Obserwatorzy

środa, 19 grudnia 2012

Kurs na gwiazdę z papierowej wikliny


Nie wiem, może Ameryki nie odkryję, ale nigdzie nie rzuciło mi się w oczy jak ją zrobić. Wpadłam na taki pomysł....
 Wzięłam kawałek sklejki... na pewno lepsza byłaby deseczka, ale brałam co było pod ręką. Narysowałam kontur gwiazdy, na załamaniach wbiłam gwoździe...
 ... z drugiej strony wystają... i o to mi właśnie chodziło. Są trochę krzywo, ale to już jest po wykonaniu paru gwiazdek.
 W papierową rurkę włożyłam drut u przeplatam...

 Zdejmuję, zawijam końcówki...
 Tym sprytnym urządzonkiem obcinam końcówki i ściskam by nic nie odstawało...
 Biorę drugą rurkę(już bez drutu) i oplatam - początek i koniec przyklejam klejem na gorąco.

 Teraz tylko malowanie i gwiazda gotowa.
 Miłych przygotowań świątecznych Wam życzę.

wtorek, 18 grudnia 2012

Choineczki

Jak pisałam w poprzednim poście, ostatnio robiłam wiele rzeczy na kiermasz szkolny ... dziś pokażę choinki.
Już jakiś czas temu, dzięki Ani zakochałam się w papierowej wiklinie, dlatego w tym roku, właśnie w tej technice powstały świąteczne ozdoby...










Uciekam do pracy. Pa:)

niedziela, 16 grudnia 2012

Zginął mi tydzień

Nie wiem jak to się stało, ale zginął mi cały jeden tydzień!!!!!!!!!! Myślałam, że do świąt są jeszcze dwa tygodnie!!!!!! Ratunku - nie wyrabiam!!!!!!!!!! Za oknem pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, najpierw mróz i szadź, potem śnieg i zawieje, teraz odwilż, a nocą gołoledź... ja jednak nie mam czasu na podziwianie zmieniającej się aury - rękodzielniczę... i to w kosmicznym tempie!
Mam do przygotowania parę prezenciorów, ale najważniejszy jest jutrzejszy kiermasz szkolny... co roku coś tam wystawiam ze swoimi uczniami, ale w tym roku jestem na urlopie, nie mam możliwości by dopilnować swoich wychowanków, dlatego na kiermasz przygotowuję prawie wszystko sama. Trochę rzeczy porobiłam, ale dziś pochwalę się tylko karteczkami... może nie ma ich zbyt dużo, ale są bardzo pracochłonne, więc cieszę się z tego co jest...
Na początek dwie karteczki, jakie powstały z hafcików mojej uczennicy Karolinki... pozostałe moje....









 Parę dni temu dostałam cudny prezent od Brydzi z bloga Dzień za dniem
 Cudne pudełeczko w moich ulubionych niebieskościach....
 ...oczywiście zapełnione hehe
 I taki słoiczek w decu...
 ... był pełen, ale nawet do zdjęcia wszystkie słodkości nie przetrwał y!
Brydziu, dziękuję:) Jestem szczęściarą, mam już tyle Twoich prac, a jedna piękniejsza od drugiej:)

Uciekam pracować dalej, może jutro pokażę co jeszcze robię na kiermasz....
Przepraszam ze do Was nie zaglądam, ale obiecuję - nadrobię wszystko!

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Kartki świąteczne

Zrobiłam parę następnych kartek świątecznych... wszystkie trafiły TU





 Dopiero robiąc zdjęcia uświadomiłam sobie, że są tu prawie same niebieskości hihi.

Od wczorajszego wieczora solidnie popadało, oczywiście jak na złość, bo dziś o 6-tej trzeba było odwieźć córcię na PKP... a to ponad 20km, droga okropna, a drogowcy jeszcze nie wstali :(

Na szczęście sikoreczkom zdążyłam zamocować karmnik - muszą  zadowolić się starym, ale lepszy taki niż prowizoryczny podstawek, na którym pokarm byłby przykryty śniegiem. Chyba przylatują do mnie wszystkie sikorki z okolicy, bo ruch jak na Marszałkowskiej hehe. Zauważyłam, że jedna z nich jest ranna, ale nie mogę jej pomóc - biedactwo.
 A tu moja ulubienica - modraszka

Ciepełka Wam życzę:):):)

sobota, 8 grudnia 2012

Choinka z makaronu - kurs

Już od jakiegoś czasu w zapytaniach, po jakich trafiacie na mojego bloga, przeważają hasła:
"choinka z makaronu krok po kroku",
"ozdoby z makaronu",
"aniołki z makaronu",
"gwiazdki z makaronu"...
Postanowiłam wyjść na przeciw Waszym oczekiwaniom i przygotowałam kursik.


Przygotowujemy:
- pistolet do klejenia na gorąco,
- makaron, jaki chcecie, ja robię z różnych, tym razem wzięłam kolanka z falbanką ,
- kawałek brystolu, tekturki, czegoś sztywnego - może być okładka z bloku, a nawet kartka z bloku technicznego,
- coś do ozdoby - ja mam koraliki z łańcuszka choinkowego...
- coś do malowania - ja używam farbę w sprayu
 Kartonik zwijamy w stożek, końce sklejamy klejem na gorąco... można innym, ale tak jest łatwiej, a przede wszystkim szybciej.
 Wyrównujemy spód, by stał w miarę równo...
 Bierzemy makaron, nakładamy na końce klej na gorąco i zaczynamy naklejać od dołu stożka... uwaga na palce.



 Gdy mamy już oklejony cały stożek, czas pomyśleć o czymś na czubku... tym razem skleiłam dwa kolanka...

 Pozostało już tylko pomalować... Używam farb w sprayu, można je kupić w każdym markecie czy sklepie z materiałami budowlanymi.
Można też polakierować, ale ja tego nie robię, stoją u mnie choinki zrobione kilka lat wcześniej i nic się z nimi nie dzieje.
 Pozostawić do wyschnięcia.

W tym czasie przygotowałam koraliki - odcinam poszczególne kuleczki z ozdobnego łańcucha...
 ... i przyklejam, również klejem na gorąco. Choinka gotowa.
 Można korzystać z różnych kształtów makaronu, wtedy powstają takie cuda
 Mam nadzieję, że kursik Wam się przyda. Postaram się jeszcze w najbliższym czasie zrobić kursik na aniołka i gwiazdkę. Proszę tylko, wspomnijcie o mnie przy publikowaniu prac - zrobienie takiego kursu wymaga trochę pracy, tym bardziej, że w tym roku nie przewidywałam robienia żadnych ozdób z makaronu.
Miłej pracy:)

Witam moją nową Obserwatorkę i Wszystkim życzę spokojnej nocy i miłej niedzieli:)