Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z makaronu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z makaronu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 grudnia 2013

Aniołek z makaronu - kurs

Śledząc statystykę mojego bloga, zauważyłam wiele zapytań o to - jak zrobić aniołki z makaronu. Prawdę mówiąc, to moja córcia pierwsza robiła aniołki, ale częściowo nie ma czasu na przygotowanie kursu, częściowo jej się nie chce, więc ja postanowiłam Wam to przybliżyć. Do świąt na pewno zdążycie wyprodukować cały anielski chór:)


Przygotowujemy makaron o różnych kształtach - ja akurat miałam takie, ale najważniejsze by była:
- rurka na tułów,
-coś na główkę(np.dwa kolanka, muszelka lub cokolwiek innego przypominającego kształtem głowę),
- kokardka na skrzydełka
- i coś na rączki
Można też  koraliki do ozdoby i nitkę do zawieszenia.
Pistolet do klejenia na gorąco i farbę, najlepiej w sprayu.


Dwa kolanka sklejamy 
mamy główkę
Doklejamy do niej rurkę(tułów)
Do główki można dokleić makaron kółeczka lub gwiazdki - to aureola.
Teraz kolej na rączki... ja wykorzystałam kolanka-falbanki, ale mogą być wszystkie inne kolanka.
Teraz czas na skrzydełka...
...miałam tylko takie kokardki, ale nie zamierzałam w tym roku uruchamiać całej produkcji, więc nie kupowałam lepszych.
Aniołek zrobiony... teraz czas na malowanie - prysnęłam złotą farbą w sprayu.
Wykorzystując kółka aureoli zawiesiłam ozdobną nitkę... mogłoby tak zostać, ale ...
...ozdobiłam jeszcze aureolę koralikami... i aniołek gotowy. Prawda że proste:)
Tu są starsze aniołki mojej córci... jak się przypatrzycie, to zobaczycie że do wykonania główki wykorzystała makaron muszelki i ślimaczki, czyli - wystarczy uruchomić wyobraźnię.
Więcej aniołków i innych ozdób z makaronu w innych moich postach, np.  TU 

Mam nadzieję, że kursik się przyda i na Waszych choinkach zawisną całe chóry aniołów:)

Pozdrawiam cieplutko:)

sobota, 8 grudnia 2012

Choinka z makaronu - kurs

Już od jakiegoś czasu w zapytaniach, po jakich trafiacie na mojego bloga, przeważają hasła:
"choinka z makaronu krok po kroku",
"ozdoby z makaronu",
"aniołki z makaronu",
"gwiazdki z makaronu"...
Postanowiłam wyjść na przeciw Waszym oczekiwaniom i przygotowałam kursik.


Przygotowujemy:
- pistolet do klejenia na gorąco,
- makaron, jaki chcecie, ja robię z różnych, tym razem wzięłam kolanka z falbanką ,
- kawałek brystolu, tekturki, czegoś sztywnego - może być okładka z bloku, a nawet kartka z bloku technicznego,
- coś do ozdoby - ja mam koraliki z łańcuszka choinkowego...
- coś do malowania - ja używam farbę w sprayu
 Kartonik zwijamy w stożek, końce sklejamy klejem na gorąco... można innym, ale tak jest łatwiej, a przede wszystkim szybciej.
 Wyrównujemy spód, by stał w miarę równo...
 Bierzemy makaron, nakładamy na końce klej na gorąco i zaczynamy naklejać od dołu stożka... uwaga na palce.



 Gdy mamy już oklejony cały stożek, czas pomyśleć o czymś na czubku... tym razem skleiłam dwa kolanka...

 Pozostało już tylko pomalować... Używam farb w sprayu, można je kupić w każdym markecie czy sklepie z materiałami budowlanymi.
Można też polakierować, ale ja tego nie robię, stoją u mnie choinki zrobione kilka lat wcześniej i nic się z nimi nie dzieje.
 Pozostawić do wyschnięcia.

W tym czasie przygotowałam koraliki - odcinam poszczególne kuleczki z ozdobnego łańcucha...
 ... i przyklejam, również klejem na gorąco. Choinka gotowa.
 Można korzystać z różnych kształtów makaronu, wtedy powstają takie cuda
 Mam nadzieję, że kursik Wam się przyda. Postaram się jeszcze w najbliższym czasie zrobić kursik na aniołka i gwiazdkę. Proszę tylko, wspomnijcie o mnie przy publikowaniu prac - zrobienie takiego kursu wymaga trochę pracy, tym bardziej, że w tym roku nie przewidywałam robienia żadnych ozdób z makaronu.
Miłej pracy:)

Witam moją nową Obserwatorkę i Wszystkim życzę spokojnej nocy i miłej niedzieli:)

środa, 28 grudnia 2011

Makaron... niekoniecznie do jedzenia

Tak jak pisałam w jednym z komentarzy, moje makaronowe robótki są już trochę przeterminowane - robiłam je w ubiegłym roku. Nie jest to mistrzostwo świata - widziałam wiele piękniejszych prac, ale to było moje pierwsze spotkanie z makaronem i pistoletem... hehe, więc i tak jestem z siebie dumna.
 Tak mi się spodobało ich tworzenie, że powstał cały makaronowy las!
 Natomiast moja córcia kleiła mniejsze formy- gwiazdki i aniołki



Jest to świetna zabawa ... niestety w tym roku pistolet odmówił mi posłuszeństwa - samoistnie wystrzelił hehe, tzn.  przez zwarcie jakie spowodował wystrzeliły korki, ... nie było to przyjemne -wrzeszczałam jakby rozpoczęła się wojna !!!
Zakupiłam już  drugi, ale na jakiś czas mam dość wystrzałów!

Dziękuję Wam za serdeczne przyjęcie i miłe komentarze:):):)