Chciałam wysłać Asi z bloga Mix Robótkowy trochę suszonych grzybków, ale głupio było tak w torebce, więc uszyłam woreczek, oczywiście ze stosownym hafcikiem.
Szyciowa to ja za bardzo nie jestem, maszynę posiadam ale szyłam igiełką;) Nie obyło się bez wpadki, ale Asia jest wyrozumiała, przymknęła na to oko hehe.
Ostatnio znów z wywieszonym jęzorem goniłam czas... zebranie, Andrzejki, papierzyska, oprócz tego domowy kołowrotek, mam nadzieję że na jakiś czas wkroczy w moje życie normalność... na jakiś czas, czyli do początku grudnia hehe, ale dobre i to.
Od razu wybrałam się do biblioteki i zrobiłam zapasik lektur do podusi...
Na blogach widzę coraz więcej zimowych fotek, a u mnie jeszcze jesień. Dziś wybrałam się z aparatem do ogrodu i proszę ile znalazłam kwitnących...
Pokazywałam Wam wcześniej mojego hipcia... okazało się że zaszalał podwójnie - jeden kwiatostan przekwitał, a do kwitnięcia szykował się drugi, dziś rozkwitł 4 kwiatkami.
No i będzie następny;) Ciekawa jestem jaki kolorek.
Dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe:) To dla Was:)
Witam cieplutko moje nowe Obserwatorki:) Cieszę się że do mnie zajrzałyście i zechciałyście pozostać na dłużej:)
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko i uciekam do Was nadrabiać zaległości:)




