Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamotki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamotki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 października 2013

Naszyjniko-zamotki

Kiedyś pokazywałam czarny z dodatkiem bieli, dziś następne...
Brąz z niebieskością... można nosić tak...
... a można też z kwiatkiem...

 Jestem praktyczna do bólu, więc kwiatek to przypinana broszka.

 Drugi z zielonością...  Zdjęcie nie oddaje koloru, jest to zieleń, która daje po oczach!
 ... i również z przypinanym kwiatkiem.

 Jeden z nich jest mój (myślę że bez problemu zgadniecie który), drugi dziś poleciał do pewnej osóbki:)

W ogrodzie zaczynają rozkwitać ciemierniki...
 Z tego najbardziej się cieszę, bo ma ogromne, różowo-białe kwiaty. Miałam go od zawsze, niestety...  pewnej mroźnej i bezśnieżnej zimy zmarzł... dobrze jednak że moje roślinki trafiły do wielu ogrodów - znów go mam! Jeszcze malutki, ale jest pączuś, czyli zaaklimatyzował się.

Witam moją nową Obserwatorkę Margaret. Cieszę się, że dołączyłaś i zostałaś:)
Pozdrawiam cieplutko :)

czwartek, 24 października 2013

Trochę zamotałam

... teraz mnóstwo sznureczków leży i czeka na natchnienie. Zrobiłam jedynie taki mini-zamotkowy naszyjnik, który poleciał już do wspaniałej osóbki. To mój pierwszy w tym stylu i mam nadzieję, że zrozumie że to moja absolutna premiera. Sorki za wygnieciony żakiecik, ale spieszyłam się:)
... do kompletu powstała taka niby bransoletka.
Wybaczcie, ale zajrzę do Was jutro. Dziś miałam dzień pełen wrażeń, wróciłam dopiero ok. 18-tej, jestem padnięta.
Miłego wieczoru i spokojnej nocy:):):)

piątek, 9 sierpnia 2013

NARESZCIE!!!!!!!!!!

Dziś w nocy była u mnie pierwsza, od nie pamiętam już kiedy, burza!!!!!!!!!! W końcu solidnie popadało, a przede wszystkim spadła temperatura. Ostatnie tygodnie były udręką, czułam się jakby ktoś dusił mnie na patelni! Zaczęłam tęsknić za zimą: śniegiem, mrozem, lodem... Mam nadzieję że upały już nie wrócą... lubię lato, bo wtedy są wakacje, ale takie z normalną temperaturą,  25 stopni C byłoby idealne.

Przez ten żar zapomniałam pochwalić się przecudnym prezencikiem imieninowym jaki dostałam od ASI . Asiulka ciągle mnie rozpieszcza, zresztą zobaczcie...
Prześliczny (oczywiście niebieski) fartuszek z cudowną muffinką

 Urocze kwiatusie...


 i takie cudo
 Asiu, jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję. Jesteś cudowną, z sercem na dłoni osobą!!!!!!!!! Cieszę się że Cię poznałam, chociaż na razie jedynie wirtualnie, ale ciągle mam nadzieję że kiedyś poznamy się w realu - nie ma innej opcji!

Przez ten żar lejący się z nieba nie miałam siły na żadne robótki, by jednak zagłuszyć wyrzuty sumienia złapałam za młynek dziewiarski i udziergałam parę sznureczków - kiedyś powstaną z nich zamotki, ale muszą dojrzeć w szufladzie hehe.
 Ostatnio przeczytałam "Spadek" J.D. Bujak

 Nie lubię książek o duchach, ale ta wciągnęła mnie bez reszty. Warto ją przeczytać.

No i tradycyjnie - parę fotek z ogrodu...
Kroksmia
 Rudbekia naga... rośnie jak szalona, zdjęcia musiałabym robić z drabiny...
 ... a kwiatki ma ciekawe, środki często przybierają różne kształty.
 Cudownie pachnąca różyczka i liliowiec.
Witam moich nowych Obserwatorów:) Cieszę się, że zechcieliście u mnie zostać na dłużej:)
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających i komentujących:):):)