... chyba od burzy jaka rozpętała się w pierwszy dzień lata. Około 6-tej rano nadciągnęła nawałnica - wiatr, deszcz i pioruny. W domu w takim momencie wszystko wyłączamy, ale właściciele anteny zbiorczej nie zdążyli... zostałam pozbawiona Internetu. Właściwie mogę powiedzieć, że nie ma tego złego, bo i tak nie miałam czasu na siedzenie przy kompie... koniec roku - świadectwa, sprawozdania i inne papierzyska! Na szczęście skończyłam, oddałam i już czuję powiew wakacji.
Z robótek robiłam niewiele, więc pokażę karteczkę jaka powstała razem z poprzednią niebieską... tym razem taka wiosenna...
Skończyłam też następną porcję elementów na Magiczny Kocyk dla Moniki z Marzycielskiej Poczty ... 110 elementów
Ogóraski już mi ukisły... pychota!!!
I tradycyjnie - parę fotek ogrodowych... dzwoneczek karpacki
...słoneczniczek szorstki
... maczek kalifornijski
... i taka sobie rabatka
Buziaczki dla Wszystkich tu zaglądających i komentujących:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magiczny kocyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magiczny kocyk. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 czerwca 2012
piątek, 11 maja 2012
Weekendowo
Najbardziej kocham piątkowe popołudnia... można wtedy zwolnić tempo, zająć się w końcu na spokojnie ogrodem, robótkami, czytaniem... Idealnie było by czytać lub rękodzielniczyć w ogrodzie, ale na to będzie chyba czas dopiero w wakacje, chociaż też nie jestem tego taka pewna.
Ostatnio przeczytałam pierwszą części serii Stinga Larssona „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. Jest to powieść kryminalna, dość gruba, ale fajnie się ją czyta.
Według informacji na książce... Dziennikarz i wydawca magazynu „Miillennium” Mikael Blomkvist ma przyjrzeć się starej sprawie kryminalnej sprzed czterdziestu lat, kiedy zniknęła bez śladu Harriet Vanger. Do pomocy dostaje młodą, intrygującą outsiderkę i genialną researcherkę. Blomkvist i Kalander tworzą niezwykły team. Wspólnie szybko wpadają na trop mrocznej i krwawej historii rodzinnej.
Następne części to: „Dziewczyna, która igrała z ogniem” i "Zamek z piasku, który runął”... niestety w bibliotece nie było drugiej części, więc wypożyczyłam "Ognisty krzyż" Diany Gabaldon
Jeszcze nigdy nie czytałam takiego opasłego tomiska... ma aż 1244 strony!!! By zabrać się za taką pozycję trzeba mieć psychiczny luz - ja niestety ostatnio mam nerwy napięte jak postronki, więc...
...zaczęłam od lekturki lekkiej, łatwej i przyjemnej... Juliusza Verne "Napowietrzna wioska"
Z robótek robię mało, ponieważ kończę z uczniami dwa rękodzielnicze projekty unijne i jestem zajęta oprawianiem ich hafcików. Drugi projekt związany jest z koronczarstwem... ośmioletnie dzieci nie zrobią po kilkunastu godzinach nic co nadawałoby się na wystawy, kiermasze, ... cieszę się że opanowały już podstawy szydełkowania, jednak prace będę musiała przygotować sama. Na razie przygotowałam taki zestawik i myślę co dalej...
Cały czas dziergam też elementy na Magiczny Kocyk, no i zaczęłam następne poncho, ale jeszcze nie ma się czym chwalić.
Ogród również zajmuje bardzo dużo czasu - robię w nim na okrągło w każdej wolnej chwili: wsadzam, przesadzam, podwyższam rabaty, odchwaszczam... Dziś tylko jedna ogrodowa fotka, bo już i tak post mi się wydłużył...
Spokojnej nocy:)
Ostatnio przeczytałam pierwszą części serii Stinga Larssona „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. Jest to powieść kryminalna, dość gruba, ale fajnie się ją czyta.
Według informacji na książce... Dziennikarz i wydawca magazynu „Miillennium” Mikael Blomkvist ma przyjrzeć się starej sprawie kryminalnej sprzed czterdziestu lat, kiedy zniknęła bez śladu Harriet Vanger. Do pomocy dostaje młodą, intrygującą outsiderkę i genialną researcherkę. Blomkvist i Kalander tworzą niezwykły team. Wspólnie szybko wpadają na trop mrocznej i krwawej historii rodzinnej.
Następne części to: „Dziewczyna, która igrała z ogniem” i "Zamek z piasku, który runął”... niestety w bibliotece nie było drugiej części, więc wypożyczyłam "Ognisty krzyż" Diany Gabaldon
Jeszcze nigdy nie czytałam takiego opasłego tomiska... ma aż 1244 strony!!! By zabrać się za taką pozycję trzeba mieć psychiczny luz - ja niestety ostatnio mam nerwy napięte jak postronki, więc...
...zaczęłam od lekturki lekkiej, łatwej i przyjemnej... Juliusza Verne "Napowietrzna wioska"
Z robótek robię mało, ponieważ kończę z uczniami dwa rękodzielnicze projekty unijne i jestem zajęta oprawianiem ich hafcików. Drugi projekt związany jest z koronczarstwem... ośmioletnie dzieci nie zrobią po kilkunastu godzinach nic co nadawałoby się na wystawy, kiermasze, ... cieszę się że opanowały już podstawy szydełkowania, jednak prace będę musiała przygotować sama. Na razie przygotowałam taki zestawik i myślę co dalej...
Cały czas dziergam też elementy na Magiczny Kocyk, no i zaczęłam następne poncho, ale jeszcze nie ma się czym chwalić.
Ogród również zajmuje bardzo dużo czasu - robię w nim na okrągło w każdej wolnej chwili: wsadzam, przesadzam, podwyższam rabaty, odchwaszczam... Dziś tylko jedna ogrodowa fotka, bo już i tak post mi się wydłużył...
Spokojnej nocy:)
czwartek, 12 kwietnia 2012
Kolorowy zawrót głowy
Święta minęły, czasu w prezencie od króliczka nie dostałam...niestety, więc i nie mam za bardzo co pokazać. Zamówiłam jednak włóczki, "przyleciały" w kosmicznym tempie... teraz będę szydełkować moje ulubione dziecięce poncha i czapeczki...
Ciągle też dziergam elementy na Magiczny Kocyk... Dwie partie wysłałam, teraz mam do zrobienia 110 elementów - do tej pory jest jednak tylko tyle...
Wiosna nadchodzi bardzo ospale, ale coś tam jednak kwitnie. Niestety odkrywam coraz więcej strat zimowych - wszystko przez bezśnieżną zimę.
Oczywiście nie wytrzymałam i mimo mnóstwa zaległej pisaniny - złapałam za szydełko...
Ciągle też dziergam elementy na Magiczny Kocyk... Dwie partie wysłałam, teraz mam do zrobienia 110 elementów - do tej pory jest jednak tylko tyle...
Wiosna nadchodzi bardzo ospale, ale coś tam jednak kwitnie. Niestety odkrywam coraz więcej strat zimowych - wszystko przez bezśnieżną zimę.
Witam moich nowych obserwatorów :)
Pozdrowionka:)
wtorek, 6 marca 2012
Kocykowe elementy
Staram się je dziergać w każdej wolnej chwili, ale z tego co widać - takich chwilek mam mało, tym bardziej teraz, kiedy pogoda pozwala popracować trochę na świeżym powietrzu...
To elementy na Magiczny Kocyk dla Moniki
Te już poleciały do zszywania - przeznaczone są na kocyk dla Małgosi... w rzeczywistości kolory są intensywniejsze, aparat przekłamuje.
Dni są w dalszym ciągu słoneczne, chociaż chłodne... ranki jeszcze z temperaturami -8, -9 stopni... jednak już biedronki zaczynają wychodzić ze swoich zimowych legowisk.
W ogrodzie kwitnących roślinek jak na lekarstwo, nieśmiało zaczynają rozwijać się przebiśniegi, ale inne, mimo że nie kwitną, w słoneczku też pięknie wyglądają.
Buziaczki dla Was:)
To elementy na Magiczny Kocyk dla Moniki
Te już poleciały do zszywania - przeznaczone są na kocyk dla Małgosi... w rzeczywistości kolory są intensywniejsze, aparat przekłamuje.
W ogrodzie kwitnących roślinek jak na lekarstwo, nieśmiało zaczynają rozwijać się przebiśniegi, ale inne, mimo że nie kwitną, w słoneczku też pięknie wyglądają.
Buziaczki dla Was:)
środa, 22 lutego 2012
Nalot dzwońców
Dziś dzwońce zrobiły nalot na mój karmnik... w podziękowaniu za ucztę nawet pozwoliły się sfotografować.
Zrobiłam też trochę elementów na Magiczny Kocyk
Są większe i masywniejsze od sikorek, ale potrafią zgodnie korzystać z jednego karmnika.
Zrobiłam też trochę elementów na Magiczny Kocyk
poniedziałek, 20 lutego 2012
Trochę radości
Wiele jest nieszczęść na świecie, najbardziej niesprawiedliwe jest jednak według mnie, gdy dotykają one dzieci. Nie możemy wszystkim pomóc, ale możemy choć niektórym ubarwić szarość życia.
Jest wiele akcji charytatywnych mających na celu przynieść im trochę radości ... biorę już udział z moimi uczennicami w szyciu hafcików na poduszki dla chorych dzieci ... teraz zgłosiłam się do następnej akcji "Magiczny kocyk". Tworzymy z małych, szydełkowych elementów kolorowe kocyki dla dzieci z "Marzycielskiej Poczty". W tym celu powstał blog http://magicznykocyk.blogspot.com/ Zapraszam do obejrzenia:)
Pierwszy kocyk będzie dla Małgosi ... szydełkujemy elementy Afrikan Flower w kolorystyce różu i żółtego.
Jest wiele akcji charytatywnych mających na celu przynieść im trochę radości ... biorę już udział z moimi uczennicami w szyciu hafcików na poduszki dla chorych dzieci ... teraz zgłosiłam się do następnej akcji "Magiczny kocyk". Tworzymy z małych, szydełkowych elementów kolorowe kocyki dla dzieci z "Marzycielskiej Poczty". W tym celu powstał blog http://magicznykocyk.blogspot.com/ Zapraszam do obejrzenia:)
Pierwszy kocyk będzie dla Małgosi ... szydełkujemy elementy Afrikan Flower w kolorystyce różu i żółtego.
Zapraszamy do współpracy wszystkie chętne osoby.
Więcej wiadomości na blogu Magiczny Kocyk ... ja również, w miarę swoich możliwości, bardzo chętnie odpowiem na wszystkie pytania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


