nie zawsze odpowiadam, ale wciąż cierpię na brak czasu i chcąc odwiedzić Wasze blogi, nie daję rady ogarnąć wszystkiego. Poza tym nie potrafię zlikwidować swojej osoby wśród najczęściej komentujących (taka ze mnie komputerowa gapa;) ) i razi mnie to, że prowadzę u siebie w statystykach hehe. Mam nadzieję że wybaczycie;)

Dziś ptaszkowy temat i zacznę przewrotnie od szydełkowego kogucika;)
Pamiętacie wcześniejsze moje  walentynkowe gadżeciki ? Wszystkie znalazły swoich właścicieli, ponadto dostałam jeszcze zamówienie na kogucika... oto on;)



Mam nadzieję że docieplił co trzeba;)

Od piątku temperatura na plusie, pada deszcz, śnieg stopił się w mgnieniu oka, ale nie można zaniedbywać dokarmiania ptaków, to dla nich najgorszy okres, taki nasz przednówek.
U mnie stołówki działają pełną parą, nawet nie liczę ile idzie kilogramów wszelkich nasion, szczególnie zbóż i słonecznika, ale i jabłek, słoniny itp. Stałymi gośćmi są wróble, sikorki i sierpówki. W tym roku nie widziałam ani dzwońców, ani trznadli, czyżyków, nawet modraszek, nie mówiąc już o grubodziobach czy innych, które w czasie poprzednich zim gościły w moim karmiku, a może są, tylko dawniej miałam karmnik na parapecie i mogłam częściej obserwować.
 Sierpówki uwielbiają przesiadywać na pergoli nad furtką, szkoda tylko że pogoda jest jaka jest i zdjęcia wychodzą tragicznie:(




Któregoś dnia moją uwagę przykuło głośne terkotanie. Wyjrzałam przez okno, a tam, w odległości ok.25 - 30 m, na czereśni siedział kwiczoł.


Natomiast w ogródku buszował kos
Wciąż żałuję że nie mam profesjonalnego aparatu. Uwielbiam fotografować przyrodę.
Życzę Wam miłej soboty:)

wtorek, 14 lutego 2017

Karteczkowanie u Anulki

Tradycyjnie zapraszam, rozsiądźcie się wygodnie, weźcie coś do picia, bo znów będzie baaardzo długi post;)  Jakoś ostatnio takie tasiemce mi wychodzą:(

Zacznę od banerka do zabawy u Ani
W tym miesiącu projektantką jest Małgosia Oszczędłowicz z bloga http://www.pasjonatymalgorzaty.pl/.
Małgosia zaproponowała:
1. Boże Narodzenie - biała śnieżynka
2. okolicznościowa - serduszka
3. Wielkanoc - zając z kurczakiem
4. Druga wieckanocna zamienna z BN - zając z jajem

Od razu powiem, że zrobiłam wszystkie możliwości;)
śnieżynka


Zając, a właściwie zające  z jajem


Zając z kurczakiem


I razem świąteczne

Okolicznościowych z serduszkiem mam hurtową ilość;)
Tradycją w szkole jest, że w Walentynki samorząd kl.IV-VI organizuje kawiarenkę  i pocztę walentynkową. Kto chce może wysłać kartkę dla kogoś ze szkoły. Wiadomo, że nie wszystkie dzieci dostaną takie karteczki, jest im przykro, dlatego od kiedy pamiętam robię i wysyłam karteczki dla całej klasy. Całe szczęście, że od 6-7 lat mamy więcej oddziałów, za to w każdym jest minimalna ilość ucznów, czyli od 13. W takiej klasie można pracować prawie indywidualnie.

Niestety tutaj jakość przegrała z ilością, ale myślę że dzieciom i tak będą się podobały;)














Zrobiłam też jedną, ogólną Walentynkę dla mojej poprzedniej klasy i ich wychowawczyni. Na serduszkach są pierwsze litery imion dzieci,



Razem wszystkie walentynkowe

Na szczęście poczta walentynkowa nie podniosła cen;) Znaczek/pieczątka 20gr i poleciały;)


Dajecie radę??? Jeszcze tylko kolaż podsumowujący;)

Aniu, Gosiu, podniosłam statystykę hehe - razem 18 sztuk;)
Życzę Wam, by Walentynki trwały cały rok!
Pozdrawiam cieplutko:)