Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecięce poncho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecięce poncho. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 stycznia 2020

Karteczki w kropeczki

Witajcie!

Dziś chciałam pokazać Wam dwie karteczki, których częścią wspólną są kropki, a dlaczego?... o tym na końcu posta;)

Pierwsza to kartka z okazji narodzin Melanii.



Druga z okazji osiemnastych urodzin Emilii. Tutaj od razu przepraszam za jakość zdjęć, ale musiałam je robić przy sztucznym świetle i po prostu nie miałam z czego wybrać:(



Dlaczego kropeczki? Już wyjaśniam;)

W tym roku postanowiłam z większym rozmysłem zapisywać się do zabaw, ale wyzwanie u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki Kości zostały rzucone zaciekawiło mnie swoimi zasadami.

Rzuciłam kostką, wypadło 5 i 1...
... co w tabeli odpowiada hasłu kropki

Kolaż kartek leci do Ani;)
Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe komentarze i pozdrawiam cieplutko:)

wtorek, 9 października 2012

Dla małej Pszczółki

Dla pszczółki powinno być żółto-czarne, ale pszczółki to kobiety, więc chyba i one kochają zmiany... hehe.

 To już chyba ostatnie ponczo w tym roku, chociaż kto wie...
Do kompletu powstała też czapusia - zdjęcie robione w pomieszczeniu, więc kolorki zupełnie zmienione, ale wierzcie mi - włóczka jest taka sama jak w ponczo...

Jesień jest też cudowna, oczywiście jedynie polska złota jesień ...
 Rajska jabłoń
 Irga błyszcząca
 Perukowiec podolski
Tawuła

Cieszmy się słoneczkiem i kolorami wokół nas, bo niestety zapowiadają przymrozki. Wczoraj wykopałam marchew i pietruszkę, teraz uciekam do ogrodu dokończyć jesienne porządki. Miłego dzionka:)

czwartek, 30 sierpnia 2012

W biegu...

Ostatnio wszystko jakoś tak szybko się toczy...
Córcia początkowo nie chciała słyszeć o studiach, teraz zmieniła zdanie, więc trzeba szybko podejmować decyzje...  sen z powiek spędza mi znalezienie jakiegoś miejsca do zamieszkania w Poznaniu, chodzi o to by cena była bardzo przystępna, no i fajni współlokatorzy. Może akurat ktoś z Was wie coś na ten temat?

W temacie robótkowym coś tam się dzieje, ale to praca na wielu frontach, więc wiele rzeczy zaczętych, nic nie skończone ...hehe. 
Wyczerpał się zapas quilingowych kwiatuszków na kartki, więc zaczęłam dorabiać...


Przybyło parę krzyżyków... kto zna ten wzór, to już na pewno domyśla się co to będzie. 

No i powstaje następne ponczo - znów takie cukierkowe, ale małe dziewczynki takie kolorki kochają najbardziej...

Już chyba kiedyś wspominałam, że kocham żurawki...  Akurat tak zupełnie przypadkiem trafiłam do szkółki... jak już trafiłam, to grzechem było by czegoś nie kupić... tym sposobem mam następną, chyba dwudziestą żurawkę hehe.
 A to moja żurawkowo-hostowa rabatka. Jest wypielona, więc mogę Wam pokazać... dodam tylko, że mam jeszcze jedną żurawkową, co prawda mniejszą, ale na pewno się powiększy.




W czasie mojej podróży do większego miasta spotkałam taką rodzinkę...
Miłego dnia:):):)

środa, 22 sierpnia 2012

Następne ponczo

Trochę długo to trwało, jednak udało się, skończyłam następne ponczo, zaraz wstawię na Srebrną Agrafkę... muszę tylko dziergnąć jeszcze jedną czapeczkę - ta wyszła mi trochę za duża ...  okazała się jednak w sam raz na moją córcię... z czego Andżela bardzo się cieszy hehe.



Nie mam w domu odpowiedniej modelki, moje dzieci już za duże. Po wielu, wielu prośbach  pewna młoda dama -  Julka  zgodziła się przymierzyć ponczo... niestety jedynie wtedy, gdy fotografem będzie moja córcia...hehe.
Jak widać, na Julkę(5 lat) ponczo jest za duże, myślę że będzie dobre na 7-9 letnią dziewczynkę.






U mnie okropne upały przeplatają się z gwałtownymi burzami. Po poniedziałkowej nawałnicy zostałam na cały dzień pozbawiona Internetu... z jednej strony może to i dobre - miałam więcej czasu na inne prace, a jest ich dużo... trawa rośnie jak oszalała, zielsko również, a w najbliższych planach malowanie dachu...już się boję!


Podczas wczorajszego koszenia trawników, mój Nikuś znalazł sobie wygodny punkt obserwacyjny...
Miłego dzionka Wam życzę:)

piątek, 10 sierpnia 2012

Spacer po lesie

Już po raz trzeci wybrałam się do lasu w poszukiwaniu grzybów, bo ze mnie prawdziwa grzybiara!!! Z grzybami uwielbiam robić wszystko: zbierać, obierać i jeść!!!
Najpierw było za sucho, więc nawet się nie dziwiłam, że nie ma, ale teraz... deszcz pada prawie codziennie, słonko też świeci, czyli powinny być... niestety, nie znalazłam nawet niejadalnych!!!
Nie żałuję jednak... pospacerowałam, pooddychałam świeżym powietrzem, nazbierałam trochę szyszek, czyli wycieczka się udała. Zapraszam na spacerek...



 Czeremcha pyszni się swoimi koralami... wyczytałam, że na Syberii robią z nich nalewki, może trzeba by spróbować?
 Ten widoczek najbardziej mi się podoba... zastanawiałam się co to za pnącza?... Koleżanki z Ogrodniczki rozszyfrowały zagadkę - to chmiel zwyczajny.

Po drodze mijam takie sielskie widoczki... 




Z robótek coś tam robię, ale wszystko na raz i niczego nie mogę skończyć : trochę filcuję, trochę wyszywam, ... muszę jeszcze zrobić na niedzielę dwie karteczki na bierzmowanie - jesteśmy zaproszeni, a syn jest świadkiem...czekam za weną... na pewno zrobię je jutro, w ostatnim momencie hehe.

Wczoraj byłam w wielkim mieście u foniatry ... dawniej to ja byłam kierowcą, teraz jak oboje dzieci mają prawko, to już mamy nie dopuszczą, ale dla mnie nawet lepiej ... siadam sobie z tyłu (by się nie denerwować), wyciągam robótkę i dziergam - przez 50km w jedną i 50km w drugą stronę coś tam przybyło...
Mam nadzieję, że odpoczęliście, dotleniliście się ... to teraz napiszcie coś fajnego - uwielbiam czytać Wasze komentarze;)

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Uff, jak gorąco...

Po króciutkim odpoczynku, znów w ciągu ostatnich paru dni temperatura w cieniu dochodzi do 34 stopni!!! Nie funkcjonuję w takim upale!!! Wczoraj córcia namówiła mnie na wypad nad jezioro, nawet przenocowałyśmy, ale camping stoi w pełnym słońcu - było jeszcze gorzej.... Najbardziej z wypadu cieszył się nasz piesek - Niko... najchętniej w ogóle nie wychodziłby z wody




Parę dni temu otrzymałam zamówione włóczki, zresztą nie tylko... czas więc zabrać się za dzierganie....

 Rozpoczęłam tradycyjnie od następnego poncha... Najlepiej dzierga mi się w ogrodzie, i to po południu - wtedy mam w swoim kąciku wypoczynkowym cień.



Roślinki też padają w tym upale, gdyby nie codzienne podlewanie nie mogłabym się cieszyć ich pięknem.

Hortensje

 Oleander
 Powtórnie kwitnie złotlin japoński
Miłego i chłodniejszego popołudnia i wieczoru wam życzę:)