Obserwatorzy

piątek, 11 października 2019

Na czterdzieste urodziny

Witajcie!
Dziś chciałam pokazać Wam karteczkę na czterdzieste urodziny. Jestem z niej zadowolona, mam nadzieję że i Wam się spodoba.






Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze, życzę wspaniałego, ciepłego weekendu:)

czwartek, 10 października 2019

Na grzyby

Witajcie!
Uwielbiam grzyby, kocham wszystko co z nimi związane, czyli zbieranie, obieranie i jedzenie! Najbardziej jednak lubię chodzić po lesie... sama. Wyciszam się, chłonę przyrodę wszystkimi zmysłami, ładuję akumulatory.

Po długotrwałej letniej suszy nie liczyłam na jakiekolwiek zbiory, może jedynie później na opieńki. Mimo wszystko zaczęłam jeździć do lasów...








Niestety, grzyba ani jednego, ale nie był to czas stracony. Wsłuchiwałam się w leśne odgłosy, podglądałam dzięcioła opukującego drzewa, obserwowałam przebarwiające się liście...

Jednak grzyby wciąż mi się marzyły;) Jeśli nie szlachetne, to może chociaż maślaki... Mimo deszczu na następną wycieczkę pojechałam w młody, sosnowy zagajnik...




 Wzbudziłam zainteresowanie rudzika, pewnie dziwił się co ta wielka postać robi w mokrym lesie;)




Nareszcie znalazłam grzyby!


Chociaż nie o te chodziło, ale jeśli są muchomory to powinny być i jadalne.
Moja cierpliwość została nagrodzona...

 Nazbierałam maślaczków, ale trafiło się też trochę szlachetnych...

Później z każdym dniem było coraz lepiej, wracałam do domu przynajmniej z wiadrem maślaków, a w następnych dniach zaczął się prawdziwy wysyp..




Apogeum było w ubiegłym tygodniu...
Przez pół dnia uzbierałam pół bagażnika, dobrze że miałam reklamówkę, wysypując wszystko okazało się że uzbierałam 4 i pół wiadra! Gdybym miała w co, zbierała bym jeszcze, niestety musiałam wychodzić  z lasu nie patrząc pod nogi;)

Zbieranie zbieraniem, ale trzeba było to wszystko przerobić. Część gotowałam i mroziłam w całości lub zmielone... Takie zmielone grzyby dodaję do mielonego mięsa i mam super kotlety.  Ładne, średniej wielkości kapelusze kładłam w ocet...
Jednak przeważającą większość suszyłam... suszarka chodziła na okrągło, a i tak nie mogła nadążyć, część musiałam tradycyjnie na nitce;)
Teraz problem jak przechować  suszone. Ciekawa jestem jaką macie metodę?
U mnie wypróbowanym sposobem jest płócienny woreczek wiszący w suchym miejscu, najczęściej przy grzejniku.
Wyszukałam gdzieś na  pinterest fajny wzorek, dość szybko uwinęłam się z wyszyciem...

Później podwinęłam, obszyłam, doszyłam koronkę (wszystko ręcznie), dorobiłam na szydełku sznureczek i taaadaaam i ...
... nie, nie mam woreczka, ma go córcia;)
No nic, uszyję sobie następny;)
I jeszcze ze standardowym zeszytem dla porównania wielkości

Woreczek leci na kilka zabaw, o ile w ogóle w niektórych uda mi się oswoić proces wstawiania:(...

Wyzwanie DIY jesienne przetwory


Polszczyzna i rękodzieło - rudy ...
Moje grzybki to nie rydze, ale rude, dlatego myślę że wpisują się w tematykę.

Wymiatamy resztki - październik

Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze:) Pozdrawiam cieplutko:)

niedziela, 6 października 2019

Październik - liście

Witajcie!
Dziś planowałam inny post, ale ponieważ nie udało mi się dokończyć pracy znowu będą kartki, i to w hurtowej ilości, bo na zabawę u Ani;)

Na październik Ania wyznaczyła liście. Nie czekam dłużej, bo prawie wszystkie moje kartki mają liście, a bez sensu jest pokazywać 20-30 sztuk, więc pokazuję już dziś, chociaż też będzie dużo;)

Zacznę od urodzinowych. Z pierwszej jestem najbardziej dumna;) Cieszy mnie, bo widzę że się rozwijam;)

1.

Myślę że liście są widoczne.




2. Dla tego samego jubilata, który jest kierowcą autobusu;)



3. Urodzinowa dla rockowej dziewczyny, dlatego gitara, kwiat z dżinsu i tasiemka z niby ćwiekami, są i liście;)





4. Roczek Wojtusia





5. Chrzest Kacpra




No i ślubne, których robię najwięcej
6.




7.




8.




9.





10.




11.




12. Kryształowe Gody. Mam nadzieję że ta odrobina różu na kwiatku jest dopuszczalna;)


W tym miesiącu 12 kartek

Banerek do zabawy u Ani
Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze:) Życzę wspaniałego tygodnia:)