Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syropy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syropy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 czerwca 2012

Nie mam co pokazać...

Zbliża się koniec roku - opisowe świadectwa, konkursy, dopinanie wszystkiego na ostatni guzik, więc na rękodzieło nie mam czasu. By jednak coś się na blogu działo, pokażę syropik jaki zrobiłam wcześniej z młodych pędów sosny.
 Przepis można znaleźć w sieci, ale mnie zainteresowała nim  Reginka - koleżanka z forum ogrodniczego.

Syrop
Włożyć do 4-ro litrowego słoja pokrojone młode pędy sosny. Zasypać cukrem (1,5kg) i postawić na słonecznym parapecie. Od czasu do czasu potrząsać, aż rozpuści się cukier i wydzieli sok. Przecedzić przez gazę, rozlać do słoiczków i pasteryzować ok 20 min.

Nalewka
Pozostałe pędy włożyć do słoja i zalać 40% wódką do całkowitego zakrycia pędów.
Zostawić w pomieszczeniu, ale już nie w miejscu słonecznym (ja odstawiłam do spiżarni) na 3 miesiące. W przepisie było, by codziennie wstrząsać, ale nie wiem czy w moim przypadku będzie to możliwe.
Odcedzić przez gazę, odcisnąć, przefiltrować, rozlać do butelek i pozostawić na następne 3 miesiące.

Zarówno sok jak i nalewka są wspaniałym lekiem na przeziębienie:)


A teraz tradycyjnie - parę fotek z ogródka...
Na początek dojrzewające szklanki. Muszę poszukać - może z nich też można zrobić naleweczkę...hehe.


 Dziś pokażę moją hostowo-żurawkową rabatkę... akurat ją opieliłam, więc możecie obejrzeć.



 Hosty i żurawki to moje ukochane roślinki. Mam je jeszcze w innych częściach ogrodu, ale ta rabatka jest moją ulubioną. Pilnuje jej stareńki żółw, zrobiony dla mnie przez szwagra.
Na koniec pierwsza różyczka - chyba Bonica
Słoneczka Wam życzę:)