Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motylki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą motylki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 listopada 2017

Ślubna z motylem

W poprzednim poście pokazałam kartkę na wyzwanie KTM. Można pokazać maksymalnie trzy, więc zarzucę Małgosię motylami;) A prawdę mówiąc zarzucimy ją wspólnie z Agatką (Agulek) hihi. Pozdrawiam Kochana:)

Tym razem ślubna...




banerek

Dziękuję Wam za przemiłe komentarze:) Wiem że moje kartki w porównaniu z pracami scrapowych Mistrzyń czy Mistrzów, bo i panowie też tworzą, to jeszcze ubogie krewne, ale wciąż się uczę.
Miłej niedzieli:)

sobota, 4 listopada 2017

Srebrne Wesele

Karteczka robiona w ekspresowym tempie, odebrana w nocy, zdjęcia robione dość późno nie chciały przypominać oryginału:( Głupota z tą zmianą czasu!
Po obróbce nie są idealne, ale już bardziej oddają rzeczywistą kolorystykę.

 Wykorzystałam nowe papiery Lemoncrafta z kolekcji Violet Silence, oczywiście moje ulubione tekturki, motylki, koronkę, i gdzie mogłam - srebro, w końcu to Srebrne Gody;)




 Karteczkę zapakowałam w kopertę 3D i przewiązałam srebrną wstążką.

Na kartce są motylki, dlatego zgłaszam ją na wyzwanie Klubu Twórczych Mam, gdzie gościnną projektantką jest... jak motyle to wiadomo -  Małgosia X ;)

Też lubię motylki, umieszczam je prawie na każdej pracy, dlatego nawet bez tej ekspresowej kartki miałabym z czego wybierać;)
Oj, napracowałam się dziś konkretnie, w większości były to tzw. męskie prace. Już wiem dokładnie ile mam kości, ile mięśni, ... ile lat;)
Pozdrawiam Was ciepluteńko:)

niedziela, 2 października 2016

Motyle, motyle

Wczoraj pokazywałam szydełkowe ptaszki, (Ola)Anielique napisała...
Wyglądają uroczo, ale bardziej podobają mi się motylki szydełkowe, może kilka zrobię na firankę :) Przypomniałaś mi o nich ;)

Uśmiechnęłam się do siebie, bo miałam je już przygotowane na dzisiejszego posta;)





Motylki 3D mają około 6x4cm. Zrobiłam też kilka maluszków 1,5 - 2cm, pokazuję dla porównania z poprzednim.
Motyle 3D robiłam według kursiku mojej ulubionej Ani Crochet, maluszki to już moja własna radosna twórczość;)

A teraz te ubarwiające i ożywiające wrześniowy i październikowy ogród...

rusałka pawik






rusałka admirał



Pozdrawiam cieplutko i życzę wspaniałego tygodnia:)

piątek, 20 lutego 2015

Kolorowe motyle, czyli wiosna!

W ostatnim poście pokazywałam różowego motylka, ale zrobiłam ich więcej.... tu z ptaszętami...

... i same.


Dorcia pytała jak się je robi... ot, i zagwozdka;)
Wypatrzyłam je gdzieś w ubiegłym roku czy wcześniej, opis mam zapisany w mądrym zeszyciku, ale za chiny nie wiedziałam skąd go wzięłam:(
Myślę sobie trudno, zrobię zdjęcia etapów powstawania, przepiszę opis i kto będzie zainteresowany  jakoś da radę. Przy pisaniu posta EUREKA, oświeciło mnie,... skąd mam? ... no oczywiście od Ani Crochet , znalazłam  filmik, ale zdjęcia i tak pokażę;)

Robimy taką mini serwetkę


... składamy na pół...

 ... robimy łańcuszek, opasujemy nim tułów i łączymy, robimy jeszcze kilka oczek łańcuszka i powstaną czułka.

Piszę w skrócie, bo i tak dokładniej tłumaczy to Ania Crochet:)


Za oknem wiosna ...






Nie mogę się już doczekać prac w ogrodzie, dlatego póki co szaleję z zakupem nasion;)




Mam ferie, no i  zdrowie wysiadło:(
Powiem Wam że troszkę się przestraszyłam, odwiedziłam lekarza(a ja idę do niego jak już jestem umierająca), przygotowałam się nawet na pobyt w szpitalu, ale... ech, brak słów... na kasę chorych to można tylko umierać:(

Dlatego dla Was i dla mnie witaminki;)

Pozdrawiam ciepluteńko:)

sobota, 7 lutego 2015

Przeżyłam...

... chociaż było ciężko. Już nawet nie mówię o stosach papierkowej roboty, ale o nerwach, stresie itp. Do ferii co prawda został jeszcze tydzień, ale najgorsze już za mną. Zostały tylko imprezy szkolne - choinka, Walentynki, Dzień Patrona i w tym tygodniu, albo podczas ferii, szkolenie przed sprawdzianem szóstoklasistów.
By nie zwariować coś tam robiłam, ale tylko małe formy. Zanim jednak pokażę, muszę się Wam pochwalić... Ostatnio znów przykleiłam się do szydełka... Nie wiem czy Was też, ale mnie strasznie denerwują turlające się kordonki:( Korzystając z okazji, że u Andżeli był akurat Damian (ten od Kajtka... przy okazji powiem że bociek ma się dobrze, ale ponieważ przebywa cały czas w kotłowni, jest brudny jak nieboskie stworzenie hehe)... wracając jednak do tematu,... wykorzystałam okazję i zamówiłam u Niego jakąś podstawkę ze szpikulcem, coby nie gonić kordonka po całym pokoju;) Po dwóch czy trzech dniach przywozi mi takie coś hehe...




Nawet zrobił odkręcaną rurkę, by w razie czego zmienić na inny rozmiar hehe. Byłam w szoku;) Świetne, prawda? Zdolny chłopak;)


Korzystając z tego cudnego urządzenia dziergałam sobie w wolnym czasie: serducha, motylki, kwiatki.




Wszystko z tęsknoty za wiosną.
By ją jak najszybciej przywołać zrobiłam pierwsze małe zakupy...


W ostatnim poście płakałam że nie mam śniegu, no to od razu wieczorem napadało...
Wyskoczyłam robić zdjęcia, bo nie byłam pewna czy pozostanie do rana...










Przez parę dni pozostał...



 Wczoraj miałam już tak, dziś pochmurno i wieje:(

Miłego weekendu:):):)