Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stojak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stojak. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 maja 2014

Na Komunię zamiast kwiatów

Dziś u nas, chociaż w wielu innych parafiach również, są Komunie Święte. Obecnie odchodzi się od żywych kwiatów, ...jest to praktyczne szczególnie wtedy, gdy wyjeżdżamy daleko.
Właśnie na ten szczególny dzień powstała taka pamiątka ...



Przy okazji wyszło na jaw, że nie pokazałam wcześniej zrobionej kuli... szybciutko to nadrabiam.


Myślałam, że ostatnie przymrozki nie wyrządziły szkód... niestety.
Zostały przymrożone młode listki morwy...
 ...na szczęście fasola szparagowa i ogórki były przykryte włókniną, więc przeżyły...

 ...wbrew swej nazwie - karagana syberyjska, też odczuła mrożne poranki
 ... inne roślinki mniej kwitną, ale nie ma co narzekać... i tak nie jest źle.
 Zaczynają swe panowanie różaneczniki
 Mam dwie azalie japońskie... jedna różowa z białymi muśnięciami...
 ...druga - różowa.
 ... i trzy rododendrony... na razie nabrzmiały pąki dwóch z nich.

 Zaczynają też rozkwitać średnie i wysokie odmiany irysów.
 Miłej niedzieli:)

poniedziałek, 10 marca 2014

Boa, spacer i coś jeszcze

... może zacznę od tego "coś jeszcze".
Już kiedyś Wam pokazywałam stojak z różaną kulą... Okazało się, że ma być prezentem ślubnym(zamiast kwiatów). Zrobiłam więc stosowny napis, opakowałam i mam nadzieję że Młodym się spodoba, a już na pewno postoi dłużej niż żywe kwiaty.


 Powstało następne boa, tym razem siwe z czarnymi bąbelkami. Ma swoje przeznaczenie, ale o tym innym razem.

 Korzystając z cudownej pogody wybrałam się z klasą na spacer. Przytulaliśmy się do brzóz, szukaliśmy oznak wiosny, a przede wszystkim dotlenialiśmy nasze umysły;)





Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze i pozdrawiam cieplutko:)

poniedziałek, 10 lutego 2014

Mój pierwszy raz

Tak mi się przypomniało, ... parę lat temu zatrzymała mnie policja do standardowej kontroli... ja rozdygotana, trzęsącymi się rękoma podaję dokumenty, pan policjant pyta
- a co pani tak się denerwuje?... mówię
- bo to mój pierwszy raz!!!!
Policjant uśmiechnął się, powiedział że będzie delikatny... był...  hihi... Teraz przy każdej kontroli jest to mój pierwszy raz;) ... na szczęście nie było ich dużo.

A teraz do rzeczy...
Już dawno temu zachwyciłam się u ANI stojakiem z papierowej wikliny i różaną kulą. Ania zrobiła kursik, więc wystarczyło poczekać na wolniejszy czas i wenę, no i ...
...taaaddddaaaammmm - oto moja pierwsza praca hihi...
Wiem, wiem, że to nie to co u Ani, ale to mój pierwszy raz, następne będą coraz ładniejsze, ... przynajmniej mam taką nadzieję;)

 Największy problem miałam z ozdobieniem środeczka stojaka... pomysły rodziły się w bólach... ostatecznie złapałam kawałek dermy i koronki, ozdobiłam perełkami i w sumie może być.

W trakcie zdjęć troszkę przeszkadzałam pewnemu śpiochowi...zobaczcie jak patrzy na mnie z wyrzutem hihi
 Jednak za chwilę znów się zwinął w kłębuszek i spał dalej...

No to jeszcze raz się pochwalę, bo jestem niesamowicie dumna z siebie:)

 Na koniec zaproszę Was na świeżutki chlebuś... no cóż, nie wiem czy wyszedł taki jak powinien... może za mało wyrósł, ale nie ma zakalca, jest smaczny, więc częstujcie się... to też mój pierwszy raz;)


Za oknem prawdziwa wiosna, na parapecie też...

Pozdrawiam Was cieplutko, radośnie - po prostu wiosennie:):):)