Wiecie że mój Filip uwielbia ciekawe czapy i ciągle wybiera nowy wzorek;) Robiłam już strażaka, pilota, rycerza... teraz wybrał sobie spidermana... nie bardzo miałam czas, a On ciągle dopytywał, nie było wyjścia, przed świętami przysiadłam i...
Do kompletu powstał baktus...
... niestety okazał się za długi, dlatego od razu sprułam, zrobiłam następny krótszy i z podwójnej nitki.
Właściciel zadowolony, a to najważniejsze:)
Za oknem od pierwszego dnia świąt delikatny śnieżek i dwucyfrowy mróz :(
W karmniku tłok, ale o tym w następnym poście;)
Miłego niedzielnego odpoczynku:)