Obserwatorzy

wtorek, 11 grudnia 2018

Moja pierwsza

Zawsze marzyłam o własnoręcznie wydzierganej chuście, ale wciąż odkładałam to na później. Na szczęście dla mnie na blogach zaczął szerzyć się wirus, łapały go kolejne blogerki, złapałam i ja;)

Miesiąc temu pokazywałam początki chusty dla córci, dziś mogę pochwalić się ukończoną.

Dane techniczne
Kokonek ombre 1000 m
Kolory: jasny róż, pastelowy róż, szary, średni szary, ciemny szary
szydełko 1,9
wzór - virus

Wielkość: najdłuższy bok 150cm, dwa krótsze po 100cm, wysokość 75cm.



 Zadowolona jestem że udało mi się dokończyć, chociaż ciężko dzierga się z włóczki złożonej z trzech cienkich niteczek, ciągle trzeba uważać czy wszystkie są na szydełku.
Mimo to zabrałam się za następną, tym razem dla synowej. Muszę zdążyć przed 8 stycznia.

Pozdrawiam Was ciepluteńko:)


niedziela, 9 grudnia 2018

Pierwsze śnieżynki i wygrane candy

Święta tuż tuż, a u mnie dopiero pierwsze śnieżynki;) Prawdę mówiąc to mam jeszcze porcję białych, ale brakuje czasu na usztywnienie, dlatego dziś turkusowe dla synowej.

Kordonek Cable 5, szydełko 1,0
 Okazało się że jest 13, dlatego na pewno jeszcze przynajmniej jedna powstanie;)
 Robiłam je według różnych źródeł, kursów: OliAureliiAni Crochet oraz różnych schematów zbieranych latami, więc nie wiem nawet skąd mam wydruki lub opisy.









Drugiego listopada Ewunia obchodziła szóste urodziny swojego bloga. Z tej okazji ogłosiła candy i gdy tylko zobaczyłam co jest nagrodą musiałam, po prostu musiałam się zapisać i ku mojej wielkiej radości 
w y g r a ł a m !
W piątek dotarła do mnie nagroda - cudowne pudełeczko z modraszką.
 Nie jestem w stanie opisać jego wykonania, bo się na tym nie znam, ale spójrzcie na detale...



Zapisując się na candy widziałam tylko i wyłącznie pudełko z modraszką, nie dotarło do mnie, że jest jeszcze wiele innych nagród, dlatego zajrzenie do środka było dla mnie szokiem;) Pudełko wypełnione po brzegi wszelkim dobrem, nie potrafiłam już tak pięknie ułożyć jak było.


Albumik do zdjęć


Niesamowite kartki - jedna w technice pergamano, druga w formie tagu, najlepiej opisała ją tutaj Ewunia.

Mnóstwo, naprawdę mnóstwo scrapkowych przydasi...
 ... i cudowne foamiranowe kwiatki!

Ewuniu, dziękuję, sprawiłaś mi mnóstwo radości:)

Pozdrawiam ciepluteńko wszystkich zaglądających na mojego bloga:)

piątek, 7 grudnia 2018

Dla Basi

Witajcie!
Mijający tydzień przyniósł ocieplenie, chociaż dni były ponure i deszczowe, ale zdarzyły się również słoneczne chwile, świat był od razu piękniejszy.




We wtorek, czyli w imieniny Barbary byłyśmy u Basi. 

Tak się złożyło, że na drugi dzień miała jechać po trzecią chemię. Bała się o wyniki i o to czy ją dostanie, dziś już wiadomo że dostała, nawet wczoraj Rysiu(mąż) przywiózł Ją na spotkanie mikołajkowe, czyli wciąż walczy, chociaż został z Niej cień wysportowanej osoby jaką zawsze była. Na szczęście krople jakie udało się zakupić w Niemczech sprawiają że chemię znosi łagodniej.

By nie być dla Nich ciężarem każda z nas przyniosła jakąś potrawę, zakupiłyśmy tort, małe prezenty, chciałyśmy też dać trochę pieniędzy, więc potrzebna była kartka...


 W środku zrobiłam kieszonkę na pieniądze i na listę osób składających życzenia. Było nas dużo, dlatego wymyśliłam formę wkładanych tagów.

Na zakończenie chciałam Wam pokazać jeszcze, co prawda bardzo kiepskie zdjęcia, ale godzina siódma, wstawał deszczowy i mglisty dzień, więc na inne nie było szans. Szykowałam się do pracy i kątem oka dostrzegłam na budynku gospodarczym sąsiada jakiegoś dużego ptaka. Podejrzewam że to bażant, ale nie mam pewności. Budynek jest piętrowy i nie wiem co na takiej wysokości, a przede wszystkim na odkrytej przestrzeni miałby szukać. Szkoda że nie mam profesjonalnego sprzętu:(

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę wspaniałego weekendu:)

niedziela, 2 grudnia 2018

Kartowanie u Uli

Dziś karteczka bożonarodzeniowa

Wykonana według mapki jaką Ulka zaproponowała na listopad


Niestety, żabka u Ulci zniknęła i nie mogę dodać karteczki:( 

Tę karteczkę, wraz z trzema innymi, wrzucam na Charytatywni Allegro, by wspomóc córcię naszej blogowej koleżanki, mam nadzieję że mi się uda.

Życzę Wam miłego tygodnia:) Mój znowu będzie pracowity: hospitacja, Mikołajki(klasowe i loteria), spotkanie mikołajkowe, wyjazd z dziećmi na teatrzyk:(  Co tydzień myślę sobie - byle przeżyć ten tydzień i już będzie lepiej... niestety, każdy następny to wiele nowych wyzwań i pracy;) Oby do świąt;)

sobota, 1 grudnia 2018

Przeczytane w listopadzie

Zapraszam na comiesięczny przegląd moich przeczytanych książek:)

Zbigniew Zborowski "Pąki lodowych róż", 388 s.
To druga część serii "Trzy odbicia w lustrze, pierwszą, o tym właśnie tytule przeczytałam i pokazywałam w październiku.
Zarówno pierwsza jak i druga część są warte polecenia. To historia losów trzech kobiet z rodziny Czeplińskich (Zosi, Wandy i Anny) w czasie od 1939 do 2014 roku.Fabuła rozbudowana, osadzona w historii bardzo mnie wciągnęła. Gorąco polecam obie części.

Dwie następne pozycje to kryminały Wojciecha Chmielarza. Dopiero odkryłam tego autora i na pewno sięgnę po następne jego pozycje.

Wojciech Chmielarz "Farma lalek", 375 s.
To druga część cyklu z Jakubem Mortką, niestety pierwszej nie mają w bibliotece.


Wojciech Chmielarz "Przejęcie", 392 s.


I następne dwie części Stacji Jagodno Karoliny Wilczyńskiej. 
Pierwsze dwie części przeczytałam we wrześniu, długo czekałam za następnymi, niestety przede mną czyta pani, która długo przetrzymuje książki i aż się boję kiedy dostanę następne, a książki świetne, warte polecenia.

Karolina Wilczyńska Stacja Jagodno cz.3 "Po nitce do kłębka", 320 s.


Karolina Wilczyńska Stacja Jagodno cz.4 "Serce z bibuły", 317 s.


W listopadzie przeczytałam 5 książek, co dało 1792 strony. Od początku roku 59 pozycji, razem 23 162 strony. 
Pozdrawiam ciepluteńko:)