Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą listeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą listeczki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 marca 2015

- Grasz w zielone?

- Gram.
- Masz zielone?
- Mam:)

Gram w zielone u Danusi. Na szczęście na marzec, większością glosów wybrany został ten właśnie kolorek.
Pracę miałam już na początku marca, ale myślałam że zrobię coś innego, zwlekałam, niestety im bliżej Wielkanocy tym mniej czasu, więc znów będzie szydelkowa.
Jeśli zielone, to młode, soczyste listki;)

Zrobiłam na różnych tłach, bo aparat nie chciał oddać ich soczystości;)





 Uwielbiam zieleń w otoczeniu, w ogrodzie, oczywiście młodą, soczystą, wiosenną. W szafie coś tam mam z zieloności, ale nie jest to mój ulubiony kolor.




Mam jeszcze odpowiedzieć na pytanie co pasuje do seledynu... hmmm, ja bym dała kość słoniową;)

Pozdrawiam cieplutko:)

sobota, 9 sierpnia 2014

Podkładeczki-listeczki i motyle

Podkładeczki mnie kochają, ja kocham podkładeczki, no to dziergam ...

Te wydziergałam dla córci... Wcześniej, jak pamiętacie, zrobiłam jej bieżnik, więc przydałyby się pasujące do niego podkładki. Miały być trzy fioletowe, trzy siwe,... niestety fioletowego wystarczyło na 2 i pół listka.
Jak kordonek pokaże się znów w sklepie - dorobię, będzie miała więcej.

Tak jak wspominałam wcześniej, robiłam je na podstawie kursu Ani Crochet, z tym że według kursu wychodzą duże, ja sobie zmniejszyłam, czyli ogonek robię z 5-ciu oczek łańcuszka, a tam gdzie było 5 słupków robię trzy.

 Wcześniej zrobiłam jej takie... Chciała bez krochmalenia i rozpinania - dla mnie lepiej.

I znów motyle... już widzę jaki ubaw mają sąsiedzi gdy widzą mnie biegającą po nadrzecznej łące, lub zastygającą w jednej pozie, czyt. z wypiętym tyłeczkiem hihi

 Tego nie znam... może bęsica osinówka lub brzezinówka?

 A tego chyba wszyscy znają od dziecka - listkowiec cytrynek


 W poprzednim poście pokazałam taką cudną/brzydziorną gąsienicę... z niej wyrośnie motyl poniżej, czyli rusałka pawik.

No i na koniec motyl za którym uganiam się co roku i nie zawsze pozwalał się sfocić - rusałka admirał
Chyba, tak jak ja, lubi niebieskości;)

 Nawet zostawił swoje siusiu hihi


U mnie wczoraj przeszła burza, popadało, dziś niestety już grzeje:(
Zostawiam Wam mojego nowo rozkwitniętego liliowca i uciekam walczyć z ogórkami...
Witam cieplutko moją nową obserwatorkę - Arletę Walkowiak, życzę Tobie i wszystkim tu zaglądającym miłego dnia:):):)

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Kolorowe liście i motyle

Jak wiecie, ostatnio szaleję z podkładkami. Tym razem zrobiłam listeczkowe. W ubiegłym roku szydełkowałam większe TU, według kursu Ani Crochet, tym razem wzór podobny, ale zmniejszony wg własnego pomysłu ...
Te przepiękne korale z jarzębiny wykonał dla mnie 4-letni przystojniak - Filip.
Dziękuję skarbie:)




I ja Wam się podobają?

Zgłaszam je na wyzwanie SZUFLADY


Wczoraj, zdejmowałam je akurat z blokowania i oglądałam sobie Wasze blogi... nagle patrzę, moje listeczki hihi... nie nie, nie moje, wpadłyśmy z Kasią na ten sam pomysł:)

Skoro kolorowe listki, to i równie kolorowe motyle...

 rusałka pawik


 dostojka latonia

Tej piękności nie znam... może białka lipówka?


 Rusałka pokrzywnik po przejściach


Przestrojnik trawnik

Strzępotek ruczajnik


Pospolity bielinek kapustnik

I rusałka ceik, która nie chciała rozłożyć skrzydełek, a miejsce wybrała mało fotogeniczne.

Na dziś tyle. Zapraszam Was jeszcze na licytacje gadżetów dla JULKI, która ma roczek, a urodziła się z rzadką chorobą - w obu nóżkach nie ma kości strzałkowych, skokowych i piętowych. Operacja i leczenie może odbyć się tylko w USA, a wiadomo że to jest bardzo kosztowne.

U mnie wieczorem przeszły burze, popadało tyle co kot napłakał, ale było przynajmniej czy oddychać. Dziś znów zapowiada się następny upalny dzień:(
Chyba trzeba wskoczyć do wody i leżeć żabką hehe, bo one w ten upał nie pływają, tylko leżą.

Miłego dnia:)

sobota, 9 listopada 2013

Listopad - liść opadł

... z drzew opadły, ale nic to - wydziergałam sobie:)



I cały komplecik dla mojej siostruni... 


Muszę się Wam pochwalić, że przyleciało do mnie takie kolorowe stadko ptaszków, no dobrze, zrobiłam sobie ... i nawet nie wymagają dokarmiania hehe.

W ogrodzie już coraz smutniej, tym bardziej że od paru dni pada...



Miłego weekendu:)