Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocieplacz na kubek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocieplacz na kubek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 stycznia 2016

Ocieplacz na mroźne dni

Zrobiłam już kilka takich, mój kubeczek nie dość że pięknie wygląda, to kawa dłużej jest ciepła i jakoś lepiej smakuje. Dziś pokażę ocieplacz dla córci... właściwie ten i dla synowej(już dostała, nie zdążyłam sfocić) powinny być pierwsze, bo One mnie nimi zainspirowały składając zamówienie;) Dokładnie wiedziały jaki chcą;) Obie chciały siwy z elementami w  niemowlęcym różu. Ewelina chciała kokardkę, Andżelika serduszka...




Jeszcze wczoraj szaleliśmy na sankach, po powrocie z pracy tradycyjnie odśnieżałam, ...


a dziś.... uuu, tego właśnie nie lubię. Ślizgawica na maxa:(

Na szczęście znów zapowiadają opady śniegu, może ferie będą białe;)
Pozdrawiam ciepluteńko:)

czwartek, 12 listopada 2015

Następne ocieplacze i kiermasz charytatywny

Tak jak pisałam wcześniej, zrobiłam kilkanaście ocieplaczy na kubki, brakło jednak cierpliwości na ozdabianie i mocowanie zapięć. Postanowiłam, że nie zrobię ani jednego więcej, póki nie dokończę tych co mam.

Myślę że to wspaniały wynalazek, mój kubek często stał 5-6 godzin, nie zawsze w czasie przerwy mogłam się napić, bo najczęściej dyżur, albo tysiąc innych ważnych spraw, dlatego piłam zimną. Jeszcze nie wiem jak długo będzie trzymał ciepło, dopiero jutro sprawdzę w boju hehe. Co do picia z takiego kubeczka to nie ma problemu, ocieplacz nie sięga do samego brzegu, spokojnie można zamaczać usteczka. Do mycia po prostu odpinamy guziki i zdejmujemy.

Zacznę od kolażu, myślę że bez problemu rozpoznacie mój;)


... i kolejno






O tej porze zdjęcia już nie oddają rzeczywistego koloru, ten jest neonowy.


Nie pamiętam już u kogo, ale wydaje mi się że u Ewy(Gugi) dowiedziałam się o kiermaszu charytatywnym dla Damiana. Weszłam w podany link, poczytałam, wysłałam...



Jeśli macie ochotę wspomóc, jest jeszcze czas, kiermasz w grudniu, zresztą możecie poczytać TUTAJ

Dziś już tak nie wieje, dlatego po pracy szybciutko zgrabiłam liście, wiatr nie chciał przewiać do sąsiadów;) Dopóki nie spadną następne jest czyściutko;)

Dziękuję że zaglądacie, zostawiacie miłe słowa, to bardzo motywuje do pracy:) Najchętniej od razu brałabym się za jakąś robótkę, niestety jutro, łącząc się z chorymi na cukrzycę (już drugi rok), cała szkoła tańczy wspólnie DiabeDance, każdy musi mieć niebieskie elementy, więc robię pompony.
Pozdrawiam cieplutko:)


środa, 11 listopada 2015

Czekoladka

W tym miesiącu u DANUSI króluje czekolada


Lubię od czasu do czasu słodkości, ale nie cierpię gorzkej czekolady. Uwielbiam mleczną, najlepiej z dużymi orzechami, a już tak naj naj najbardziej zajadam się czekoladą zrobioną przez córcię;)

W ubiorze nie lubię brązu, ale w wystroju domu owszem, właściwie to wszystko mam w różnych odcieniach brązu, borda, fioletu.

A teraz do rzeczy...
Jako że nadchodzi zima, kawusia w kubeczku szybciutko się ochładza, zrobiłam ocieplacze, jak to u mnie bywa - od razu hurtem hehe. Większość czeka jeszcze na guziczki i ozdoby, ale dziś i tak mogę pokazać tylko jeden;)
Oto moja czekoladowa propozycja;)


 Ubranko zrobione na drutach, do tego szydełkowy pomarańczowo-brązowy kwiatek.


Pozdrawiam cieplutko:)