Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ważki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ważki. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 sierpnia 2020

Osiemnastka i ważki

Witajcie!
Dziś następna karteczka na osiemnaste urodziny, tym razem dla Julii.
 Pierwsze zdjęcie w pełnym słońcu, ale pozostałe już bez takich efektów;)






W słoneczne, sierpniowe dni biegałam po ogrodzie śledząc ważki;) Śmieszą mnie te owady, szczególnie w zbliżeniu. Nie znam się na ważkach, nawet nie próbuję ich rozpoznać... druga to jakiś szablak, a może pierwsza też.







Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i pozdrawiam:)

sobota, 19 sierpnia 2017

O wszystkim i o niczym

Dziś post nierobótkowy. Urlop się skończył, jednak cały czas coś robię, chociaż przy tym upale wena jakby mniejsza, a tempo ślimacze. Cały czas robię karteczki, ale niektórych jeszcze nie mogę pokazać, z kolei inne z pełną premedytacją trzymam w folderze "do pokazania", mam nadzieję że wpiszą się w któreś z wyzwań karteczkowych u Ani, czasem uda mi się trafić z okolicznościową, ale najczęściej czekają dalej;)

Jeszcze do wczoraj mieliśmy upał, w nocy błyskało, na szczęście przeszło bokiem, dziś cudowne 20 stopni i drobny deszczyk. Oby już tak zostało.
Wychodząc nawet na warzywnik po marchewkę zawsze zabieram aparat, poluję na admirała;) Fruwa sobie łobuz z kwiatka na kwiatek, ale przy tym upale nie chce rozkładać skrzydeł, a ja też nie mam siły ani czasu, by się wciąż za nim uganiać;) Zamiast niego upolowałam szablaka, wydaje mi się że to szablak krwisty.

W ogrodzie powtarzają kwitnienie róże, magnolia, ale przede wszystkim królują moje ulubione hortensje bukietowe. Na razie mam 5 jeszcze  młodych ... miałam 7 jednak jedna nie przetrwała, drugą (Pinky Winky)oddałam siostrze, ponieważ nie spełniała moich oczekiwań, a chciałam na jej miejsce przekopać Phantom, którą jestem zachwycona. Na zdjęciu nie widać, ale ma ogromne kwiatostany i już sobie wyobrażam jak pięknie będzie wyglądała za rok.


Vanille Fraise

Limelight rośnie w towarzystwie trawy piórkówki, a obok wysiał się cudownie pachnący tytoń ozdobny.



Następne dwie słabiej zakwitły, może dlatego że to ubiegłoroczny jesienny zakup.
Sundae Fraise
I ostatnia, której nazwa w tym momencie wyleciała mi z głowy.
Oczyma wyobraźni widzę jak pięknie będą prezentowały się za rok;)

Na zakończenie pochwalę się zakładką jaką dostałam od mojej najlepszej koleżanki, a nawet przyjaciółki, która wypoczywała w Grecji.


Życzę Wam miłego i spokojnego dnia:)

wtorek, 8 sierpnia 2017

Fauna ogrodu i skleroza

Cieszę się, bo mimo zapowiadanego upału na razie (odpukać) nie jest źle. Najlepiej jednak w ogrodzie pracuje się po 17-tej, i jak już zacznę to przed 21 nie mogę wrócić. Aparat oczywiście pod ręką, więc od czasu do czasu uda mi się coś upolować.

Motyle najbardziej uwielbiają chwasty. Najłatwiej sfotografować daje się rusałka pawik...


Najwięcej nabiegałam się za admirałem (rusałka admirał), nie dałam rady sfotografować go przy rozłożonych skrzydełkach, ale uparta baba jestem, jeszcze go dorwę;)


Rusałka ceik


Przestrojnik trawnik


Ważka, która mnie strasznie rozśmiesza. Nie znam się na nich, nie podejmuję się nazwać, ale dla mnie wygląda jak klaun hihi, zobaczcie na jej głowę.


Wcześniej pokazywałam młode kosy.

Mają gniazdo gdzieś na drewutni,w winobluszczu, ale nie szukam, niech sobie żyją spokojnie, tym bardziej że są strażnikami mojego trawnika. Wcześniej chodziły za mamą i uczyły się zdobywać pokarm, teraz codziennie wieczorem spacerują pojedynczo po trawniku i oczyszczają go z robaczków.
Zdjęcia trochę kiepskie, ale robione po zachodzie słońca.






To tyle o mieszkańcach mojego ogrodu, teraz o sklerozie;)
Imieniny minęły już dawno temu, dziękowałam za wszystkie życzenia, kartki i prezenty, ale dzień czy dwa po nadeszła przepiękna kartka od Uleńki,  którą zapomniałam pochwalić się na blogu. Przepraszam Uleńko i jeszcze raz dziękuję:) 

Dziękuję za Wasze odwiedziny, ciepłe komentarze i pozdrawiam ciepluteńko:)

sobota, 15 lipca 2017

Mieszkańcy ogrodu... i nie tylko cz.2

W poprzednim poście pokazałam ptaki uchwycone aparatem, dziś trochę mniejsze zwierzątka.

Zacznę od pająków. Nie będę nazywała, bo nie znam się na nich;)




Mucha też może być fotogeniczna;)

Chrząszcz kruszczyca złotawka


I inne brzęczące...



I pełzające...





I fruwające...
... ważki w miłosnym uścisku.

 Chyba łątka dzieweczka, chociaż nie jestem pewna.

Na koniec nie zwierzątko, ale grzyb - sromotnik bezwstydny/sromotnik smrodliwy.
Niestety, od paru lat mam go w ogrodzie i wierzcie mi - okropnie smrodliwy, cuchnie na odległość! Nie wiem jak się go pozbyć? Próbowałam wapnowaniem i nic:( Teraz staram się zbierać jaja, by się nie rozsiewał, ale to nie takie łatwe, mimo codziennego przeglądu i tak gdzieś wyrośnie, zwabia muchy, które go rozsiewają:(

 By nie kończyć smrodkiem, na koniec parę kwiatków;)



Pozdrawiam cieplutko:)