Dziś chciałam Wam pokazać karteczkę na ślub Moniki i Roberta.
Dziś był następny wietrzny dzień, chociaż wiało odrobinę mniej niż wczoraj. Deszczu w dalszym ciągu nie ma, czekam z utęsknieniem na ten zapowiadany na weekend.
Póki co podlewam, a roślinki odwdzięczają się kwitnieniem;)
Zawsze zapomnę wykopać tulipany, bo ten czas przypada w najgorętszy dla mnie okres, czyli czerwiec, dlatego wypadło mi wiele, szczególnie papuzich, ale te co zostały też cieszą oczy;)
Młoda glicynia ma już kilkanaście pąków kwiatowych...
Fiołki same się rozsiewają i rosną w każdej części ogródka, nawet na trawniku. Fioletowe już przekwitły, teraz czas na białe.
Epimedium zawsze mi kiepsko rosło i kwitło, w końcu chyba znalazło swoje miejsce, zaczyna się rozrastać i kwitnąć.
Pierwiosnki i żagwin przez większą część dnia są w cieniu, dlatego dopiero rozpoczynają kwitnienie.
Pozdrawiam cieplutko:)
