W zamęcie komunijnym zapomniałabym o okrągłych urodzinach mojego bloga;) Późno, bo późno, na szczęście przypomniało mi się;)
Dziś mija 5 lat jak odważyłam się zagospodarować kawałek własnego miejsca w blogsferze. Przez 8 miesięcy byłam na bloxie, nie dawał on tyle możliwości co blogger, dlatego przeniosłam się i nie żałuję.
Nie będę robiła żadnych podsumowań, bo ... po pierwsze nie lubię tego, po drugie cierpię na chroniczny brak czasu, po trzecie dziś szaleje mi internet i krew mnie zalewa. Powiem tylko, że cieszę się, że dzięki temu poznałam Was - zdolne, ciepłe i wrażliwe osóbki. Ściskam Was mocno:)
Z okazji tej okrągłej rocznicy chciałam obdarować choć jedną osobę upominkiem, a może więcej... zobaczę;) Jeszcze nie wiem co to będzie, myślę że razem z wylosowaną osobą wspólnie obgadamy sprawę, by prezent był jak najbardziej trafiony;) Nie jest to dla mnie łatwy czas, bo koniec roku szkolnego, dlatego uprzedzam od razu że zapisy potrwają do 16 czerwca, wyniki ogłoszę dzień-dwa po, a na wykonanie prezentu daję sobie miesiąc, czyli nagroda powinna dotrzeć do zwycięzcy/zwycięzców do 16 lipca.
Zasady jak zawsze:
1. Pozostawienie komentarza o chęci wzięcia udziału pod tym postem do 16.06.2016r.
2. Wklejenie banerka z aktywnym linkiem do tego posta w pasku bocznym swojego bloga.
3. Zapisywać się mogą tylko osoby prowadzące aktywnie własny blog.
4. Zamieszkanie lub posiadanie adresu w Polsce, na który mogłabym wysłać nagrodę.
Zapraszam serdecznie:)
poniedziałek, 16 maja 2016
niedziela, 15 maja 2016
Komunia i ... cud narodzin
Dziś byłam na ostatniej w tym roku uroczystości Komunii Świętej moich dzieciaczków. Pogoda niezbyt piękna, co prawda słoneczko od czasu do czasu wychodziło zza chmur, nie padało, ale lodowaty wiatr dawał się wszystkim we znaki:(
Kościółek przepiękny, taki jak w mojej pierwszej parafii. Zdjęcie robiłam na szybko, bo i tak byłam spóźniona, miałam problem z zaparkowaniem;)
Z tej parafii mam tylko dwóch uczniów. Oczywiście zrobiłam dla każdego karteczkę + słodkość, jednak dziś pokażę tylko jedną, drugą zostawiłam na wyzwanie kartkowe u Anulki;)
Gniazdo znajduje się przy drzwiach wejściowych, na ścianie po prawo, jest tam mała wnęka z nieczynną już puszką siłową(nie wiem czy tak się fachowo nazywa hehe).
Przy okazji wyjaśnię, że węże upodobały sobie miejsce za drewnianą donicą przy podeście(po prawo, słabo widoczna). Wiem dziewczyny że to zaskrońce, że niejadowite i pożyteczne, ale nie mogę pokonać swojej fobii do wszystkiego co pełza ...brrr, a tym bardziej tak blisko domu. Jak sobie wyobrażę że mogłyby wejść do mieszkania to aż mnie dreszcze przeszywają:( Zdziwiona jestem że akurat to miejsce sobie upodobały, przecież w ogrodzie jest dużo więcej zacisznych, słonecznych i wilgotnych miejsc, tym bardziej że na pewno przypełzają ze stawu, który jest ok. 50m za moim ogrodem. Przy pierwszym pomyślałam że kuszą go jajeczka kopciuszka, ale teraz dwa w miłosnych uniesieniach?! Nie, to za wiele na moje nerwy;)
Dziękuję Wam za odwiedzinki i życzę miłego tygodnia:)
Kościółek przepiękny, taki jak w mojej pierwszej parafii. Zdjęcie robiłam na szybko, bo i tak byłam spóźniona, miałam problem z zaparkowaniem;)
Z tej parafii mam tylko dwóch uczniów. Oczywiście zrobiłam dla każdego karteczkę + słodkość, jednak dziś pokażę tylko jedną, drugą zostawiłam na wyzwanie kartkowe u Anulki;)
A teraz... doczekałam się! Dziś patrzę, a tu z gniazda kopciuszka wychylają się trzy rozdziawione dzióbki. Jestem szczęśliwa, udało się!!! To najwspanialsza nagroda za niewygodę, za wychodzenie przez kotłownię, za zostawianie roweru pod gołym niebem... mam nadzieję że wszystkie przeżyją i będą chroniły mój ogród przed szkodnikami.
Przy okazji wyjaśnię, że węże upodobały sobie miejsce za drewnianą donicą przy podeście(po prawo, słabo widoczna). Wiem dziewczyny że to zaskrońce, że niejadowite i pożyteczne, ale nie mogę pokonać swojej fobii do wszystkiego co pełza ...brrr, a tym bardziej tak blisko domu. Jak sobie wyobrażę że mogłyby wejść do mieszkania to aż mnie dreszcze przeszywają:( Zdziwiona jestem że akurat to miejsce sobie upodobały, przecież w ogrodzie jest dużo więcej zacisznych, słonecznych i wilgotnych miejsc, tym bardziej że na pewno przypełzają ze stawu, który jest ok. 50m za moim ogrodem. Przy pierwszym pomyślałam że kuszą go jajeczka kopciuszka, ale teraz dwa w miłosnych uniesieniach?! Nie, to za wiele na moje nerwy;)
Dziękuję Wam za odwiedzinki i życzę miłego tygodnia:)
sobota, 14 maja 2016
Komunijnych ciąg dalszy i .... horror
Jutro jadę na ostatnią w tym roku Komunię moich uczniów. Fryzjer zamówiony, kreacja przyszykowana, paznokcie zrobią się późnym wieczorem, tylko hafciki czekają na oprawienie, ale dam radę, z gorszych opresji się wychodziło;)
Dziś pokażę następną część, część pierwszą możecie zobaczyć TUTAJ
W tworzeniu karteczek poszłam trochę na łatwiznę, wybrałam 3-4 motywy i tylko takie wyszywałam. Tak łatwiej, nie trzeba ciągle szukać zestawu nici, można sobie bez wyliczania przyłożyć kanwę do gotowego haftu i już wiadomo gdzie zacząć, a karteczki i tak trafiały w różne rączki. Muszę Wam powiedzieć, że największą nagrodą dla mnie były słowa jednego w uczniów - "pani karteczka jest jednym z moich najpiękniejszych prezentów z Komunii":)
Od razu przepraszam za jakość zdjęć, dopiero oglądając na laptopie zauważyłam że obiektyw był zamglony:( Kartek już nie mam, więc muszę pokazać takie jakie są.
Nie wiem co ja w sobie mam że przyciągam same gady;)
Pamiętacie mojego niechcianego gościa, pisałam o nim tutaj. Minęły tylko 4 dni i odwiedziły mnie dwa następne, a może wrócił ten sam z partnerką:( Kurcze, na amory im się zebrało pod moją donicą:( Znów, żeby nie mój Nikuś, to nawet nie wiedziałabym że są:( Na szczęście dziś był syn, pomógł mi się ich pozbyć, ale zastanawiam się ile razy jeszcze będę musiała odsuwać donicę, która już się sypie i więcej takich przestawień nie zniesie:(
Zwinęły się w kłębek, widać tylko jedną głowę, ale musicie mi uwierzyć - są dwa:(
Żeby Wam się horrory nie śniły żegnam się słonecznymi tulipankami. Miłej, słonecznej niedzieli Wam życzę, chociaż prognozy złe, a za oknem zimno i deszczowo.
Dziś pokażę następną część, część pierwszą możecie zobaczyć TUTAJ
W tworzeniu karteczek poszłam trochę na łatwiznę, wybrałam 3-4 motywy i tylko takie wyszywałam. Tak łatwiej, nie trzeba ciągle szukać zestawu nici, można sobie bez wyliczania przyłożyć kanwę do gotowego haftu i już wiadomo gdzie zacząć, a karteczki i tak trafiały w różne rączki. Muszę Wam powiedzieć, że największą nagrodą dla mnie były słowa jednego w uczniów - "pani karteczka jest jednym z moich najpiękniejszych prezentów z Komunii":)
Od razu przepraszam za jakość zdjęć, dopiero oglądając na laptopie zauważyłam że obiektyw był zamglony:( Kartek już nie mam, więc muszę pokazać takie jakie są.
Nie wiem co ja w sobie mam że przyciągam same gady;)
Pamiętacie mojego niechcianego gościa, pisałam o nim tutaj. Minęły tylko 4 dni i odwiedziły mnie dwa następne, a może wrócił ten sam z partnerką:( Kurcze, na amory im się zebrało pod moją donicą:( Znów, żeby nie mój Nikuś, to nawet nie wiedziałabym że są:( Na szczęście dziś był syn, pomógł mi się ich pozbyć, ale zastanawiam się ile razy jeszcze będę musiała odsuwać donicę, która już się sypie i więcej takich przestawień nie zniesie:(
Zwinęły się w kłębek, widać tylko jedną głowę, ale musicie mi uwierzyć - są dwa:(
Żeby Wam się horrory nie śniły żegnam się słonecznymi tulipankami. Miłej, słonecznej niedzieli Wam życzę, chociaż prognozy złe, a za oknem zimno i deszczowo.
piątek, 13 maja 2016
Komunijne, trochę przyrody i przeczytane
Dziś będzie misz masz;)
Na początek karteczka dla mojego bratanka. Były trzy, bo robiłam siostrze, mamie i sobie. Niestety, zapomniałam sfotografować, została tylko moja, a siostry była najpiękniejsza. No cóż, mleko się rozlało:(
Ostatnio przeczytałam...
Nina Majewska-Brown cz.1 "Wakacje", cz.2. "Zwyczajny dzień".
Wyjazd rodziny na wakacje zmienia ich życie. Niespodziewany przyjazd teściów, wypadek... życie zmienia się w jednej chwili, a to jeszcze nie koniec złych wieści... Bardzo fajne pozycje. Polecam.
Anetka pytała o moich lokatorów, czyli kopciuszki... mama kopciuszkowa siedzi wytrwale na gniazdku, mam nadzieję że już niedługo doczekamy się potomstwa;)
Dzś udało mi się ją/jego (nie rozróżniam płci) sfotografować na płocie.
Lubię fotografować te skrzydlate stworzonka;) Długo polowałam na sroki, które założyły gniazda na nadrzecznych olchach, niestety, nie udało się. Za to w Poznaniu, w środku osiedla, chodziła sobie bez strachu wyszukując pożywienie na trawniku. Jednak w miastach są bardziej oswojone;)
Miastowy gołąb;)
A tu już mój, wiejski wróbelek...
... i kos, który daje wieczorne koncerty.
I jeszcze jeden, tym razem stalowy ptak...
Na koniec parę fotek z ogródka.
Miłego weekendu:)
Na początek karteczka dla mojego bratanka. Były trzy, bo robiłam siostrze, mamie i sobie. Niestety, zapomniałam sfotografować, została tylko moja, a siostry była najpiękniejsza. No cóż, mleko się rozlało:(
Nina Majewska-Brown cz.1 "Wakacje", cz.2. "Zwyczajny dzień".
Wyjazd rodziny na wakacje zmienia ich życie. Niespodziewany przyjazd teściów, wypadek... życie zmienia się w jednej chwili, a to jeszcze nie koniec złych wieści... Bardzo fajne pozycje. Polecam.
Dzś udało mi się ją/jego (nie rozróżniam płci) sfotografować na płocie.
Lubię fotografować te skrzydlate stworzonka;) Długo polowałam na sroki, które założyły gniazda na nadrzecznych olchach, niestety, nie udało się. Za to w Poznaniu, w środku osiedla, chodziła sobie bez strachu wyszukując pożywienie na trawniku. Jednak w miastach są bardziej oswojone;)
Miastowy gołąb;)
A tu już mój, wiejski wróbelek...
... i kos, który daje wieczorne koncerty.
I jeszcze jeden, tym razem stalowy ptak...
Na koniec parę fotek z ogródka.
Dziś był parny, burzowy dzień, ale burza rozpętała się dopiero wieczorem, zrobiło się chłodniej i pada.
Miłego weekendu:)
czwartek, 12 maja 2016
Majowy bratek
W dalszym ciagu szaleję z karteczkami, na szczęście rzutem na taśmę, na ostatni moment, ale jeszcze dotrzymuję terminów;)
Koleżanka z pracy jest moją wierną klientką, co roku zamawia kartki na urodziny wnusia i na Dzień Dziecka. Karteczki mają dolecieć do Anglii, więc obiecałam że do 13-tego zrobię. Z jedną nie mam kłopotu, bo jest tylko dla syna Jarka, za to przy drugiej zawsze muszę trochę pogłówkować... karteczka ma być dla synowej Kariny, syna Tomka i wnusia Nathaniela, muszę ich jakoś połączyć. W ubiegłym roku wnusio był kwiatkiem, rodzice płatkami, możecie zobaczyć tutaj.
Nad tegoroczną długo myślałam, przy okazji chciałam zaliczyć wyzwania, w których biorę udział i ... oto moja wersja z majowym bratkiem...
Drugą pokażę innym razem, zrobiłam ją specjalnie w czerwieni i bieli, by pasowała na wyzwanie u Ani;)
Jeszcze tylko banerek Wyzwania u Agatki
Pozdrawiam cieplutko:) Jutro piątunio to i humor lepszy;)
Koleżanka z pracy jest moją wierną klientką, co roku zamawia kartki na urodziny wnusia i na Dzień Dziecka. Karteczki mają dolecieć do Anglii, więc obiecałam że do 13-tego zrobię. Z jedną nie mam kłopotu, bo jest tylko dla syna Jarka, za to przy drugiej zawsze muszę trochę pogłówkować... karteczka ma być dla synowej Kariny, syna Tomka i wnusia Nathaniela, muszę ich jakoś połączyć. W ubiegłym roku wnusio był kwiatkiem, rodzice płatkami, możecie zobaczyć tutaj.
Nad tegoroczną długo myślałam, przy okazji chciałam zaliczyć wyzwania, w których biorę udział i ... oto moja wersja z majowym bratkiem...
Drugą pokażę innym razem, zrobiłam ją specjalnie w czerwieni i bieli, by pasowała na wyzwanie u Ani;)
Jeszcze tylko banerek Wyzwania u Agatki
Pozdrawiam cieplutko:) Jutro piątunio to i humor lepszy;)
wtorek, 10 maja 2016
Kartki komunijne i bliskie spotkanie z wężem
Jak wcześniej wspominałam, w tym roku szaleję z karteczkami komunijnymi. Robiłam scrapkowe i wyszywane, razem 29 sztuk. Pierwsze 5 pokazywałam tutaj.
Dziś pozostałe dla koleżanki (11szt.), a w następnym poście dla moich uczniów, wyszywane i scrapkowe dla bratanka.
Już mi wstyd pisać że nie mam czasu na bloga, ale niestety taka jest rzeczywistość:( Praca w szkole, praca szkolna w domu, prace domowe, ogród, no i kartki... padam na twarz:( Do tego w niedzielę miałam Komunię Św. bratanka... wyjazd do Poznania, tam akurat maraton, korki kilometrowe, pół dnia w samochodzie... tragedia:( Wróciłam bardzo późno, wykończona ciężką drogą, w poniedziałek, w pracy, byłam jak balonik z którego uszło powietrze:(
Jeszcze dwójka moich dzieci idzie w najbliższą niedzielę do Komunii, zostały do zrobienia dwie karteczki i dwie zamówione na inną okazję, ale o tym innym razem.
Pogoda sprzyja roślinom, chwastom tym bardziej. Staram się, chociaż dwie godzinki dziennie przeznaczyć na prace ogrodowe. Przy okazji mogę zregenerować siły, zastępując szkolne hałasy żabimi i ptasimi koncertami. Ostatnio podczas takich prac spotkałam dwie żabki, jedna wielkości pięciozłotówki, druga męskiej pięści...
Innym razem, gdy wypuściłam pieska na załatwienie potrzeb, zaintrygowało mnie że wyszedł, ale zaraz wycofał się tyłem... wyszłam zobaczyć co go tak przestraszyło, a pod podestem przed drzwiami...
Wiem że to zaskroniec, że niejadowity, ale ja się tak strasznie boję tych wszystkich pełzających i wijących się, że pobiegłam zawołać Andżelę, ale ona jeszcze bardziej się boi niż ja, więc nie było wyjścia, trzeba było przepłoszyć intruza. Oczywiście najpierw zdjęcie, potem kij od szczotki i... wygoniłam go do sąsiada hehe. Teraz za każdym razem wychodzę ostrożnie, by nie nadepnąć na jakiegoś pełzacza;)
Dziękuję Wam za głosy na Celinkę, pisałam tutaj. Jeśli jeszcze ktoś może to bardzo proszę, błagam, zagłosujcie, bo to jest naprawdę osoba, która zasługuje na wygraną, która całe swoje życie podporządkowuje działaniu na rzecz chorych dzieciaczków. Myślę że osoba, która zajmuje pierwsze miejsce, oprócz pięknej buzi niczym innym nie może się wyróżnić, a przecież to chyba nie o to chodzi:(
Link https://kobietaroku.kik.pl/k/celinaJankowska
Można głosować tylko raz z jednego IP
Jeśli możecie to udostępniajcie link:) Czarno to widzę, ale trzeba wierzyć że jest sprawiedliwość na świecie.
Uciekam do ogrodu. Miłego popołudnia:)
Dziś pozostałe dla koleżanki (11szt.), a w następnym poście dla moich uczniów, wyszywane i scrapkowe dla bratanka.
Już mi wstyd pisać że nie mam czasu na bloga, ale niestety taka jest rzeczywistość:( Praca w szkole, praca szkolna w domu, prace domowe, ogród, no i kartki... padam na twarz:( Do tego w niedzielę miałam Komunię Św. bratanka... wyjazd do Poznania, tam akurat maraton, korki kilometrowe, pół dnia w samochodzie... tragedia:( Wróciłam bardzo późno, wykończona ciężką drogą, w poniedziałek, w pracy, byłam jak balonik z którego uszło powietrze:(
Jeszcze dwójka moich dzieci idzie w najbliższą niedzielę do Komunii, zostały do zrobienia dwie karteczki i dwie zamówione na inną okazję, ale o tym innym razem.
Pogoda sprzyja roślinom, chwastom tym bardziej. Staram się, chociaż dwie godzinki dziennie przeznaczyć na prace ogrodowe. Przy okazji mogę zregenerować siły, zastępując szkolne hałasy żabimi i ptasimi koncertami. Ostatnio podczas takich prac spotkałam dwie żabki, jedna wielkości pięciozłotówki, druga męskiej pięści...
Innym razem, gdy wypuściłam pieska na załatwienie potrzeb, zaintrygowało mnie że wyszedł, ale zaraz wycofał się tyłem... wyszłam zobaczyć co go tak przestraszyło, a pod podestem przed drzwiami...
Wiem że to zaskroniec, że niejadowity, ale ja się tak strasznie boję tych wszystkich pełzających i wijących się, że pobiegłam zawołać Andżelę, ale ona jeszcze bardziej się boi niż ja, więc nie było wyjścia, trzeba było przepłoszyć intruza. Oczywiście najpierw zdjęcie, potem kij od szczotki i... wygoniłam go do sąsiada hehe. Teraz za każdym razem wychodzę ostrożnie, by nie nadepnąć na jakiegoś pełzacza;)
Dziękuję Wam za głosy na Celinkę, pisałam tutaj. Jeśli jeszcze ktoś może to bardzo proszę, błagam, zagłosujcie, bo to jest naprawdę osoba, która zasługuje na wygraną, która całe swoje życie podporządkowuje działaniu na rzecz chorych dzieciaczków. Myślę że osoba, która zajmuje pierwsze miejsce, oprócz pięknej buzi niczym innym nie może się wyróżnić, a przecież to chyba nie o to chodzi:(
Link https://kobietaroku.kik.pl/k/celinaJankowska
Można głosować tylko raz z jednego IP
Jeśli możecie to udostępniajcie link:) Czarno to widzę, ale trzeba wierzyć że jest sprawiedliwość na świecie.
Uciekam do ogrodu. Miłego popołudnia:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


