Swoją dzisiejszą pracą wpisałam się świetnie w sportową niedzielę;)
Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec zajęły trzecie miejsce w sprincie drużynowym, za parę godzin grają szczypiorniści, ale co najważniejsze - mamy Puchar Świata w Zakopanem i Kamil Stoch znowu(po operacji) zaczyna dobrze skakać. Kamil, trzymam kciuki!
Pompony zrobione oczywiście dla Kamila, ale mojego hehe. Czego się nie robi dla syna;)
Przy okazji, na życzenie Ewy, moja leszczyna Contorta. Kupiłam szczepioną na pniu.
Przepraszam za zdjęcia, ale jak na złość w tygodniu pięknie świeciło słoneczko, w weekend szaro, buro, mglisto, okropnie:(
Jeszcze moja ostatnia lekturka...
Pytacie kiedy mam czas;)... jeśli człowiek bez czegoś nie może żyć - zawsze znajdzie czas;) Dla mnie czytanie to nałóg. Ubolewam, bo mogę czytać tylko do poduszki, a z reguły chodzę spać o 1-szej, w weekendy 2-giej, więc rozumiecie, że po kilku stronach padam;)
Książki zapowiadały się ciekawie, trzeba przyznać że takie były, ale nie dla mojej grupy wiekowej hihi. Polecam dziewczynom w wieku 18-30 lat;)
Nie lubię jednak się poddawać, pierwszą "Wybieram Ciebie" sumiennie przeczytałam, drugą "przeleciałam" hehe, ale nie straciłam wątku, więc czuję się rozgrzeszona;)
Teraz czytam ...
Nie znałam autorki, ale podoba mi się jej styl. Już wiem, że będzie to następna z moich ulubionych.
Na szczęście w kolejce czeka następna pozycja.
Pozdrawiam cieplutko:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pompony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pompony. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 stycznia 2015
sobota, 23 sierpnia 2014
Pompony - kurs
Dziękuję Wam:) Dałyście mi zielone światło, więc bierzemy kurs na pompony hihi.
Wiem, że jest przyrząd do ich robienia, ale ja z pomponami mam do czynienia może raz na rok, a czasem raz na kilka lat, więc dla mnie to zbędny zakup.
Jak się robi pompony, jak i większość z Was uczyłam się w szkole... a swoją drogą gdzie się podziały te prace ręczne? uczniom wtłacza się wiedzę, a nie potrafią przyszyć guzika i gdyby nie zakręcone twórczo n-lki, które społecznie swoją pasją zarażają młodych... nie mówię tu tylko o sobie(chwalipięctwo hihi), prowadząc bloga moich Kolorowych Niteczek poznałam mnóstwo innych kół młodych rękodzielników... aż serce się raduje, że jednak rękodzieło nie zaginie!
Wracajmy jednak do tematu, bo o oświacie mogłabym pisać i pisać hehe.
Bierzemy się do pracy...
Na sztywnej tekturze, kartonie itp. rysujemy (najlepiej za pomocą cyrkla, ale można wykorzystać okrągłe przedmioty) dwa identyczne koła, w środku wycinamy mniejsze kółka...
Wymiary zależą od tego jakie chcemy mieć pompony... im szersza ta oponka, tym większy pompon.
Moje koła mają średnicę 9,5cm, szerokość "oponki" 3,5cm... z takich wyszły mi pompony o średnicy 12cm.
Teraz przygotowujemy włóczkę... Nie da się kłębka przepchnąć przez środek, dlatego ucinam jak najdłuższą nitkę składam sobie podwójnie, poczwórnie, jak się da ... można pojedynczo, ale więcej nitek=szybsze zapełnienie... składam dwa koła razem i owijam je włóczką po obwodzie przeciągając przez środek...
Nawijamy ile możemy... im więcej włóczki, tym pomponik bardziej puchaty.
Teraz bierzemy ostre nożyczki i przecinamy... gdy dostaniemy się do tekturki, wkładamy nożyczki między dwa koła i tniemy po obwodzie...
... teraz przyszykowujemy kawałek włóczki do związania, wkładamy go między dwa koła...
Teraz tekturki zdejmujemy... nawet jak się zniszczą nic nie szkodzi - do następnych pomponów zrobimy sobie nowe;)
Do związania wzięłam sobie trzy nitki włóczki, po zawiązaniu miałam ich sześć, więc zaplotłam warkoczyk...
Mam nadzieję, że kursik zrozumiały, jakby co - służę pomocą :)
Pozdrawiam cieplutko:)
Wiem, że jest przyrząd do ich robienia, ale ja z pomponami mam do czynienia może raz na rok, a czasem raz na kilka lat, więc dla mnie to zbędny zakup.
Jak się robi pompony, jak i większość z Was uczyłam się w szkole... a swoją drogą gdzie się podziały te prace ręczne? uczniom wtłacza się wiedzę, a nie potrafią przyszyć guzika i gdyby nie zakręcone twórczo n-lki, które społecznie swoją pasją zarażają młodych... nie mówię tu tylko o sobie(chwalipięctwo hihi), prowadząc bloga moich Kolorowych Niteczek poznałam mnóstwo innych kół młodych rękodzielników... aż serce się raduje, że jednak rękodzieło nie zaginie!
Wracajmy jednak do tematu, bo o oświacie mogłabym pisać i pisać hehe.
Bierzemy się do pracy...
Na sztywnej tekturze, kartonie itp. rysujemy (najlepiej za pomocą cyrkla, ale można wykorzystać okrągłe przedmioty) dwa identyczne koła, w środku wycinamy mniejsze kółka...
Wymiary zależą od tego jakie chcemy mieć pompony... im szersza ta oponka, tym większy pompon.
Moje koła mają średnicę 9,5cm, szerokość "oponki" 3,5cm... z takich wyszły mi pompony o średnicy 12cm.
Teraz przygotowujemy włóczkę... Nie da się kłębka przepchnąć przez środek, dlatego ucinam jak najdłuższą nitkę składam sobie podwójnie, poczwórnie, jak się da ... można pojedynczo, ale więcej nitek=szybsze zapełnienie... składam dwa koła razem i owijam je włóczką po obwodzie przeciągając przez środek...
Gdy braknie nitki dokładamy następną, ale tak by początek był na obwodzie(żółta strzałka), to nic że wystaje, później się wyrówna.
Nawijamy ile możemy... im więcej włóczki, tym pomponik bardziej puchaty.
Teraz bierzemy ostre nożyczki i przecinamy... gdy dostaniemy się do tekturki, wkładamy nożyczki między dwa koła i tniemy po obwodzie...
Mamy rozcięty pompon...
... teraz przyszykowujemy kawałek włóczki do związania, wkładamy go między dwa koła...
...i zawiązujemy, ściągając mocno.
Teraz tekturki zdejmujemy... nawet jak się zniszczą nic nie szkodzi - do następnych pomponów zrobimy sobie nowe;)
Do związania wzięłam sobie trzy nitki włóczki, po zawiązaniu miałam ich sześć, więc zaplotłam warkoczyk...
Mam nadzieję, że kursik zrozumiały, jakby co - służę pomocą :)
Pozdrawiam cieplutko:)
piątek, 22 sierpnia 2014
Pomponiasto
Wiosną sąsiad, kierowca dużego auta, zamówił u mnie 4 pompony w biało-czerwonych barwach. Miały być duże... zrobiłam, ale oczywiście zapomniałam sfotografować. Mojemu synowi bardzo się spodobały, a że też od czasu do czasu jeździ dużym autem, zażyczył sobie podobne. Wiecie że najbliżsi zawsze czekają najdłużej hehe... nareszcie, po kilku miesiącach doczekał się.
Każdy ma ok 12 cm średnicy.
Na wszystkie wykorzystałam ok. 170g włóczki.
Przy okazji przygotowałam kursik na wykonanie pomponów bez specjalnego urządzenia, ale nie wiem czy publikować, wydaje mi się że wszyscy to potrafią.
Jeśli jednak znajdą się chętni, opublikuję w następnym poście;)
Za oknem pogoda iście jesienna. Nie, nie narzekam, nie cierpię upałów, więc takie temperatury bardzo mi odpowiadają... niestety, są oznaką zbliżającej się jesieni, a tym samym końca wakacji... właściwie to już prawie od początku sierpnia musiałam chodzić co jakiś czas do pracy, ale to jeszcze nie był ten galimatias jaki za chwilę nastąpi.
Uwielbiam pracę z dziećmi, ale na wymysły rządzących (czyt.sterty nikomu niepotrzebnych papierzysk, bzdurne ustawy, zarządzenia), mam alergię:(
Nie ma jednak co się nakręcać i marudzić, na razie cieszę oko tym co za oknem... dziś hortensje...
Grandiflora
Phantom
Ogrodowa już okres świetności ma za sobą...
Witam cieplutko wśród moich obserwatorów Małgorzatę:) Cieszę się że do mnie zajrzałaś i pozostałaś na dłużej:)
Wszystkim tu zaglądającym i komentującym życzę miłego dnia, a sama uciekam do pracy:)
Każdy ma ok 12 cm średnicy.
Filip, gdy je zobaczył, uświadomił mi że przecież on też ma auto... hehe, cóż było zrobić, powstała druga para mniejszych, chociaż i tak dość dużych, bo o średnicy ok. 7-8 cm
Nareszcie moi mężczyźni zadowoleni...
Przy okazji przygotowałam kursik na wykonanie pomponów bez specjalnego urządzenia, ale nie wiem czy publikować, wydaje mi się że wszyscy to potrafią.
Jeśli jednak znajdą się chętni, opublikuję w następnym poście;)
Za oknem pogoda iście jesienna. Nie, nie narzekam, nie cierpię upałów, więc takie temperatury bardzo mi odpowiadają... niestety, są oznaką zbliżającej się jesieni, a tym samym końca wakacji... właściwie to już prawie od początku sierpnia musiałam chodzić co jakiś czas do pracy, ale to jeszcze nie był ten galimatias jaki za chwilę nastąpi.
Uwielbiam pracę z dziećmi, ale na wymysły rządzących (czyt.sterty nikomu niepotrzebnych papierzysk, bzdurne ustawy, zarządzenia), mam alergię:(
Nie ma jednak co się nakręcać i marudzić, na razie cieszę oko tym co za oknem... dziś hortensje...
Bukietowe już pięknie się przebarwiają... to wiosenne zakupy, więc jeszcze małe, ale i tak cieszą oczy.
Vanille FraiseGrandiflora
Phantom
I starsza, chyba Pinky Winky, ale była bez nazwy, więc nie jestem pewna.
Jeszcze tylko przypomnę zainteresowanym, że w kioskach jest już najnowszy numer Twórczych Inspiracji, a w nim ...wow, same cudowności: ekologiczna biżuteria, koralikowa biżuteria, dla szyjących - plecak sówka, dwustronny haft i wiele wiele innych ciekawostek.
Wszystkim tu zaglądającym i komentującym życzę miłego dnia, a sama uciekam do pracy:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)