Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lipca 2020

Haftowany obrazek na Bierzmowanie

Witajcie!
Ostatnio mam mnóstwo pracy, nawet książek nie pochłaniam w takim tempie jak zawsze, ale chyba wszyscy w tym czasie tak mają.

Dziś chciałam pokazać Wam obrazek, jaki wykonałam dla koleżanki na uroczystość Bierzmowania Jej chrześniaka. Koleżanka lubi takie pamiątki, to już drugi taki obrazek wyszywany dla Niej, a właściwie wcześniej Jej męża, pokazywałam go tutaj.
Ten różni się tylko imieniem i podpisem.

.


A ponieważ w tym miesiącu w zabawie u Ani ...

wyrzuciłam 5 i 3, czyli nitkę, obrazek leci na Jej zabawę.

Nastał czas na przerabianie darów ogrodu. Teraz czas na ogórki, pomidory, porzeczki, maliny i wiśnie.



 porzeczkoagrest

 Czarna porzeczka, którą uwielbiam.

 Pomidory na tarasie

 Po raz pierwszy mogłam spróbować owoce świdwośliwy - przepyszne!!! Cieszę się, że mam dwie sadzonki.


Zafascynował mnie kwiatostan pora.

Moje ziemniaczki w workach są już sukcesywnie zjadane. Oto ilość z jednego worka. Dla mnie na dwa-trzy obiady.


Na dziś tyle.
Miałam nie pisać, ale muszę:( 
Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę dojść do siebie po niedzieli. Wiem, każdy ma wolny wybór, ale nie mogę uwierzyć, że połowa dorosłych Polaków nie widzi co się dzieje, albo widzi i to popiera?! Nie rozumiem:(
Nie musicie się odnosić do tych słów, ale po prostu musiałam je z siebie wylać, bo wciąż jestem w szoku:(


Trzymajcie się cieplutko:)

piątek, 9 sierpnia 2019

Ogrodowy i remontowy mix

Witajcie!
Robię kartki, wyszywam hafciki, ale niczego nie mogę jeszcze pokazać, bo okazje, na które robię kartki jeszcze nie nadeszły, a hafciki w toku. Jeśli nie mogę pokazać swoich prac rękodzielniczych to pokażę inne.

W ogrodzie zawsze jest mnóstwo rzeczy do zrobienia. Jak wszyscy przerabiam owoce i warzywa. Lubię zapełniać spiżarnię, chociaż i tak nie jestem w stanie wszystkiego przejeść.

Poza tym mam silną alergię na nikiel i słońce. Doprowadziłam się do takiego stanu, że oprócz tego, że cała byłam wysypana strasznie swędzącą wysypką, to jeszcze ręce i nogi miałam tak spuchnięte jakbym była nadmuchana;)  Przed słońcem jak mogę tak się kryję, jeśli już muszę wyjść to smaruję się filtrem 50. Teraz mogę sobie pozwolić na wychodzenie tylko wtedy, gdy słońca nie ma lub zajdzie za chmury, ale boję się co to będzie w pracy: dyżury na boisku, wyjścia w teren, w-fy... kurcze, może muszę tak jak szlachcianki hehe, parasolka i koronkowe rękawiczki;) Zawsze wiedziałam że słońca nie lubię, a teraz okazało się że ono mnie również;)
Jeśli chodzi o alergię na nikiel to już od nastolatki nie noszę ani zegarka, ani żadnej biżuterii, która ma metalowe elementy, ale dopiero teraz pani dermatolog uświadomiła mi, że nikiel to nie tylko metal, nikiel występuje w żywności, chemii itp. No cóż, musiałam wyrzucić wszystkie proszki, płyny, kremy itp. i wymienić je na dziecięce lub dla alergików. Lista zakazanej żywności też jest długa, są na niej m.in. pomidory, sałata, słonecznik, orzechy, groch, fasola, wiśnie, czekolada, kakao, kasze, ... i wiele, wiele innych, wydawałoby się zdrowych rzeczy. W ziemi też nie mogę pracować, nawet w rękawicach ... i co teraz?:( Byle do zimy;)

 Najpiękniejsze słoneczniki to te, które same się zasiały, pozostałe dużo mniejsze, ale do jednych i drugich dobierają się ptaki, nie wiedzą że to ich karma na zimę;)
Pomidory nie zawiodły. W tunelu mam różne, duże odmiany, a na tarasie koktajlowe.



 Małe krzaczki jeżyn kupiłam wiosną w Dino i już w tym roku doczekam się owoców.

 W tym roku po raz pierwszy zasiałam fasolnik chiński. W opakowaniu było chyba z 5 ziarenek, dlatego mam mało, ale za rok zasieję już ze swoich nasion. Świetna fasola, długa jak makaron spaghetti i nie ma włókien.
Poniżej dla porównania z normalną fasolą szparagową.
 Stopniowo zbieram kwiaty na suche bukiety. Zasiałam dużo różnych kolorów zatrwianów, a okazuje się że najwięcej jest białych.
W ogrodzie królują hortensje. Na pierwszym planie moja najpiękniejsza i największa - Phantom


Już od dawna nie sadziłam dalii, bo nie mam ich gdzie przechować, ale bardzo je lubię i w tym roku skusiłam się na dwie.

To samo z cannami, ale zięć przyniósł kilka, więc dwie posadziłam u siebie.

I jeszcze kilka ogrodowych fotek.




W tytule wspomniałam o remoncie...
Nie mam tak dużych jak Małgosia, ale każdy remont, mały czy duży, to bałagan wszędzie.
Po wielu latach nareszcie zakładam płytki na balkonie, tarasie i przed wejściem. Oczywiście ja (oprócz sprzątania) nawet palcem nie kiwnęłam, płytki zakłada Damian, a fuguje...
Alanek z Andżeliką;)
A tak wygląda jeden z ulubionych punktów z cyklu "wakacje u babci";) Najczęściej z koca jest namiot, ale i tak można.
Balkon już prawie dokończony, czas zabrać się za taras, a on ma 12 metrów kwadratowych, czyli tak szybko nie pójdzie, tym bardziej że Damian robi po pracy.

Pozdrawiam cieplutko:)

niedziela, 27 września 2015

Na chrzest

Córka koleżanki, podziwiając bukiecik jaki zrobiłam na 18-stkę dla chrześniaka, od razu zamówiła podobny na chrzest. Koleżanka (równie zapędzona i zakręcona przez terminy jak ja) pomyliła datę i bukiecik, mimo że miał być na dziś, na łeb, na szyję robiłam w ubiegłą sobotę;) Swoją drogą dobrze że nie podała późniejszej hehe.
Niestety fotki na szybko wyszły kiepsko, ale już nie zabierałam do ponownej sesji.





U mnie w dalszym ciągu susza, na grzyby w lesie nie ma szans, brak nawet trujących... kurcze, niebo ktoś nade mną zakleił czy co?:(
Żałuję że nie mam przy ogrodzie własnego lasku, mogłabym podlewać hehe.

Weeend minął mi w kosmicznym tempie, wszystko przez nawał zajęć, ale tak jest jak w tygodniu żyje się tylko pracą zawodową:( Uwijałam się jak fryga, umyłam okna, oczywiście standardowe porządki, pranie, prasowanie itp. Popracowałam też w ogrodzie i na warzywniku. Zebrałam rośliny na następną porcję suszu i słonecznik na zimowy pokarm dla ptaków...


Maliny, których nie dałyśmy rady zjeść nastawiłam na malinówkę...


... i rozkoszowałam się jesiennym ogrodem.
 Znienacka tu i tam pojawiły się zimowity.

 Hortensje przybrały intensywne barwy. Na zdjęciu Phantom
 Żółte chryzantemy zmieniają barwę.

 Przy aksamitkach chyba jakiś ptaszek zasiał mi len;)

 Swoje panowanie rozpoczynają astry bylinowe.


Leszczyna Contorta, chyba po raz pierwszy zaowocowała.


Z drzewa spadają orzechy włoskie

Dzielżan przeżywa drugą młodość hehe...

 ... róże również;)




Dziękuję za wszystkie cieplutkie komentarze odnośnie jesiennych obrazków:)
Życzę Wam miłego tygodnia:)