Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla żołnierza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla żołnierza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lipca 2019

Dla mężczyzn

Witajcie!
Dziś chciałam Wam pokazać dwie prace zrobione dla mężczyzn. Pierwsza jest wykonana przez Damiana (mojego zięcia) dla Kamila (mojego syna), który miał 10 lipca, a wczoraj obchodził, trzydzieste urodziny.
Śmieszny barman wczoraj został sprawdzony, wszystko działa;)


Karteczki nie zrobiłam:( Mam problem z robieniem kartek dla najbliższych:(
Robię ich duże ilości, a że dla najbliższych chciałabym zrobić wyjątkowe z wyjątkowych, najczęściej nic z tego nie wychodzi;)

Pokażę za to karteczkę dla żołnierza, to już trzecia w wojskowym stylu. Wcześniejsze pokazywałam TU i TU. Tym razem karteczka na pożegnanie kolegi.







Pozdrawiam Was cieplutko:)

środa, 13 lutego 2019

Powtórzone 2

Dziś druga karteczka z cyklu powtórzonych, chociaż (tak jak pisałam w poprzednim poście) też nie 1:1. Pisząc posta uświadomiłam sobie, że chyba nazywa się to liftem;) Nie jestem dobra w tych nazwach;)








I tradycyjnie obie razem... po lewej pierwsza karteczka. Ma inną formę (sztalugową), inne napisy, ale tło i elementy takie same.

Już tęsknię za weekendem. Ostatnio jest mi coraz trudniej wyzwolić w sobie motywację do pracy, a przecież pracuję w swoim wymarzonym zawodzie:(
Pozdrawiam Was cieplutko:)

sobota, 5 stycznia 2019

Kartka dla żołnierza

Zastanawiałam się kiedyś jaka praca będzie w moim pierwszym poście w nowym roku, myślałam że chusta lub haft, bo obie prace kończę, a tu niespodzianka hehe, kartka;)

Mam w rodzinie trzech żołnierzy, jeden z nich kończy 30 lat.
Paweł służy w wojskach powietrzno-desantowych. Kartkę zamówili Jego rodzice z prośbą by mógł ją  postawić. Pomysł rodził się długo, nie miałam nawet odpowiednich papierów, w końcu wpadłam na pomysł by wydrukować odpowiedni obraz i zastosować jako bazę. Tak powstała kartka sztalugowa.











Wczoraj sypał śnieg i to tak mocno że przynajmniej co godzinę - dwie odśnieżałam, dziś po śniegu ani śladu, chyba że w zacienionych miejscach.



Niestety pogoda była zmienna, raz słońce, a za chwilę deszczowa nawałnica.

Chyba przez te wahania temperatury bez ostrzeżenia dopadło mnie choróbsko:( Czuję się jakby przejechał po mnie walec drogowy, ale mam nadzieję że przez weekend chociaż trochę się podleczę, nie ma czasu na chorobę  bo przecież został tylko tydzień do ferii.
Kurcze, nie lubię ferii w pierwszym terminie:(

Pozdrawiam Was cieplutko:)