Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca z HBO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca z HBO. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 kwietnia 2016

Żabcia i następne sentencje dla HBO

Wczoraj padało, zresztą dziś też woda leje się z nieba,  na dodatek wieje. Deszcz potrzebny, tylko czemu w wolny weekend:(
Mimo wszystko popracowałam w ogrodzie;) To nic że zmokłam, ważne że w końcu wypoczęłam tak jak lubię.
W międzyczasie wyszyłam mały kwadracik, oczywiście z przeznaczeniem na podusię dla jakiegoś chorego dzieciaczka, może taka żabcia przyniesie mu choć cień radości.


Już od dłuższego czasu przygotowywałam, w końcu udało mi się dokończyć parę konturów dla moich wyszywających dziewczynek.


Jak pamiętacie, wcześniej miałam duże zamówienie dla HBO. Po jakimś czasie znów dostałam następne zlecenie, tym razem dłuższe i różne sentencje. Mimo że haftów miało być tylko 9, to rozrysowywanie każdego cytatu przysparzało wiele pracy, a czas wykonania też był krótki. Na szczęście córcia pomogła, synowa też zmierzyła się z jednym, ale okazało się że źle Jej wyliczyłam wielkość ... moja wina, moja wina... za karę musiałam wyszyć jeszcze raz;)









Witam w moich progach nowe Obserwatorki:) Cieszę się że zajrzałyście i zechciałyście pozostać dłużej:)
Pozdrawiam Was ciepluteńko:)


niedziela, 28 lutego 2016

Współpraca z HBO i co przeczytałam

Wcześniej wspominałam o moim dużym zamówieniu, nie mogłam zdradzić tajemnicy, teraz chwalę się;)

Wyszywałam sentencję, która w formie obrazka miała być wykorzystana w kampanii promującej V sezon nagrodzonego Złotym Globem serialu  HBO Dziewczyny.

Jednak po kolei...
W ostatnich dniach stycznia napisała do mnie Pani Marta z pytaniem czy byłabym zainteresowana wyszyciem 70-100 różnych sentencji do 8-9 lutego. Było to absolutnie niemożliwe, już nie mówię że właśnie skończyły się ferie i mieliśmy koniec półrocza, nawet gdybym miała wolne to najzwyczajniej w świecie tak szybko chyba nikt nie wyszywa, musiałam odmówić:(
Pani Marta nie odpuściła, po mailowych i telefonicznych rozmowach stanęłyśmy na 40 w tym samym terminie i z jednakową sentencją na wszystkich. Było to bardzo ważne, ponieważ samo rozrysowanie wzoru, rozmieszczenie w  określonym okienku zakupionych już przez zamawiającą ramek też zajęłoby dużo czasu.
Po zatwierdzeniu rozrysowanego wzoru, uzgodnieniu kolorystyki wzięłam się ostro do pracy... No, może nie tak ostro, okazało się że nie mam w domu tyle kanwy, zamówiłam z opcją "dostawa kurierem", ale był weekend czyli nie mogłam spodziewać się wcześniej niż we wtorek, a czas gonił. Zamówiłam kanwę w Coricamo, na szczęście dla pewności zamówiłam również w Fastrydze i to mnie uratowało. W poniedziałek Pan z Fastrygi zadzwonił z przeprosinami, że nie mają na stanie tyle kanwy ile zamówiłam, czy chcę żeby wysłali to co mają, resztę później? Chciałam, we wtorek miałam, a w piątek przysłali na swój koszt brakujący kawałek, a Coricamo... no cóż... długo z nimi współpracowałam, otrzymałam w I edycji wyróżnienie w konkursie na "Najbardziej twórczo zakręcony blog", reklamowałam ich na blogu i... już nie reklamuję:( Po prośbach na czacie, na maila, w kontakcie telefonicznym w końcu dostałam, w piątek, tak jak drugą zaległą z Fastrygi:( Rozumiem że w regulaminie mają określony czas, ale jak to się mówi - klient nasz pan, wybiera ten sklep w którym go szanują!

Wracając do zamówienia... napisałam że ostro wzięłam się do pracy, a powinnam napisać wzięłyśmy;)  Wzór wydaje się łatwy i prosty, jednak trzeba było ciągle zakańczać nitkę, by nie było prześwitującego koloru przy przechodzeniu do następnego wyrazu, ... dwa hafty, dwa i pół dziennie to szczyt możliwości, sama w życiu nie dałabym rady, tym bardziej że byłam zarzucona papierzyskami, miałam radę i zebranie z rodzicami.
Córcia na szczęście miała akurat urlop,  z zapałem zabrała się do pracy, ale po kilkunastu haftach nie mogła już na nie patrzeć;) Nie zostawiła mnie jednak z nimi sama, dzielnie śmigała igiełką.
Drugą pomocnicą była moja synowa;) Muszę Wam powiedzieć, że wcześniej nie miała zielonego pojęcia o wyszywaniu, ale miała ochotę, Andżela Jej pokazała co i jak, Ewelinka szybko załapała i sama byłam zdziwiona jak pięknie Jej szło;)
Wspólnymi siłami dałyśmy radę;)


Nie byłam w stanie objąć aparatem wszystkich haftów, ale musicie uwierzyć - jest 40.

Pani Marta jest wspaniałą, cierpliwą osobą. Cieszę się że mogłam z Nią współpracować, a powiem Wam po cichutku że to nie koniec;)
Dziękuję Pani Marto i pozdrawiam:)

Dziś wyszedł mi tasiemcowy post;) Mam nadzieję że chociaż parę osób dotrwało do końca;)
Jeszcze tylko szybciutko pokażę co ostatnio przeczytałam...

Moja ulubiona Erica Spindler i "Złodziej tożsamości"... jak zawsze - nie zawiodłam się.


Agnieszka Krawczyk "Jezioro szczęścia". Książka przepiękna, ale... no właśnie... pani w bibliotece poleciła mi ją bo piękna, że na pewno mi się spodoba, więc wzięłam, a że czytałam akurat inną dałam koleżance i zapomniałam. Przy ponownej wizycie w bibliotece wyszło na jaw że ją mam, dostałam następną część. Koleżanka oddała, nie przeczytała, zniechęciła ją ilość stron, zabrałam się za lekturę i wsiąkłam... bardzo fajnie się czyta, ciekawe wątki, fajnie rozwija się akcja.


Po zakończeniu złapałam za drugi tom i ... ups, dostałam drugi, a to co czytałam okazało się ostatnim tomem serii:(  Już mnie zniechęciła, tylko przekartkowałam, bo przecież znałam dalsze losy.
Z czystym sumieniem mogę Wam polecić te książki, ale czytajcie w kolejności:
1. "Magiczne miejsce"
2."Dolina mgieł i róż"
3. Ogród księżycowy"
4. "Jezioro szczęścia"


Na zakończenie dla wytrwałych tort od Filipa, w podziękowaniu za ciepłe słowa i życzenia:)
Pozdrawiam cieplutko:)