Obserwatorzy

czwartek, 12 lipca 2018

Most Oresund

Dziś, jak wcześniej zapowiadałam, chciałam Wam przybliżyć most łączący Szwecję i Danię, czyli Most Oresund.
Zdjęcia w większości pochodzą z Internetu, bo nie da się z autokaru pokazać go w całej okazałości.

                                                                       źródło

                                                                    źródło

Jest to najdłuższy na świecie wantowy most drogowo-kolejowy, licząc od wjazdu na stałym lądzie (Malmo) do wyjazdu z tunelu (Kopenhaga) ma ok.16km. Jest dwupoziomowy, u góry dwie dwupasmowe jezdnie, pod nimi dwie nitki torów kolejowych.


Już wcześniej (w latach pięćdziesiątych) myślano o połączeniu tych dwóch państw mostem, ale decyzję o budowie rozpoczęto dopiero w 1991 roku, wówczas to ministrowie komunikacji Szwecji i Danii podpisali stosowną umowę i w 1992 roku powstało Oresundkonsorcjum (złożone z przedsiębiorstw szwedzkich i duńskich), któremu powierzono zaprojektowanie, budowę, sfinansowanie i eksploatację przeprawy. Faza przygotowań trwała aż 4 lata, sam wybór projektu był trudny, ponieważ most w całości nie mógł wyglądać tak jak na powyższej fotografii, czyli z wysokimi pylonami (filarami o wys.204 m) ze względu na to że po stronie duńskiej, blisko wybrzeża, znajduje się lotnisko i wysoki most mógłby być niebezpieczny dla samolotów. Druga sprawa to obawa o wpływ inwestycji na środowisko. Ostatecznie od strony Szwecji cała konstrukcja łagodnie pnie się ku górze, osiągając w najwyższym punkcie 57 m powyżej poziomu morza (umożliwia to statkom swobodne przepływanie), dalej stopniowo obniża się i kończy na sztucznej wyspie Peberholm(usypanej w tym celu), by dalej przejść w 4km tunel. To wszystko sprawia niesamowite wrażenie, most wygląda jakby kończył się na środku morza. Jednak dzięki takiemu rozwiązaniu samoloty mogą swobodnie startować i lądować.

                                                                              źródło

   źródło

Oresundkonsorcjum spełniło wszystkie warunki i w 1995 rozpoczęto budowę.
Każde z państw budowało przeprawę od swojej strony. Duńczycy rozpoczęli od usypania sztucznej wyspy, później budowali tunel, który w najgłębszym miejscu znajduje się 20 m pod powierzchnią morza.
Szwedzi natomiast budowali most fragmentami na lądzie, dopiero później transportowali te kolosy na miejsce docelowe.

Uroczyste otwarcie mostu miało miejsce 1 lipca 2000 roku, czyli parę dni temu obchodził osiemnastkę;)

Most Oresund jest rzeczywiście niesamowitą konstrukcją. Niestety, ze względów bezpieczeństwa (ponad 50 m nad ziemią, silne wiatry itp.) nie można na nim poruszać się ani rowerem, ani pieszo, ani zatrzymywać. W całości jest monitorowany i jeśli zdarzy się awaria samochodu, po paru minutach podjeżdżają służby z lawetą. Brak dróg rowerowych jest wielkim minusem, szczególnie dla Duńczyków, gdzie rower jest najpopularniejszym pojazdem, a rowerzyści najbardziej uprzywilejowanymi uczestnikami ruchu. Są jednak plany powstania dróg rowerowych zawieszonych w specjalnych rurach, ale to dopiero nieśmiała melodia przyszłości.

 Wjeżdżając na most i spoglądając do tyłu, widzimy Malmo i nietypowy, przekręcony wieżowiec. Skręt od podstawy do szczytu wynosi 90 stopni.
Na moich zdjęciach nie jest on zbyt widoczny, dlatego znowu posiłkuję się zdjęciem z Internetu


Nie sprawdziły się obawy ekologów, most nie tylko nie zaburzył prądów morskich czego się obawiano, nie wpłynął niekorzystnie na faunę tego terenu, wprost przeciwnie, wysepki w pobiżu mostu stały się ostoją ptactwa wodnego.





Wjazd na most jest płatny.
Całkowity koszt inwestycji to 1,58 miliarda euro. Koszty jego budowy poniosły w równych częściach oba kraje i przewiduje się że inwestycja zwróci się po ok. 27 latach.

Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze i pozdrawiam cieplutko:)

13 komentarzy:

  1. Robi niesamowite wrażenie!
    Skandynawię mam ciągle tylko w planach...
    Pozdrawiam serdecznie, Aniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, bardzo ciekawa budowla. Super, że o tym napisałaś :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny jest nasz świat, cudowne są budowle.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu niesamowite wrażenie robi ten most, zwłaszcza ta sztuczna wyspa. Podziwiam ludzkie pomysły i przede wszystkim ich realizację. Wrażenie jazdy po tym moście musi być niezapomniane.
    Pozdrawiam i dziękuje za tą wirtualna wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu, ale niesamowite widoki!
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudo rąk ludzkich ! I pomyśleć , że to człowiek wymyślił i zbudował , prawda ?
    Moc kartek dziś do mnie dotarła - serdecznie dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW coś niesamowitego!!
    A wyglda imponująco!!!
    Nawet nie wiedziałam, że jakiś most łaczy te dwa światy w jeden ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Perełka architektoniczna, bardzo mi się podoba i robi duże wrażenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne i warte zobaczenia!
    Początkowo myślałam, że most jest nieskończony, aż doczytałam, ze tam jest tunel. Jestem pod wrażeniem!
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  10. Pewnie nigdy nie zobaczę go z bliska ale jestem pod ogromnym wrażeniem tego przedsięwzięcia. Bardzo ciekawy post Aniu.
    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu ależ to wszystko pięknie opisałaś i zilusyrowałaś,super.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aniu ależ to wszystko pięknie opisałaś i zilusyrowałaś,super.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)