Obserwatorzy

poniedziałek, 13 lutego 2012

Nareszcie ferie!!!

Nie lubię ferii w ostatnim terminie, ale z dwojga złego wolę teraz niż w pierwszym...  tak na dobrą sprawę, zazdroszcząc innym wiedziałam, że co lepsze, jeszcze przede mną. Lubię swoją pracę, ale nie da się ukryć - im człowiek starszy tym bardziej odczuwa zmęczenie. W tym roku też przyplątały się kłopoty zdrowotne,  więc jakoś tak bardziej za nimi tęskniłam.

No to na dobry początek zapraszam na słodki poczęstunek...
 ...nie, nie, to nie moje dzieło,  dostałam po osiemnastce.
 Poprzednio pokazywane książki już "połknęłam"... teraz czytam taką pozycję - jak do tej pory podoba mi się, zobaczę jak dalej.
Przy okazji chcę pokazać zakładkę, jaką zrobiłam dla koleżanki... tzn. wyszyłam wcześniej - dziś oprawiłam. Podpowiedzcie mi - jak oprawiacie? Sama widzę, że to co stworzyłam nie jest zbyt estetyczne...

Na koniec jeszcze raz pokażę wcześniej zrobionego motylka ... doszyłam mu zapięcie, więc będzie mógł fruwać na firanie.

Jeszcze raz serdecznie zapraszam na moje candy - dziś o północy upływa termin:) Przypominam też o moim najważniejszym warunku - bycie obserwatorem.
Pozdrawiam:)

niedziela, 12 lutego 2012

Czapla i korale

Czapla jest kobietą (chyba), więc myślę że też lubi korale:)

Od czasu do czasu coś tam filcuję... zazwyczaj kuleczki muszą trochę odleżeć zanim się za nie wezmę...
W końcu zebrałam się i złożyłam czerwono-czarne korale. Pisałam, że nie lubię brązów, za to kocham niebieskości i wszystkie inne nasycone kolorki, w tym również czerwień, ... w pewnym wieku trzeba podkreślić swoją wyblakłą, nijaką cerę.
Czerwone kulki są filcowane na mokro, natomiast czarne to drewniane koraliki.
W korale ubrałam czaplę - chyba pasuje jej do...dzioba... hehe. Czapla  to dzieło mojego szwagra. To zdolny facet - lubi dłubać w drewnie, tworzyć z metalu i z wszystkiego co mu się pod łapki nawinie. Mam kilka jego prac, kiedyś je pokażę.
Przy okazji na fotkę załapała się butla od Asieńki , która tworzy przepiękne rzeczy, a ja mam szczęście je mieć!
Zresztą, oprócz Asi,  mam jeszcze dwie inne zdolne koleżanki dekupażystki (Brydzię i Jolę-Yukę), więc ja tej techniki nie będę się uczyła, bo i po co hehe. Kiedyś o moich zdolnych koleżankach napiszę, ponieważ same nie chcą się chwalić. Buziaczki dla Was dziewczyny:)

Chyba dziś lepsze ciśnienie, bo jak wczoraj miałam zaćmienie, tak dziś piszę i piszę...
No to jeszcze raz moje korale...




A teraz z innej beczki... Parę dni temu, już wcześniej wspomniana Asia , zaprosiła mnie do zabawy z kosmetykami. Jakoś nie miałam weny, więc spełniam warunki dopiero dziś...

Zasady są następujące :
1. Podaj 5 produktów kosmetycznych łącznie z nazwą firmy, które stosujesz wychodząc z domu- takie "must have" na wyjście (mozna dołączyć zdjęcie)
2. Utwórz osobny post na swoim blogu z kopia obrazka i informacją kto Cię otagował
3. Przekaż zabawę i zasady 5 innym blogerkom

Początkowo myślałam, że 5 kosmetyków, to dla mnie za dużo, bo jakoś nie zawracam sobie głowy cerą ( a to źle!), ale po namyśle stwierdzilam, że jest ich dużo więcej. Na zdjęciu umieściłam takie podstawowe, przede wszystkim korzystam z firmy Avon, ale nie tylko.
Muszę powiedzieć, że mogę do ludzi wyjść bez kompletnego stroju, ale nigdy bez podkreślenia oczu hehe. ..
Na zdjęcie nie załapał się mój najważniejszy kosmetyk - krem Nivea... tak, używam tylko jego, ponieważ mam cerę raczej skłonną do uczuleń, przekonałam się o tym przed bardzo ważnym wyjazdem... wrrr.
Do zabawy zapraszam (oczywiście jeśli mają ochotę)
Kasię
ystin
Anię
Isabell
Renię

Na koniec mojej dłuuugiej pisaniny chcę pozdrowić Elunię - widzę Cię skarbie i bardzo się cieszę, że do mnie zaglądasz i komentujesz. Buziaczki:)

sobota, 11 lutego 2012

Nie lubię brązów...

... mimo to złożyłam taki komplecik. Niech sobie poleży i nabierze mocy, a ja pomyślę co z nim zrobić.


Tak na dobrą sprawę to robię coś innego, ale jeszcze nie jest gotowe do pokazywania...

Za oknem mroźnie, ale slonecznie, a ja mam dziś jakieś  zaćmienie umysłu - nie potrafię skonstruować mądrego zdania... lepiej uciekam do swoich robotek.
Buziaczki dla Was:)

czwartek, 9 lutego 2012

Wyróżnienie

Już od wielu, wielu lat rękodzielniczę, od paru miesięcy chwalę się tym co robię  na blogu... początkowo na bloxie, teraz na blogspocie... podziwiam Wasze zdolności, kreatywność itp. Cieszę się, że jestem wśród Was, że zaglądacie do mnie i komentujecie ... i to już mi wystarcza do szczęścia, nie spodziewałam się niczego więcej, a tu... wyobraźcie sobie otrzymałam wyróżnienie od Isabell  http://szycieisabell.blogspot.com/ 
To moje pierwsze wyróżnienie. Jestem ogromnie zaszczycona! Dziękuję:)


Zasady obowiązujące w zabawie to:
1. Umieszczenie u siebie linka do bloga osoby, od której otrzymaliśmy nominację.
2. Wklejenie loga na swoim blogu.
3. Napisanie 7 cnót, grzechów lub faktów o sobie.
4. Nominowanie 10 osób

Teraz to co najgorsze - parę słów o sobie... właściwie to jestem pełna sprzeczności

1. Kocham swój zawód, ale do pasji doprowadza mnie bzdurna biurokracja.
2. Jestem domatorką, jednak nie wyobrażam sobie, by przynajmniej raz w roku nie wyjechać w podróż, nawet parodniową.
3. Nigdy się nie nudzę.
4. Pochłaniam książki.
5. Kocham ogród.
6. Uwielbiam oglądać sport - prawie każdą dyscyplinę.
7. Jestem typowym skorpionem - dla innych zrobię wszystko, póki ktoś nie nadepnie mi na ogon - wtedy ma we mnie największego wroga.

Ufff...jakoś poszło...

A teraz najważniejsze - nominowanie do wyróżnień.

Wyróżnienie przekazuję:

1. Asi z Marasiowej Ostoji
2. Ani z Anna Moja Pasja Rękodzieło
3. Reni z Ulubione robótki
4. Gugi z Skarbczyk
5. Joanny z Mix Robótkowy
6. Ani z Radziejowe Zacisze
7. Gochy z Małgorzaciarnia
8. Gosi z Rękodzieło
9. Turkisy z ...turkisa...
10. Aurelci z Robótki ręczne

Na zakończenie muszę powiedzieć, że zapomniałam o mojej  największej cnocie - jestem  cierpliwa, ogromnie CIERPLIWA!!! Tego posta publikowałam 4 godziny i jeszcze komputer nie wylądował za oknem!!!!!!!!!!

Buziaczki dla Was, a szczególnie dla Isabell:)

środa, 8 lutego 2012

Walentynkowy hurt

Co prawda do Walentynek jest jeszcze trochę czasu, ale od następnego tygodnia mamy ferie, więc w szkole obchodziliśmy je dziś. Ja akurat jestem na leżącym zwolnieniu, więc mogłam uczestniczyć w nich tylko myślą...
W klasie mam  śliczne Walentynki i przystojnych Walentych  i do nich to właśnie przygotowałam takie karteczki. Miałam mało czasu, więc nie są jakieś wymyślne - ot, po prostu, by się moje dzieciaczki ucieszyły i by nie było tak, że kilkoro dostało walentynki, a pozostali patrzyli z zazdrością.


wtorek, 7 lutego 2012

Dla chorej Julki


8-letnia Julka urodziła się z rozpoznaniem martwicy, wskutek tego powstało mózgowe porażenie dziecięce. Dziewczynka nie chodzi, ma trudności z chwytaniem przedmiotów, porozumiewa się za pomocą mimiki. Wymaga długotrwałej i kosztownej rehabilitacji. Na szczęście rodzice mogą liczyć na wsparcie. Już od trzech lat nauczyciele i uczniowie z jej szkoły organizują koncerty charytatywne, ich celem jest zgromadzenie funduszy na turnusy rehabilitacyjne.

Już po raz drugi przekazuję parę drobiazgów na ten cel, w końcu to  uczennica ze szkoły w sąsiedniej gminie.
W tym roku koncert został przyspieszony, niestety dowieziałam się zbyt późno, dlatego przekazanych darów jest mniej, ale ziarnko do ziarnka...



poniedziałek, 6 lutego 2012

"Jedzie, jedzie straż..."

Powstał następny hafcik poduszkowy... Zła jestem, bo powinnam wziąć trzy nitki, ale zawsze szyłam na tym rozmiarze dwoma i nie było prześwitów, a teraz nie wiem co się stało - nitki odchudzone czy co???
 Dwa ostatnie hafciki, wraz z haftami moich uczennic polecą po niedzieli do Celinki, która wyczaruje z nich takie słodkie poduchy... Niech dzieciaczki mają choć trochę radości.

Pozdrawiam nowych obserwatorów:) Brydziu, widzę Cię i bardzo się cieszę:)