... oczywiście nie mojej, tylko Filipa;)
Mój Skarb poprosił kiedyś bym zrobiła mu walentynkę dla Małgosi..., a że ona uwielbia Hello Kitty i kolor różowy, powstała taka karteczka...
Na szczęście miałam odpowiednią kopertę, nawet różową ;) Walentynka już wręczona, więc mogę się chwalić;)
Powstała jeszcze inna, tym razem dla dorosłej osoby...
U mnie prawdziwa wiosna! Ranki z lekkim przymrozkiem, do ok. -4, ale dni piękne, słoneczne, ani grama śniegu... i tak już może zostać
Życzę Wam miłości w każdym dniu roku:):):)
sobota, 14 lutego 2015
piątek, 13 lutego 2015
Nareszcie ferie!!!
Dziś jeszcze czuję się jak przeżuta i wypluta, ale od jutra szaleję, zacznę od okien;)
Prawdę mówiąc to zaczęłam już dziś od wizyty w bibliotece...
Wypożyczyłam właściwie 8, ale trzecią i czwartą część poniższej serii dałam do czytania koleżance.
A seria świetna, warta przeczytania. Od "Arabskiej żony" nie mogłam się oderwać. W "Arabskiej córce" jest na początku trochę powtórzeń z pierwszej części, ale nie rażą, kto pamięta może ominąć, a książka równie dobra. Ciekawa jestem następnych części.
Jeśli tylko macie możliwość - koniecznie po nie sięgnijcie.
Jutro Walentynki, w szkole mieliśmy wczoraj. Nadziergałam małych serduszek (dużo więcej niż na zdjęciu)...
... dla moich uczniów. Może to nie jest duży prezent, ale taki od serca;)
Też dostałam Walentynki hehe. Nie patrzcie na pismo i małe błędy, ważny jest przekaz;)
U mnie wiosna!!!
Pozdrawiam Was ciepluteńko:) Dziękuję, że mimo mojej mniejszej aktywności nie zapomniałyście o moim blogu:) Teraz będę miała czas na nadrabianie zaległości:)
Prawdę mówiąc to zaczęłam już dziś od wizyty w bibliotece...
Wypożyczyłam właściwie 8, ale trzecią i czwartą część poniższej serii dałam do czytania koleżance.
A seria świetna, warta przeczytania. Od "Arabskiej żony" nie mogłam się oderwać. W "Arabskiej córce" jest na początku trochę powtórzeń z pierwszej części, ale nie rażą, kto pamięta może ominąć, a książka równie dobra. Ciekawa jestem następnych części.
Jeśli tylko macie możliwość - koniecznie po nie sięgnijcie.
Jutro Walentynki, w szkole mieliśmy wczoraj. Nadziergałam małych serduszek (dużo więcej niż na zdjęciu)...
... dla moich uczniów. Może to nie jest duży prezent, ale taki od serca;)
Też dostałam Walentynki hehe. Nie patrzcie na pismo i małe błędy, ważny jest przekaz;)
U mnie wiosna!!!
Pozdrawiam Was ciepluteńko:) Dziękuję, że mimo mojej mniejszej aktywności nie zapomniałyście o moim blogu:) Teraz będę miała czas na nadrabianie zaległości:)
poniedziałek, 9 lutego 2015
Ptasi post
Tak jakoś się złożyło że dziś będzie tylko o ptaszkach, tych fruwających i tych... oczywiście szydełkowych.
Zacznę od tych drugich. Myślę że pamiętacie je z ubiegłego roku.
Nie pamiętam już dokładnie i nie chce mi się szukać, ale na pewno robiłam je według kursu Ani Crochet.
A teraz te za oknem...
Pogoda nie może się zdecydować - raz cudowna wiosna, ptaki też ją czują i śpiewają jakoś radośniej, innym razem (jak dziś)zawieje i zamiecie śnieżne, wtedy bez dobrze zaopatrzonego karmnika było by ciężko.
Moja ulubienica - modraszka.
Bogatki
Mazurek
I towarzystwo mieszane...
Ten był bardzo daleko, po odgłosach sądzę że to kwiczoł
I w innym miejscu ogrodu...
Pozdrawiam ciepluteńko:):):)
Zacznę od tych drugich. Myślę że pamiętacie je z ubiegłego roku.
Nie pamiętam już dokładnie i nie chce mi się szukać, ale na pewno robiłam je według kursu Ani Crochet.
A teraz te za oknem...
Pogoda nie może się zdecydować - raz cudowna wiosna, ptaki też ją czują i śpiewają jakoś radośniej, innym razem (jak dziś)zawieje i zamiecie śnieżne, wtedy bez dobrze zaopatrzonego karmnika było by ciężko.
Moja ulubienica - modraszka.
Bogatki
Mazurek
I towarzystwo mieszane...
Ten był bardzo daleko, po odgłosach sądzę że to kwiczoł
I w innym miejscu ogrodu...
Pozdrawiam ciepluteńko:):):)
sobota, 7 lutego 2015
Przeżyłam...
... chociaż było ciężko. Już nawet nie mówię o stosach papierkowej roboty, ale o nerwach, stresie itp. Do ferii co prawda został jeszcze tydzień, ale najgorsze już za mną. Zostały tylko imprezy szkolne - choinka, Walentynki, Dzień Patrona i w tym tygodniu, albo podczas ferii, szkolenie przed sprawdzianem szóstoklasistów.
By nie zwariować coś tam robiłam, ale tylko małe formy. Zanim jednak pokażę, muszę się Wam pochwalić... Ostatnio znów przykleiłam się do szydełka... Nie wiem czy Was też, ale mnie strasznie denerwują turlające się kordonki:( Korzystając z okazji, że u Andżeli był akurat Damian (ten od Kajtka... przy okazji powiem że bociek ma się dobrze, ale ponieważ przebywa cały czas w kotłowni, jest brudny jak nieboskie stworzenie hehe)... wracając jednak do tematu,... wykorzystałam okazję i zamówiłam u Niego jakąś podstawkę ze szpikulcem, coby nie gonić kordonka po całym pokoju;) Po dwóch czy trzech dniach przywozi mi takie coś hehe...
Nawet zrobił odkręcaną rurkę, by w razie czego zmienić na inny rozmiar hehe. Byłam w szoku;) Świetne, prawda? Zdolny chłopak;)
Wszystko z tęsknoty za wiosną.
By ją jak najszybciej przywołać zrobiłam pierwsze małe zakupy...
W ostatnim poście płakałam że nie mam śniegu, no to od razu wieczorem napadało...
Wyskoczyłam robić zdjęcia, bo nie byłam pewna czy pozostanie do rana...
Przez parę dni pozostał...
Wczoraj miałam już tak, dziś pochmurno i wieje:(
Miłego weekendu:):):)
By nie zwariować coś tam robiłam, ale tylko małe formy. Zanim jednak pokażę, muszę się Wam pochwalić... Ostatnio znów przykleiłam się do szydełka... Nie wiem czy Was też, ale mnie strasznie denerwują turlające się kordonki:( Korzystając z okazji, że u Andżeli był akurat Damian (ten od Kajtka... przy okazji powiem że bociek ma się dobrze, ale ponieważ przebywa cały czas w kotłowni, jest brudny jak nieboskie stworzenie hehe)... wracając jednak do tematu,... wykorzystałam okazję i zamówiłam u Niego jakąś podstawkę ze szpikulcem, coby nie gonić kordonka po całym pokoju;) Po dwóch czy trzech dniach przywozi mi takie coś hehe...
Nawet zrobił odkręcaną rurkę, by w razie czego zmienić na inny rozmiar hehe. Byłam w szoku;) Świetne, prawda? Zdolny chłopak;)
Korzystając z tego cudnego urządzenia dziergałam sobie w wolnym czasie: serducha, motylki, kwiatki.
By ją jak najszybciej przywołać zrobiłam pierwsze małe zakupy...
W ostatnim poście płakałam że nie mam śniegu, no to od razu wieczorem napadało...
Wyskoczyłam robić zdjęcia, bo nie byłam pewna czy pozostanie do rana...
Przez parę dni pozostał...
Wczoraj miałam już tak, dziś pochmurno i wieje:(
Miłego weekendu:):):)
Subskrybuj:
Posty (Atom)