Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 czerwca 2017

Lazurowy czerwiec

Na czerwiec Danusia wymyśliła kolor lazurowy
Ucieszyłam się, bo uwielbiam niebieskości, no i co?... nie dałam rady. Czerwiec jest dla mnie zabójczy, czasem zapominam jak się nazywam:(
Jednak nie odpuściłam ani miesiąca w żadnej z kolorystycznych zabaw, więc głupio by było polec na ulubionym, dlatego małą rzecz, ale zrobiłam.
Bransoletka w dwóch odcieniach niebieskości. Może z czasem dorobię sobie naszyjnik.




Całą noc szalały u nas burze i nawałnice. O 1.00 spakowałam dokumenty i kartę do torby, by w razie czego złapać i uciekać... wiele burz przeżyłam, ale nigdy jeszcze takich odgłosów jak dziś..., najpierw był świst jak przy strzelaniu fajerwerkami, a potem grzmot, aż się wszystko zatrzęsło, i tak co 2-3 sekundy:( Burzom towarzyszyły ulewy, strumienie przepływały przez mój ogród, na szczęście przepłynęły do rzeczki za ogrodem nie wyrządzając jakiś wielkich strat. Dziś był następny parny, burzowy dzień, późnym popołudniem zerwał się huragan. Teraz sobie spokojnie pada. Cieszę się, bo ogród podlany, a wiatr przyniósł ochłodzenie.
Pozdrawiam orzeźwiająco;)

środa, 28 grudnia 2016

Zaległy robótkowy mix

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, chciałam zrobić czytelnicze podsumowanie, a mam jeszcze parę prac których nie zdążyłam pokazać, dlatego dziś robótkowe zaległości.

Zacznę od karteczek
Pierwsza dla prawie dorosłego faceta;) Zrobiłam ją już dawno temu, w lipcu, ale najpierw nie mogłam, a później nie było okazji pokazać.To moja druga dla miłośnika gry Minecraft, pierwszą, prawie identyczną, możecie zobaczyć TUTAJ





 Druga, zupełnie w innym stylu, na roczek Nikoli

Bransoletek robiłam mnóstwo, oczywiście większość poleciała bez uwiecznienia ich na zdjęciach;)

To samo było z szydełkowcami, powstawały i znikały hehe. Robiłam tylko dzwoneczki i śnieżynki, nawet więcej białych niż czerwonych, ale do zdjęcia ustawiło się jedynie parę czerwonych;)
Zapomniałam że parę mam zawieszonych;)

To chyba wszystkie zaległości, przynajmniej te sfotografowane;)

Pozdrawiam Was ciepluteńko i dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze:)

piątek, 2 grudnia 2016

Takie tam maleństwa i prezent

Witajcie! Nareszcie piątunio!!!
Ostatnio w minionych tygodniach nie miałam w ogóle czasu na bloga, ale oprócz pracy i związanej z nią pracy po pracy realizowałam troszkę większe zamówienia, poza tym prowadziłam warsztaty z haftu i biżuterii makramowej.Przy okazji zrobiłam parę bransoletek, niestety nie wszystkie załapały się na zdjęcia;)






Przy okazji chcę pochwalić i skrytykować pewne sklepy internetowe. 
Na warsztaty zakupiłam materiały w dwóch sklepach, na biżuterię w Dekorynce, na haft w Coricamo
Coricamo zawaliło konkretnie, i co najśmieszniejsze, nie po raz pierwszy! Duży, znany sklep, a klienta mają w głębokim poważaniu! Zamówiłam i zapłaciłam 10 listopada(czwartek), rozumiem że długi weekend, że dopiero w  poniedziałek 14 mogli wziąć się za pakowanie. Słuchajcie..., metr kanwy, parę igieł, nożyczek i mulin pakowali i pakowali, aż wnerwiłam się i  w środę 23, po ośmiu dniach roboczych, napisałam reklamację:( Do tej pory ich standardowym tłumaczeniem był brak materiału, czego też nie rozumiem, bo jeśli go nie ma to nie figuruje w sklepie, po drugie sklepy szanujące klienta w takich wypadkach kontaktują się z zamawiającym, pytają czy może poczekać czy chce wymienić, a tu nic. W reklamacji zastrzegłam że nie chcę słyszeć o braku towaru, więc tym  razem wytłumaczyli się licznymi awariami (wygodne tłumaczenie), ale mnie jakoś nie potrafili powiadomić i przeprosić:( Dopiero po mojej reklamacji, dziwnym trafem żadne awarie już nie przeszkodziły wysłać zamówione materiały, które w końcu dostałam 25, niestety trochę za późno:(

W związku z tym mam prośbę, podpowiedzcie, znacie jakiś inny, fajny, sprawdzony sklep z materiałami do haftu? Muszę zmienić, bo zakupy w coricamo to horror!

Natomiast drugi sklep - Dekorynkę polecam. Świetny kontakt, materiały dotarły w drugim dniu od złożenia zamówienia.

Ufff, wylałam z siebie żal, to teraz w innym, przyjemniejszym temacie.

Chyba w środę..., dni tak szybko upływają;)... dostałam paczkę od mojego Aniołka - Ewuni, znanej jako Nela-Guga, a w środu, ech, aż mi się oczka zaświeciły...







Ewuniu, jeszcze raz dziękuję:) Jesteś cudowną, zdolną i kochaną osóbką:) Wielkie buziaczki:)

W tv mówią o śnieżycach:( U mnie na szczęście ani grama śniegu, za to w nocy lało i wiało że ho ho, bałam się o dach:(
Dziękuję że jesteście, zaglądacie i komentujecie:) Myślę że teraz będzie mnie więcej;) Buziaczki:)

niedziela, 27 listopada 2016

Dębowiaczka, a może nie...

... nie wiem czy Danusia przyjmie, ale niczego innego nie wymyślę. Mam mnóstwo pracy, która nie wpisuje się w wyzwanie(o tym innym razem) i brak czasu na tworzenie czegoś czego nie zaplanowałam, już miałam odpuścić, ale może jednak. Żołędzi brak, na domiar złego przeszukałam wszystkie swoje przydasie i ani brązowych koralików, ani innych akcesorii, kartek już nie chciałam tworzyć, bo chyba macie przesyt;)
Zawsze chciałam spróbować bransoletkę chan luu, mnóstwo inspiracji można znaleźć w sieci. Nie miałam odpowiednich sznurków, wzięłam sutaszowy. Nie jest to najtrafniejszy wybór, ale cos tam powstało. Myślę że kolorki mogą być - dwa odcienie brązu i stare złoto. Dodam że brązy nie są z tych najciemniejszych, raczej średne, chociaż nie jasne.



Jakoś mi nie po drodze z tymi barwami natury, a już jeśli chodzi o brązy to w ogóle ich nie lubię:( W szafie nie mam nic w tym kolorze, z pracami jak widać hehe, bardzo rzadko, ewentualnie w karteczkach.
Danusiu, jeśli nie spełnia wymagań możesz spokojnie nie przyjąć.
Jeszcze tylko banerek do zabawy
Edycja
Nawet Stefan się zbuntował i ukrył, nie mogę się mu rzucić na pożarcie;) Może za chwilę wróci;)

Pokażę Wam grudnika... szaleje;)

Życzę Wam miłego tygodnia:)

sobota, 12 listopada 2016

Zima trzyma, ptaki i... dla Bartusia

Zima od wczoraj nie ustępuje, trochę to dziwne, bo nie mieszkam ani w górach, ani na Podlasiu, tylko w centralnej Polsce;)
Przepraszam za ilość zdjęć, ale nie mogłam się oprzeć;)

Ranek powitał mnie mgłą, temperaturą -5, zamarzniętymi czapami śnieżnymi i ślizgawicą. Teraz jest piękny słoneczny dzień, z dachu kapie... ciekawa jestem czy słońce wygra ze śniegiem;)















Ptaszki przylatują już do stołówek, a później grubiutkie odpoczywają;)




A teraz z innej beczki;)
Parę dni temu na blogu Edyty zobaczyłam Jej prośbę o prace na kiermasz dla chorego Bartusia. Zawsze w takich wypadkach chciałoby się pomóc, ale rozsądek podpowiada - kiedy to wszystko robić:( Zresztą staram się pomagać ile mogę, nawet teraz czeka na wysłanie przesyłka dla Amelki, jednak wiadomo, nie da się pomóc wszystkim. Widziałam że zgłosiło się kilka/kilkanaście osób, więc odpuściłam. Wczoraj wchodzę, czytam... i krew mnie zalewa:( Okazało się, że są ludzie, którzy potrafią urządzić sobie kpinę nawet z tak poważnej rzeczy jak choroba dziecka. Zresztą poczytajcie u Edytki.
Zagotowałam się, i mimo że nie planowałam, postanowiłam chociaż symbolicznie wysłać parę gadżetów. Mam nadzieję, że żartowniś osiągnął wprost przeciwny skutek i oby on nigdy nie musiał prosić o pomoc:(

Zrobiłam parę bransoletek...


Dołożyłam wcześniej zrobione podkładki...

... i, w poniedziałek nie dam rady, ale we wtorek polecą do Edytki.

Pozdrawiam Was śnieżnie, ale cieplutko:)