Ufff, nareszcie odbyła się Komunia Święta Filipa. Pogoda była piękna (dla mnie nawet za gorąco), Filip zadowolony, goście też, rodzice zmęczeni, ale również szczęśliwi że już po wszystkim.
Na tę okazję robiłam kilka kartek, ale pokażę je innym razem. Od siebie chciałam zrobić coś innego, a że od dawna podziwiałam kartki-księgi, więc pomyślałam o takiej formie. Jest wiele kursów w internecie, oczywiście je obejrzałam, ale nie linkuję, bo nie opierałam się na żadnym konkretnym, ponieważ zarówno wymiary jak i opakowanie zrobiłam po swojemu.
Księga nie jest idealna, ale jestem szczęśliwa że dałam radę, a przede wszystkim że spodobała się Filipowi i gościom.
Pozwólcie, że ponieważ to moja pierwsza tego typu praca, zarzucę Was trochę zdjęciami;)
Wcześniej, gdy oglądałam takie kartki, zastanawiałam się jak można je opakować i do głowy jedynie przychodziło mi pudełko. Prawdę mówiąc Andżela stwierdziła że sama księga jest tak ozdobna, że może wystarczy ją tylko przewiązać wstążką. Nie miałam już czasu, dlatego pomyślałam że rzeczywiście tak zrobię, ale nie dawało mi spokoju że będzie ubogo, dlatego jednak zrobiłam pudełko. Robiłam je w nocy z soboty na niedzielę, a właściwie już chyba w niedzielę, dlatego nie ustrzegłam się błędu:( Wstążkę podkleiłam na pudełku, które jest spodem, dlatego musiałam przewiązać górą:( No cóż, robienie w niedzielę nie popłaca hehe.
Przez komunijny zamęt mam ogromne zaległości w odwiedzinach u Was, za co bardzo przepraszam. Oczywiście od razu wszystkiego nie nadrobię, ale będę się starała.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i pozdrawiam cieplutko:)



