Dziś chwalę się drugą z robionych na jutro karteczek... obie kartki wykonałam dla dwóch różnych osób, na dwa różne śluby, a Panna Młoda jakby jedna hehe, ... oczywiście żartuję, ale traf chciał, że ślubują akurat dwie Pauliny.
Przy okazji muszę podzielić się z Wami moją rozterką... nie, na temat karteczki i literek nie będę już marudziła, bo postawiłyście mnie w poprzednim poście do pionu hehe, chodzi mi zupełnie o coś innego...
Przeglądając Wasze blogi trafiłam na
Polskie Handmade, czyli spis blogów. No cóż, dobrze by było dołączyć, tym bardziej że bloguję już od maja 2011 roku, prowadzę swój blog i blog moich uczennic -
Kolorowych Niteczek (przy okazji zajrzyjcie jakie mam zdolniachy), no i tu mój problem - jak mam się zaklasyfikować, kiedy ja jestem ... no może wszechstronna to za duże słowo, ale zawsze myślałam że haft krzyżykowy to moja miłość, patrząc jednak na moje etykiety to kocham się w różnych technikach. Nie wiem co mam zrobić? A Wy jak postrzegacie moją "twórczość"? Do jakiej szufladki byście mnie wrzuciły?
Z góry dziękuję za wszystkie sugestie:)
A teraz znów ogrodowo, ... mam nadzieję że nie macie go jeszcze dość;)
Zacznę od warzywnika, bo w nim teraz najczęściej przebywam, zbierając i przetwarzając to co dojrzało...
Też macie takie wrażenie że on robi hihihi ;)
U mnie nadal przyjemny chłodek i deszczyk.
Witam moje nowe Obserwatorki - Agatę i Lucynę:) Nawet nie macie pojęcia jak się cieszę że do mnie zajrzałyście i zostałyście! Lucynko, nawet nie myśl że chciałabym się Ciebie pozbyć, wprost przeciwnie, najchętniej posadzę Cię na mojej ogrodowej huśtawce i mogę nawet wachlować w czasie upałów;)
Pozdrawiam cieplutko wszystkich i uciekam do obowiązków. Mam troszkę pracy na jutro, zresztą jak wszystkie Anie;)