W tym roku nie miałam zamiaru, przede wszystkim nie miałam czasu na dzierganie ozdób świątecznych. Niestety, moja była nauczycielka, a później koleżanka z pracy poprosiła o 20 dużych i różnych śnieżynek, mało tego, miały być robione cienkim kordonkiem i bez usztywniania, chociaż z tego akurat się cieszyłam, tylko z drugiej strony to właśnie usztywnianie i blokowanie sprawia że są większe i dokładnie widać wzór. Ile ja wyzywałam to tylko córcia wie, przede wszystkim brakowało mi wzorów na coś większego, dlatego częściowo wymyślałam sama. Po oddaniu poczułam jakby kamień spadł mi z serca.
Śnieżynki robiłam szydełkiem nr 1, mają wielkość(bez blokowania) od 6 do 11cm, zrobiłam 23 sztuki.
Pokażę jeszcze prościutką karteczkę (jak do tej pory jedyną świąteczną). Wysłałam ją razem z prezencikiem do Ewy (Nelli-Gugi) . Ewa wcześniej odgadła zagadkę TUTAJ , a że zapomniałam o Jej urodzinach to dostała trzy, a właściwie cztery(zagadka, urodziny, imieniny, święta) w jednym hehe.
Miałam nie pokazać całego prezentu, bo zdjęcie nie wyszło, ale trudno;) Dodam, że Ewcia podpowiedziała mi co by Ją ucieszyło, więc nie boję się że prezent nietrafiony;)
Z prac świątecznych mam tylko umyte okna:( Trudno, już od paru lat przestałam się stresować, nic nie poradzę że wciąż praca zawodowa przesłania mi świat. Na szczęście znów mamy weekend, parę prac podgonię;)
Pozdrawiam:)
piątek, 11 grudnia 2015
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Świecznik z gwiazdą betlejemską
Ostatnio Ania narzekała, że firma "Knocik" ma małą wydajność. Jestem tam tylko członkiem wspierającym, by nie powiedzieć zwykłym robolem hihi, ale wzięłam sobie Jej słowa do serca i wyplotłam z papierowej wikliny świeczniczek. Może prezesostwo da jakąś premię na święta;)
Zdaję sobie sprawę, że świecznika na razie za bardzo nie widać, ale robiłam go na Kwiatowe Wyzwanie u Agatki, gdzie w grudniu króluje gwiazda betlejemska, dlatego chciałam by na pierwszym zdjęciu właśnie ona była widoczna;)
Jeszcze tylko banerek ...
Właściwie to spodziewałam się na grudzień tej wlaśnie rośliny, nie było zaskoczenia, dlatego wcześniej szukałam inspiracji w necie. Znalazłam kilka ciekawych sposobów z wstążek, skorzystałam z tego filmiku.
Zakupiłam podobną wstążkę, ale ta wcale nie chciała ze mną współpracować. To niby takie proste, ale brzeg wstążki ciągle oddzielał się od reszty:( Coś tam jednak zdołałam stworzyć, mam nadzieję że podobne do poinsecji (gwiazdy betlejemskiej).
Na swoim koncie mam już kilka wiklinowych świeczników, ale robiłam je w formie kaganka, np. TUTAJ
Tym razem inny, w całości mój autorski pomysł... Spód to nawijane rurki, środek wyplatany i dwa śmieszne, chociaż trwałe kółka-uszka. Żałuję że nie zrobiłam zdjęcia bez ozdób, ale na niektórych widać dokładniej jak wygląda.
No dobrze, dosyć gadania, czas na zdjęcia;)
Mam nadzieję że nie pokładacie się ze śmiechu;)
Znienawidzony poniedziałek minął, jeszcze tylko wtorek, środa, czwartek i znów piątunio;)
Pozdrawiam ciepluteńko:)
Zdaję sobie sprawę, że świecznika na razie za bardzo nie widać, ale robiłam go na Kwiatowe Wyzwanie u Agatki, gdzie w grudniu króluje gwiazda betlejemska, dlatego chciałam by na pierwszym zdjęciu właśnie ona była widoczna;)
Jeszcze tylko banerek ...
Właściwie to spodziewałam się na grudzień tej wlaśnie rośliny, nie było zaskoczenia, dlatego wcześniej szukałam inspiracji w necie. Znalazłam kilka ciekawych sposobów z wstążek, skorzystałam z tego filmiku.
Zakupiłam podobną wstążkę, ale ta wcale nie chciała ze mną współpracować. To niby takie proste, ale brzeg wstążki ciągle oddzielał się od reszty:( Coś tam jednak zdołałam stworzyć, mam nadzieję że podobne do poinsecji (gwiazdy betlejemskiej).
Na swoim koncie mam już kilka wiklinowych świeczników, ale robiłam je w formie kaganka, np. TUTAJ
Tym razem inny, w całości mój autorski pomysł... Spód to nawijane rurki, środek wyplatany i dwa śmieszne, chociaż trwałe kółka-uszka. Żałuję że nie zrobiłam zdjęcia bez ozdób, ale na niektórych widać dokładniej jak wygląda.
No dobrze, dosyć gadania, czas na zdjęcia;)
Mam nadzieję że nie pokładacie się ze śmiechu;)
Znienawidzony poniedziałek minął, jeszcze tylko wtorek, środa, czwartek i znów piątunio;)
Pozdrawiam ciepluteńko:)
niedziela, 6 grudnia 2015
Dzwonki z papierowej wikliny
Wspominałam już o kiermaszu w szkole. Starałam się robić różnorodne rzeczy, między innymi wyplotłam dzwoneczki, a właściwie dzwony, każdy ma ok. 15cm wysokości. Już ich nie ma, więc musiały się podobać;)
Zdjęcia robione nocą, przepraszam za ich jakość:)
Grudzień przypomina raczej październik. Jest ciepło, słonecznie, wczoraj uprawiałam okienną ekwilibrystykę, w międzyczasie obejrzałam ogród... nie do wiary, ile roślin jeszcze kwitnie! Kwiaty nie są zbyt piękne, ale o tej porze i takie cieszą.
Dziś Mikołajki...
Życzę Wam wymarzonych prezentów:) Pozdrawiam:)
piątek, 4 grudnia 2015
Patchworkowe bombki
W szkole mamy kiermasz świąteczny. Jest to okazja, by różne organizacje zarobiły na swoją działalność, czyli np. na samorząd, drużynę harcerską itp. Ja zysk przeznaczam na materiały do pracy z moimi Kolorowymi Niteczkami.
Niestety nie miałam tyle czasu, by zrobić dużo różnych i ciekawych ozdób, na szczęście z pomocą przyszła mi córcia, zrobiła i wciąż robi przepiękne rzeczy, możecie je obejrzeć na Jej blogu. Powiem Wam, że wszystko cieszy się wielkim powodzeniem, więc będę mogła zaszaleć z zakupami dla Niteczek, i to nie tylko materiałów, czasem trzeba dziewczyny pochwalić, zmotywować, nagrodzić, podziękować;)
Dziś pokażę patchworkowe bombki. Co prawda robiłam je już w ubiegłym roku, ale wciąż cieszą się powodzeniem.
Ze zdjęciami oczywiście problem, bo co zrobię w nocy, rano zawożę do szkoły, a sztuczne światło nie sprzyja robieniu zdjęć:(
I razem...
I taki mały wycinek kiermaszowego stolika. Są tu i moje bombki i choineczki (piórkowe i dalej modrzewiowe) mojej córci, i prace innych osób.
Nareszcie piątunio;) Pozdrawiam Was cieplutko:)
Niestety nie miałam tyle czasu, by zrobić dużo różnych i ciekawych ozdób, na szczęście z pomocą przyszła mi córcia, zrobiła i wciąż robi przepiękne rzeczy, możecie je obejrzeć na Jej blogu. Powiem Wam, że wszystko cieszy się wielkim powodzeniem, więc będę mogła zaszaleć z zakupami dla Niteczek, i to nie tylko materiałów, czasem trzeba dziewczyny pochwalić, zmotywować, nagrodzić, podziękować;)
Dziś pokażę patchworkowe bombki. Co prawda robiłam je już w ubiegłym roku, ale wciąż cieszą się powodzeniem.
Ze zdjęciami oczywiście problem, bo co zrobię w nocy, rano zawożę do szkoły, a sztuczne światło nie sprzyja robieniu zdjęć:(
I razem...
I taki mały wycinek kiermaszowego stolika. Są tu i moje bombki i choineczki (piórkowe i dalej modrzewiowe) mojej córci, i prace innych osób.
Nareszcie piątunio;) Pozdrawiam Was cieplutko:)
niedziela, 29 listopada 2015
Wyzwanie Kwiatowe
W tym miesiącu Agatka na Wyzwanie Kwiatowe wymyśliła miechunkę.
Szału nie ma, ale już poprzedni miesiąc odpuściłam, więc w tym stanęłam na głowie by chociaż coś małego przygotować.
Skoro małe i szybkie, no to powstała podwójna bransoletka
Moje miechunki zostały wcześniej zerwane do dekoracji, na szczęście kilka uchowało się w ogrodzie.
W wielu regionach już śnieg, a u mnie, po kilku dniach przymrozków, dziś słoneczko.
Chryzantemy najlepszy okres mają za sobą, ale i tak cieszą oczy.
Jak ten czas leci! Dopiero co był piątunio, jutro znów znienawidzony poniedziałek, oby tydzień też szybko przeleciał;) Pozdrawiam ciepluteńko:)
Szału nie ma, ale już poprzedni miesiąc odpuściłam, więc w tym stanęłam na głowie by chociaż coś małego przygotować.
Skoro małe i szybkie, no to powstała podwójna bransoletka
Moje miechunki zostały wcześniej zerwane do dekoracji, na szczęście kilka uchowało się w ogrodzie.
W wielu regionach już śnieg, a u mnie, po kilku dniach przymrozków, dziś słoneczko.
Chryzantemy najlepszy okres mają za sobą, ale i tak cieszą oczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



