Obserwatorzy

poniedziałek, 14 września 2020

Urodziny Alanka

Witajcie!
Dziś mój młodszy wnusio obchodzi czwarte urodziny, ... jak ten czas leci! Imprezka była wczoraj, więc mogę już zdać relację;)

Mój syn, a tata Alanka, jest strażakiem ochotnikiem, dlatego (przynajmniej na razie) Alanka fascynuje wszystko co związane ze strażą (zresztą Filip swego czasu też tak miał);)
Nic więc dziwnego, że w jego zabawkach przeważają wozy strażackie, że potrafi dzwonić na numer alarmowy straży, choć na pozostałe również. Już do historii rodziny przejdzie fakt jak pewnego razu, gdy Kamil pojechał na akcję, Alanek wybrał na komórce 998, bo chciał zadzwonić do taty;)

No cóż, nie było innej opcji, musiał dostać coś "strażackiego";) Zamiast kupować wiele mniejszych prezentów robimy składkę i kupujemy coś konkretnego, tym razem również tak było, dlatego potrzebna była kartka, by złożyć życzenia od całej rodziny.



Najpierw dostał strój i podręczny sprzęt...

... i gdy był już gotowy do akcji zawyła syrena, wszyscy wybiegli na zewnątrz, a tam wyjeżdża wóz strażacki ...

 ...  i Alanek rusza do akcji...
 Najpierw był pożar przy garażu, który strażak Alan sprawnie ugasił...,
 ... później sam sobie znalazł miejsce akcji, przecież kwiatki też trzeba podlać;)
 Po wszystkim pojechał na parking...


 i czekał na następne wezwanie;)
Wszystkiego najlepszego Alanku, oby całe Twoje życie było tak szczęśliwe jak dzieciństwo! 


Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i życzenia zdrowia:) Z okiem już lepiej, chociaż jeszcze od czasu do czasu, przy długotrwałym wpatrywaniu się w ekran czy robótkę, łzawi, ale to już nie to co wcześniej, nawet zbladła panda pod okiem;) Każdy, kto miał coś takiego, wie jaki to ból. 
Nareszcie będę mogła nadrobić zaległości u Was.
Pozdrawiam:)

sobota, 12 września 2020

Abecadło z igły spadło i...

Witajcie!
Dziś czwarty wzór na zabawę u Ani i Oli.


Oczywiście na razie nie oprawiam (ramka wygenerowana). Trzymam się czarno-czerwonej kolorystyki, chcę by to była seria, ponieważ część obrazków będzie prezentem, a nie wiem które, dlatego (oprócz kawy) wszystkie są w tej samej kolorystyce.



Dziś króciutko, ... na początku  tygodnia miałam mały wypadek na grzybobraniu, igła sosnowa ukłuła mnie w oko... straszny ból, dlatego też nie odwiedzam Waszych blogów, bo patrzenie w ekran laptopa jeszcze go potęguje:(
Myślałam że znowu nie zdążę z haftem, ale płacząc (hihi) jakoś dałam radę ukończyć, na szczęście niewiele zostało;)
Na szczęście mam i haft i maślaki;) Na razie maślaki, chociaż trafiały się koźlarki, wcześniej prawdziwki i podgrzybki, ale pojedyncze sztuki.

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i pozdrawiam:)

niedziela, 6 września 2020

Festyn archeologiczny i Aniołek



Witajcie!


Co roku, na początku września odbywa się Festyn Archeologiczny w Wietrzychowicach.


Byłam tam w 2015 roku ( a myślałam że minęły tylko 2-3 lata), opisywałam tutaj i tutaj, dlatego nie będę się powtarzała. Przypomnę tylko, że znajduje się tu cmentarzysko grobowców megalitycznych nazywanych "polskimi piramidami", a budowała je w neolicie ludność pucharów lejkowatych(nazwa wzięła się od charakterystycznego kształtu naczyń przez nich wytwarzanych).


Megality występowały przede wszystkim na Kujawach, częściowo również na Pomorzu.
W rezerwacie archeologicznym w Wietrzychowicach znajduje się pięć takich grobowców. Mają formę wydłużonego trapezu, ich oś podłużna przebiega z południowego-wschodu(czoło grobowca) na północny-zachód(ogon). Trzeci, najdłuższy z nich ma 115m długości, 10m szerokości w części czołowej i 1,5m wysokości. Najwyższe są od czoła i stopniowo się obniżają. Ogromne głazy stanowiły obstawę mającą chronić groby przed rozmyciem.

Tym razem pojechaliśmy w większym towarzystwie, również z wnukami. Filip jest w IV klasie, zaczyna właśnie historię, więc wycieczka na czasie. Niestety, pewnie ze względu pandemię było o wiele mniej atrakcji, ale spacer w przepięknym lesie ze starym drzewostanem z możliwością poznania historii to świetny pomysł na spędzenie niedzieli.












Był też koncert muzyki w klimacie (chyba) średniowiecza, w każdym bądź razie starej,...
... a męska część naszej wycieczki mogła postrzelać z łuku.



Oprócz tego kulinarne przekąski: chleb ze smalcem, pyszny gulasz z leniwymi ze szpinakiem, racuchy, ciasta, ciasteczka, a wszystko pyszne i bardzo tanie. 
To była wspaniała wycieczka.

Jeszcze tylko następny Aniołek, już nie wiem który, straciłam rachubę;)
Tym razem dla Wojtusia.


Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i pozdrawiam:)

sobota, 5 września 2020

Karteczki na Komunię Świętą

Witajcie!
Komunie wciąż trwają i wygląda na to, że jeszcze jakiś czas trwać będą.

Dziś dwie karteczki na Komunię Św. Olafa.
Pierwsza w niebieskościach...






Druga w miętowej kolorystyce...








Nareszcie dla mnie idealna pogoda, co prawda przez cały tydzień padało, ale deszcz potrzebny. Dziś ok. 20 stopni i słoneczko, nareszcie mogę popracować na warzywniku;)
Nie wiem jak to się stało, ale w tym roku miałam tylko 3 krzaczki normalnych pomidorów, a wszystkie pozostałe (w tunelu i w donicach na tarasie) okazały się koktajlowe;) Przynajmniej taka korzyść, że Alanek bardzo je lubi;)


Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i życzę miłego weekendu:)