Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beading. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beading. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 czerwca 2017

Lazurowy czerwiec

Na czerwiec Danusia wymyśliła kolor lazurowy
Ucieszyłam się, bo uwielbiam niebieskości, no i co?... nie dałam rady. Czerwiec jest dla mnie zabójczy, czasem zapominam jak się nazywam:(
Jednak nie odpuściłam ani miesiąca w żadnej z kolorystycznych zabaw, więc głupio by było polec na ulubionym, dlatego małą rzecz, ale zrobiłam.
Bransoletka w dwóch odcieniach niebieskości. Może z czasem dorobię sobie naszyjnik.




Całą noc szalały u nas burze i nawałnice. O 1.00 spakowałam dokumenty i kartę do torby, by w razie czego złapać i uciekać... wiele burz przeżyłam, ale nigdy jeszcze takich odgłosów jak dziś..., najpierw był świst jak przy strzelaniu fajerwerkami, a potem grzmot, aż się wszystko zatrzęsło, i tak co 2-3 sekundy:( Burzom towarzyszyły ulewy, strumienie przepływały przez mój ogród, na szczęście przepłynęły do rzeczki za ogrodem nie wyrządzając jakiś wielkich strat. Dziś był następny parny, burzowy dzień, późnym popołudniem zerwał się huragan. Teraz sobie spokojnie pada. Cieszę się, bo ogród podlany, a wiatr przyniósł ochłodzenie.
Pozdrawiam orzeźwiająco;)

piątek, 4 listopada 2016

Siateczka inaczej

Lubię, zarówno nosić, jak i  tworzyć biżuterię. Wykorzystując trochę inaczej siatkę, zrobiłam dwa kompleciki dla dwóch wyjątkowych osóbek.
Pierwszy, z czarnej siatki i srebrnych pereł.


Drugi, z brązowej siatki i morelowych pereł

Na pewno powstaną następne;)

Przy okazji pokażę wcześniejsze bransoletki zrobione tradycyjną metodą.



Dziś, po mroźnym poranku, nastał piękny, słoneczny dzień. Po pracy wpadłam szybko do biblioteki, zrobiłam mały zapasik...
... a później wszystko na raz: obiad, zaopatrzenie kotłowni w opał, grabienie liści, wycinanie suchych roślin, podwiązywanie leżących chryzantem, a przede wszystkim koszenie trawników. Śniły mi się już po nocach, myślałam że przez ciągłe deszcze nie dam rady skosić ich przed zimą:( Na szczęście udało się, hura!


 Uwielbiam piąteczek, zresztą chyba nie jestem w tym odosobniona;)
Pozdrawiam ciepluteńko:)

piątek, 1 stycznia 2016

W Nowym Roku

Witajcie w Nowym Roku? Jak się czujecie?

Dziś najbardziej spodobało mi się zdanie zacytowane w Teleekspresie - "Wstaję rano, ...a tu Teleekspres" hihi.
Nie, ja tak nie wstawałam, bo też i poszłam spać prawie tradycyjnie... zawsze chodzę około 1-szej, dziś o 2-giej.

Pierwszy dzień zaczęłam oczywiście robótkowo... Działam jak zwykle z kilkoma pracami na raz, jedne są większe, drugie mniejsze, ale  nic nie nadaje się jeszcze do pokazania. Pokażę za to bransoletki, jakie przed świętami robiłam w ilościach hurtowych. Nie, nie zasypię Was całym hurtem, bo też nawet nie robiłam zdjęć, byłoby to bez sensu, wiadomo że kolory musiały się powtarzać.










 I jeszcze mam takie zbiorcze zdjęcie...

W pierwszym dniu roku już przestałam robić jakiekolwiek postanowienia, myślę że zrobię jedynie tak jak pokazała to wcześniej Zosieńka

Jeszcze tylko dołożę, że zrobię wszystko co w mojej mocy, by moje dzieci były szczęśliwe!

Wiele szczęścia dla Was!


czwartek, 31 grudnia 2015

Kolia na...

Dziś Sylwester, więc akurat podpasowała mi praca, ale kolia nie była robiona z myślą o dzisiejszym dniu, zrobiłam ją dla koleżanki na bardzo okrągłą rocznicę urodzin. Miała już swoją premierę na Wigilii pracowników szkoły i naprawdę prezentowała się okazale, nawet ksiądz zwrócił uwagę ;)

Kolia wykonana jest z pereł w kolorze starego złota, ale za nic aparat nie chciał uchwycić właściwego koloru:( Nie wiem co się z nim stało, złoto pokazuje jako nasycony żółty lub rudy:(
No cóż, musicie mi uwierzyć na słowo;)




Do kolii oczywiście bransoletka...

I jeszcze raz całość;)

Ostatni dzień roku rozpoczął się źle, brakło mi gazu, a ja bez porannej kawy nie funkcjonuję:( Na szczęście sąsiad ma punkt sprzedaży, syn zrobił szybki wypad i już mogę myśleć;)
Mam jednak nadzieję że cały rok nie upłynie pod znakiem ciągłych braków;)

Pewnie szykujecie się już na bale... Ja od kilku lat spędzam tę noc przed telewizorem uspokajając pieska. On nie reaguje jak inne, które chowają się w najciemniejszy zakątek, biega i szczeka aż ochrypnie, dlatego ryzykując utratę słuchu puszczam na full głośność i mamy szalonego Sylwestra;)
Nie myślcie że narzekam;) Był czas szaleństw, teraz potrzebny mi czas spokoju;)


Każdy z nas wiąże z Nowym Rokiem nadzieje. 
Mamy plany, marzenia, cele. 
Życzę Wam zrealizowania wszystkich, 
nawet tych najskrytszych i nieprawdopodobnych. 

Szczęśliwego Nowego 2016 Roku!

niedziela, 29 listopada 2015

Wyzwanie Kwiatowe

W tym miesiącu Agatka na Wyzwanie Kwiatowe wymyśliła miechunkę.


Szału nie ma, ale już poprzedni miesiąc odpuściłam, więc w tym stanęłam na głowie by chociaż coś małego przygotować.
Skoro małe i szybkie, no to powstała podwójna bransoletka



Moje miechunki zostały wcześniej zerwane do dekoracji, na szczęście kilka uchowało się  w ogrodzie.
 W wielu regionach już śnieg, a u mnie, po kilku dniach przymrozków, dziś słoneczko.
Chryzantemy najlepszy okres mają za sobą, ale i tak cieszą oczy.





Jak ten czas leci! Dopiero co był piątunio, jutro znów znienawidzony poniedziałek, oby tydzień też szybko przeleciał;) Pozdrawiam ciepluteńko:)

sobota, 7 listopada 2015

Bransoletki i listopadowy ogród

Jak już wyjęłam koraliki do kolii z rozpędu zrobiłam bransoletki. Na razie powstały dwie, ale na pewno będzie więcej;)







Dziś znów pogoda typowo listopadowa: szaro, buro i pada. Na szczęście wczoraj zrobiłam mnóstwo zdjęć, sorki, ale trochę Was nimi zanudzę;)
 Zostało jeszcze trochę liści na drzewach i krzewach, myślę że to już ostatnie takie widoczki, zapowiadają wietrzną niedzielę.


Róże jeszcze  kwitną pojedynczymi kwiatami...



Chryzantemy późno rozkwitły, pewnie przez suszę.

 ... te jeszcze zastanawiają się;)

 Trzy poniżej są rekordzistkami, kwitną chyba drugi czy trzeci miesiąc.



Złocień czerwonawy też jest rekordzistą w kategorii długości kwitnienia.


Astry bylinowe w tym roku nie popisały się, zakwitły późno i nie zdążyły w pełni pokazać swego piękna.


Na zakończenie rudbekia lśniąca. Listki już uschły, ale kwiaty jeszcze rozjaśniają pochmurne dni.

Dziękuję że jesteście, że chce się Wam do mnie zaglądać i zostawiać cieplutkie słowa, to zawsze podnosi na duchu i sprawia, że mimo braku czasu chce się tworzyć:)
Pozdrawiam Was ciepluteńko:)