Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowy ptaszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowy ptaszek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lutego 2017

Papuzi luty

Zasiądźcie wygodnie, weźcie kawę lub herbatę czy co tam chcecie, będzie długi post;)

W Cyklicznej Zabawie u Danutki rok 2017 upływa pod znakiem Piękno Natury,  luty jest PAPUZI

Kocham naturę, uwielbiam wszystkie ptaki i inne zwierzęta, przez wiele lat miałam papużki faliste, które nawet rozmnażały się u mnie, teraz mamy tylko Niko(pieska), który jest zazdrosny o wszystko co się pojawi w naszym domu;)
W związku z tym kolorki zaproponowane przez Danutkę ogromnie przypadły mi do gustu;) Znacie mnie już i wiecie że kocham niebieskości, w szafie mam w przeważającej części niebieski - czarny - biały, a właściwie czarny-niebieski-biały;) W wystroju wnętrza wolę jednak kolory ciepłe.
Na początku  i tak nie wiedziałam co zrobię, aż do pewnej rozmowy z córcią;)  Andżela zastanawiała się co kupić Damianowi na Walentynki.
Znacie Damiana - to miłośnik wszystkich zwierząt, właściciel oswojonego bociana Kajtka. Od jakiegoś czasu marzył o nimfie, papudze nimfie;) I tu trybik zaskoczył, będzie miał nimfę;)
Złapałam za szydełko i włóczkę, kolory dobrałam do I wariantu, czyli niebieski, czarny, biały + niewielki dodatek innych (oprócz czerwonego), u mnie jest pomarańczowy, i ... taaaaadaaam, jest nimfa dla Damiana;)

 Zmarzła, więc dalsza część sesji w domu;)






 W końcu trafiła do klatki i wczoraj pojechała do Damiana;) Wczoraj, ponieważ w związku z pracą młodzi przyspieszyli sobie Walentynki, dla mnie lepiej, bo nareszcie mogłam ją pokazać;)
Myślicie że to koniec... nie nie, nic z tych rzeczy;) Andżela wymyśliła, że Damian musi trochę popracować nad odszukaniem prezentu;) Zrobiła liściki ze wskazówkami, np. szukaj mnie w miejscu, gdzie najbardziej lubisz przebywać(garaż), ... w klatce znalazła się ostatnia wskazówka do właściwego prezentu...
Nie patrzcie na klatkę, to stara po chomiku. Damian, który chyba do tej pory jest jeszcze w szoku hehe, umieścił ją, a właściwie jego, w większej, a w planach ma zrobienie dużej, specjalnej dla Jego ulubionego papuga;)

Powiem Wam, że była u nas tylko 2 dni, a żal było się rozstać, może kiedyś... ech.
Szukając wiadomości o nimfach trafiłam na świetne filmiki z papugami żako i zakochałam się w nich!
Zobaczcie jakie są mądre i cudowne, i mają mądrych, odpowiedzialnych właścicieli.
ARTUREK
ADRIANEK
Niestety, pominąwszy już że są baaardzo drogie, to ogromnie przywiązują się do właściciela i przy naszym trybie życia byłoby bardzo nieodpowiedzialne narażać takiego ptaszka na stres.

Pozostając w temacie papug, ... pamiętacie mój hafcik z ubiegłego roku;) Szkoda że wówczas Danusia nie wpadła na papuzie kolorki;)


Mam nadzieję że dotrwałyście do końca;) Zostały mi jeszcze tylko karteczki na zabawę u Anulki, w sumie to już są, dzięki feriom udało mi się ogarnąć zabawy w parę dni;) Niestety koniec dobrego, jutro do pracy:(

Pozdrawiam Was ciepluteńko:)

sobota, 1 października 2016

Maleństwa

Od czasu do czasu, jako przerywnik, lubię dziergać małe formy. Tym razem pokażę ptaszorki, chociaż w zasobach przybywa i innych dziergadełek. Mają swoje przeznaczenie, ale o tym innym razem;)
Ptaszorki szydełkowałam już wcześniej, spodobały mi się od razu, gdy zobaczyłam na youtube kursik Ani Crochet, teraz do nich wróciłam.
Robi się je prosto i szybciutko, na pewno powstanie więcej.

 Mają od 7 do 8 cm.

W nocy popadało ze 3 godziny, na tyle suszy to kropla w morzu potrzeb, ale cieszę się i z tego.
Dziś pracowałam na warzywniku, zapowiadają przymrozki, więc wykopałam buraczki, marchew i pietruszkę. Nie ma tego dużo, ale co jest to trzeba przerobić.
Selery, miętę, lubczyk i pory(na zdjęciu) suszę.

Tradycyjnie parę fotek z ogródka...






Dziękuję za odwiedziny i miłe słówka:) Życzę Wam miłej niedzieli:)

środa, 8 kwietnia 2015

Ej, wyleciał ptaszek..., czyli fioletowy kwiecień

Jak ten czas leci! To już kolejny(Ania policzyła że dziesiąty) miesiąc zabawy kolorami u Danutki. Nieraz ciężko znaleźć czas, ale nie poddaję się, co miesiąc czekam niecierpliwie na następny kolorek i fantastycznie się bawię.
Na kwiecień przypadł kolor fioletowy.


Lubię właściwie wszystkie jego odcienie. W szafie mam parę sztuk garderoby w tym kolorze, lubię fioletowy kolor w domu (ściany, dodatki), uwielbiam fioletowe kwiaty, zresztą nie tylko, kwiaty kocham w każdym kolorze;)

A teraz tytulowy ptaszek, co to nie chciał siedzieć w cudnej klatce hehe... wyleciał, przeleciał i przysiadł na niej, no to niech tam siedzi;)


A do klatki-lampionu trafiła świeczka;)


A teraz na poważnie. Stwierdziłam, że na zabawy najczęściej wykonywałam prace szydełkowe, myślę że Stefanowi już się przejadły, czas na zmiany. Trochę pomyślałam i ... eureka, przecież zbliża się czas tarasowo-ogrodowy, przydadzą się jakieś lampiony.
To mój pierwszy, więc proszę o wyrozumiałość;)
Zgodnie z wymogami regulaminu, główna część pracy jest fioletowa( o dziwo, nawet aparat załapał prawidłowy kolorek lampionu, gorzej było ze  świeczką, w rzeczywistości jest lawendowa), dodatki  w kolorze ecri.

Świeczka w kolorze dodatków również pięknie pasuje.


Danusia dorzuciła jeszcze jedno zadanie - wybrać Stefciowi zwierzątko z którym mógłby się zaprzyjaźnić. Traf chciał że akurat wyszywałam kwadracik na poduszkę dla chorych dzieciaczków z motywem takiej uroczej gąsieniczki;) Od razu wiedziałam że to idealna towarzyszka dla naszego Stefanka! Pokaż mu ją Danusiu, na pewno zakocha się od pierwszego wejrzenia i będzie weselicho!!!  A gąsieniczka mało że piękna, to jeszcze pracowita, wspaniała pani domu(fartuszek) i fantastyczna ogrodniczka(kwiatek) ;)

Jeszcze jest bezimienna, ale pasuje do niej i Stefania, i Petronela, i Pelasia, i Hermenegilda i ... wiele innych imion;)
Jak Wam się podoba taka towarzyszka?
Pozdrawiam ciepluteńko:)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Ptasi post

Tak jakoś się złożyło że dziś będzie tylko o ptaszkach, tych fruwających i tych... oczywiście szydełkowych.
Zacznę od tych drugich. Myślę że pamiętacie je z ubiegłego roku.
Nie pamiętam już dokładnie i nie chce mi się szukać, ale na pewno robiłam je według kursu Ani Crochet.

A teraz te za oknem...
Pogoda nie może się zdecydować - raz cudowna wiosna, ptaki też ją czują i śpiewają jakoś radośniej, innym razem (jak dziś)zawieje i zamiecie śnieżne, wtedy bez dobrze zaopatrzonego karmnika było by ciężko.

Moja ulubienica - modraszka.

Bogatki







Mazurek

I towarzystwo mieszane...


Ten był bardzo daleko, po odgłosach sądzę że to kwiczoł

I w innym miejscu ogrodu...






Pozdrawiam ciepluteńko:):):)