Obserwatorzy

piątek, 7 listopada 2014

Odstresowacze

Od razu przepraszam, że zrobiłam sobie mały urlopik od lapcia, ale nie daję rady, czuję się jakby mnie ktoś przepuścił przez maglownicę:(  Nie wiem czy zaglądacie od czasu do czasu do podstawówki w czasie przerw - masakra:( Bieganina, krzyki, hałasy... kiedyś było to nie do pomyślenia, bo dziecko się bało że pani napisze uwagę lub porozmawia z mamą... teraz pani się boi, bo może tłumaczyć się przed rodzicami u dyrektora:( Czy rodzice nie widzą, że takie postępowanie obróci się kiedyś przeciw nim??? Czym skorupka za młodu... ech, szkoda gadać.

Zebrało mi się na żale, ale naprawdę człowiek nie jest w stanie wytrzymać w takich warunkach (stresie i hałasie) do emerytury:(

Wracając do domu musiałam się wyciszyć, odstresować, dlatego dziergałam...
Robię ozdoby choinkowe, ale przede wszystkim dziergam boa, na które są akurat zamówienia.




 Takiego już pokazywałam, ale powstał drugi... za nic nie mogę uchwycić prawidłowej czerwieni:(


Wpadłam na pomysł, by łączyć końce - powstaje zamotek;)


 Jeśli ktoś z Was miałby na takie cudeńka ochotę - zapraszam na meila:)  Dla blogowych znajomych cena 25 + przesyłka:)

W ogrodzie jeszcze kolorowo...






Pozdrawiam cieplutko i biegnę odwiedzić Wasze blogi:)

41 komentarzy:

  1. szale są przecudne :) i pamiętaj keep calm and .....

    OdpowiedzUsuń
  2. W pracy zachowuję, dlatego tutaj muszę się wygadać;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu jak ja Cię rozumiem kochana ,te przerwy w szkole to masakra.
    A te dziergane cudności to podziwiam i oczu nie mogę oderwać ,wszystkie cudne i warte doceniania .Aż brak słów aby wychwalić ,nawet te czerwienie,które tak fatalnie się utrwala na zdjęciach .
    Buziaki kochaniutka :)
    Ps.
    Widzę zmiany w dodawaniu komentów,jak dla mnie na lepsze,bo nie lubię tych wyskakujących okienek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Danuś, zmieniłam bo brakowało mi możliwości odpowiadania. Okienka mi pasowały z tego względu, ze bez problemu można było czytać kolejne posty.
      Dziękuję za pochwały;)

      Usuń
  4. Aniu.. znam problem z autopsji. Masz rację rodzicom i dzieciom zbyt dużo się pozwala i takie są właśnie efekty, że nauczyciel musi trzy razy pomyśleć zanim poczyni jakieś kroki ( ocena lub uwaga ).
    I co gorsze zmiany na lepsze się nie zapowiadają :(
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety:( Kocham swoją pracę, mogę powiedzieć że to moje powołanie, ale ileż można wytrzymać:(

      Usuń
  5. Ja już dawno nie byłam w podstawówce, ale z tego co pamiętam wiem o czym piszesz. A szale zjawiskowe:) wszystkie Twoje cudeńka znajdą nowych właścicieli, mogą być doskonałym prezentem na Mikołaja :) W ogrodzie masz jeszcze piękną jesień :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, Twoje dusiciele są tak bajecznie kolorowe, że muszę zapytać gdzie nabywasz te włóczki, bo u mnie na terenie to same ponuraki mają? Ogród masz wspaniały u nas halny zeszłotygodniowy powymiatał już wszystko i połamał co się dało. Podziwiam więc, podziwiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko:) Kupuję w sklepach internetowych, najczęściej w Fastrydze, czasem na allegro.

      Usuń
  7. Szale super, coś o tym wiem , a ogród jeszcze piękny pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu co do szkoły to cos wiem na ten temat z opowiadań córki , Obecnie nasze dzieci sa tak rozpuszczone , że cos strasznego , ale co sie dziwic jak wychowuje ja komputer , fb i durne gry . Oj kiedys nie jeden rodzic gorzko zapłacze.
    Dobrze że mamy swoje robótki i mozna uciec do nich od tego zgiełku. A Twoje boa są świetne , wszystkie ... choc numer jeden dzisiaj u mnie to ten biało czarny.
    Odpocznij prze weekend i naładuj akumulatorki.
    Pozdrawiam i buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  9. Co jeden to śliczniejszy od poprzedniego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje boa są przepiękne...
    A wiesz ile ja zdjęc zrobiłam na moje czerwone boa ??
    Nic nie pomogło, czerwień jest nieuchwytna i już :-)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Aha współczuję, nigdy w życiu bym nie chciała być nauczycielką w dzisiejszych czasach.
    Powinni Wam dawać medale za odwagę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu za cieplutkie słówka:) Odnośnie medalu hehe - niekoniecznie, ale emerytura po 30 latach pracy jest niezbędna, dłużej nikt nie będzie w stanie wytrzymać:( Zresztą uważam że w każdym zawodzie, oczywiście jeśli ktoś chce, nie czuje się na siłach, powinien mieć tą możliwość.

      Usuń
  12. Aniu świetnie Cię rozumię i wiem o co chodzi. Jednak rodzice też się starają- wiem coś na ten temat;) Pewne sprawy są ciężkie do ogarnięcia, ale oprócz wychowywania dziecka w domu ważna jest również współpraca rodzica z nauczycielem wychowawcą - dialog i wspólny "front działania" wtedy to daje efekty. Gdy jedna strona "puści" - wszystko leży:( No ale dość moich wywodów - co się będę rozpisywała;)
    Cudeńka tu takie prezentujesz, a ja oczka cieszę takimi ślicznościami:))) Boa są cud miód malinka;) Kusisz kusisz...;)
    Pozdrawiam cieplutko:)Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście Kasiu, jest mnóstwo wspaniałych rodziców, zresztą ja zawsze mam takich w swoich klasach, ale wiesz jak to jest - może być 99 wspaniałych, a jeden nieodpowiedzialny i on właśnie napsuje krwi za wszystkich. Zawsze powtarzam na zebraniach - działajmy jednym frontem, nauczyciel i rodzic powinni stanowić taką parę jak mama i tata. Przecież jeśli mama czegoś zabrania, a tata pozwala lub odwrotnie - to nie jest wychowanie:(
      Buziaczki:) A co do kuszenia to zamówiłam nowe kolorki;)

      Usuń
  13. Twoje boa są najlepsze i jedyne. Współczuję, cieszę się że mój tata odszedł na emeryturę na rok przed wprowadzeniem gimnazjum bo chyba by oszalał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie brakło 5 lat, by jeszcze po starych zasadach odejść po 30 latach pracy:( Oj jak to boli:(

      Usuń
  14. widząc... po szaliczkach... nerwówka Ci służy... hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, szaliczki na tym skorzystają;)

      Usuń
  15. Widzę Aniu że u Ciebie wciąż kwitnie hortensja! Moje już niestety przymroziło. W ogrodzie masz jeszcze mnóstwo kolorów, jest ślicznie.
    Twoje boa są urocze!
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hortensja jest w zacisznym i nasłonecznionym miejscu, dlatego jeszcze kwitnie.
      Pozdrawiam Ewuś:)

      Usuń
  16. Anuś, jak tak dalej będziesz szaleć po szkolnym stresie ... to szaliczków starczy do następnego roku.
    Ogród śliczny, taki ... właśnie jesienny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, Twoje boa są przepiękne.
    Byłam w październiku u swojej dentystki. Przyjmuje w szkole.
    Jestem pełna podziwu dla nauczycieli. Sądziłam, że znalazłam się w wariatkowie. To jakaś dzicz...krzyki, wrzaski.To coś nienormalnego.
    Twój ogr od jeszcze pięknie wygląda.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak to wygląda:(
      Dziękuję Lusiu i pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  18. Tak w tych czasach w szkołach można oszaleć
    jak tam można funkcjonować to aż dziw . My na przerwach
    chodziliśmy w " kółeczko " hehe teraz w życiu to by nie
    przeszło haha - ściskam i życzę wyciszenia !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak chodziłam hehe. Nie jestem za tym, by dzieci na przerwach chodziły w kółko, niech sobie odpoczną, porozmawiają, ale nie piski, krzyki, bieganina... U nas teraz są dwie n-lki w ciąży i muszą uważać jak idą z klasy czy do klasy:(

      Usuń
  19. Pozdrawiam Krystynę. Przyznam, że ja optymistycznie tego nie wiedzę też. Co będzie z moją emeryturą? Czy będę musiał pracować do 70 roku życia? Kto takiego dziada i gdzie zatrudni? na to politycy nie odpowiadają. Może na wieś jeszcze wrócę.

    Podziwiam i popieram ręczną rzemieślniczą pracę, robotę. tego się kiedyś więcej robiło. Nawet na pracach ręcznych kiedyś haftowaliśmy. Chłopcy też:)
    Pozdrawiam z Warszawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i mądre słowa.
      Ja też, mimo że pracuję, nie wierzę że gdy dotrwam do 67 lat dostaną godziwą hehe, choćby taka by przeżyć emeryturę. Czy rządzący tego nie widzą, że młodzi albo bezrobotni siedzą na łasce pracujących rodziców, albo uciekają za granicę??? Mam syna i córkę i tylko JA pracuję:( Czy nie powinno być odwrotnie?! Poza tym ani oni nie wypracują sobie emerytury, ani nie będzie na nasze:( Czy ktoś w tym kraju myśli???
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  20. dzisiejsze szkoły to istne wariatkowo na przerwach!
    nie! co ja mówię, przeciez wariaci na psychotropach są wyciszeni!
    może trzeba coś dosypywać bachorom do zupy? ...żart oczywiście.

    Aniu, mnie wystarczyło parę razy widzieć to stado w akcji, ja wysiadam, na co dzień nie dałabym teraz rady...

    nie wiem co sie teraz dzieje z dzieciakami!
    my też nie byliśmy cicho na przerwach, ale nikt sie niedarł na cały regulator jak to teraz jest w zwyczaju, prawie wszystkich uczniaków!

    generalnie to co dolega dzieciom to totalny brak wychowania, objawy tego obserwuję na każdym kroku, na ulicy, sklepie, autobusie, to nie wina dzieci tylko rodziców!


    Aniu, możesz się wygadać a nawet wykrzyczeć tutaj jeśli potrzebujesz!
    jakoś trzeba odreagować, lepiej tutaj niż w szkole ;-)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko:) Co do wychowania mam takie przemyślenia:
      - brak współpracy rodzic - n-l
      - rozmowy na temat n-li przy dziecku, zresztą nie tylko na temat nauczycieli, ale wszystkie rozmowy prowadzone przy dziecku
      - brak konsekwencji, ustąpić łatwiej
      - zakup coraz to nowych, droższych gadżetów typu laptop, tablet itp. Przeraża mnie jak słyszę od 6-latków że pod choinkę dostali tableta, zresztą już 4-latki dostają:(
      - no i popularne w tych czasach - eurosieroty
      Można by tak wymieniać i wymieniać:(

      Usuń
    2. Aniu, bo teraz się dzieci nie wychowuje tylko hoduje.
      Nie rozmawia, nie tłumaczy, nie przytula, bliskość zastępuje gadzetami.
      Smutne to...
      Kiedy zatraciliśmy umiejetnosc rozmowy...?

      Usuń
  21. Wspaniałe te Twoje boa. Wszystkie kolory zachwycające!
    Współczuję Ci tych "bachorów", dzieci teraz są strasznie rozpuszczone. Nie mogę powiedzieć tego o moich wnukach hihi Są spokojne i grzeczne, nawet nauczyciel (w szkole angielskiej) wezwał moją synową i pytał wprost jak ona wychowuje dzieci, że są tak dobrze się zachowują, są pomocne i przyjazne innym. Czy przypadkiem ich nie bije:))) Moja synowa jest cudowną mamą, konsekwentną. To wszystko tłumaczy.
    Angielskie, jak i nasze, dzieci są strasznie niewychowane i rozwydrzone. Widać to w sklepach. Buziaki Aniu, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie Aniu, najważniejsze jest konsekwentne postępowanie, a tego się rodzicom nie chce, bo przecież łatwiej ustąpić. Nie pomyślą tylko że z czasem będą musieli ustępować w poważniejszych zachciankach:(

    OdpowiedzUsuń
  23. Masz zabójcze tempo z tymi boa, cudne są :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)