Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świecznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świecznik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 kwietnia 2016

Buraczkowy kwiecień

Z wywieszonym jęzorem, prawie rzutem na taśmę, ale zdążyłam zrobić pracę na ostatnie w kwietniu wyzwanie.

Danutka tym razem zaserwowała nam buraczkowy kwiecień.


Jakoś nie po drodze mi z tymi warzywno-owocowymi kolorami, ale jak zabawa to zabawa.
Wybrałam zestawienie buraczkowo-różowe i powstał następny kagankowy świecznik z papierowej wikliny.




I z drugiej strony...

... a może z buraczkową świeczką? Nie, nie pasuje, ale jedno zdjęcie niech sobie będzie;)
Co do moich upodobań to:
- w szafie nie mam niczego w tym kolorze,
- w pracach wykorzystuję rzadko, ale zdarza się,
- kulinarnie lubię.

Pozdrawiam cieplutko:)

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Świecznik z gwiazdą betlejemską

Ostatnio Ania narzekała, że firma "Knocik" ma małą wydajność. Jestem tam tylko członkiem wspierającym, by nie powiedzieć zwykłym robolem hihi, ale wzięłam sobie Jej słowa do serca i wyplotłam z papierowej wikliny świeczniczek. Może prezesostwo da jakąś premię na święta;)


Zdaję sobie sprawę, że świecznika na razie za bardzo nie widać, ale robiłam go na Kwiatowe Wyzwanie u Agatki, gdzie w grudniu króluje gwiazda betlejemska, dlatego chciałam by na pierwszym zdjęciu właśnie ona była widoczna;)
Jeszcze tylko banerek ...


Właściwie to spodziewałam się na grudzień tej wlaśnie rośliny, nie było zaskoczenia, dlatego wcześniej szukałam inspiracji w necie. Znalazłam kilka ciekawych sposobów z wstążek, skorzystałam z tego filmiku.
Zakupiłam podobną wstążkę, ale ta wcale nie chciała ze mną współpracować. To niby takie proste, ale brzeg wstążki ciągle oddzielał się od reszty:( Coś tam jednak zdołałam stworzyć, mam nadzieję że podobne do poinsecji (gwiazdy betlejemskiej).

Na swoim koncie mam już kilka wiklinowych świeczników, ale robiłam je w formie kaganka, np. TUTAJ


Tym razem inny, w całości mój autorski pomysł... Spód to nawijane rurki, środek wyplatany i dwa śmieszne, chociaż trwałe kółka-uszka. Żałuję że nie zrobiłam zdjęcia bez ozdób, ale na niektórych widać dokładniej jak wygląda.
No dobrze, dosyć gadania, czas na zdjęcia;)








Mam nadzieję że nie pokładacie się ze śmiechu;)

Znienawidzony poniedziałek minął, jeszcze tylko wtorek, środa, czwartek i znów piątunio;)
Pozdrawiam ciepluteńko:)

piątek, 10 kwietnia 2015

Takie nic, a cieszy

Agatka w swoim wyzwaniu kwiatowym zaproponowała na kwiecień typowo wiosenny kwiatek - żonkil. Nie chodzi o to by pokazać kwiat w różnej technice, ale by się nim zainspirować.

Usiadłam, wycięłam, okleiłam, postawiłam i ... taaaadaaaammm, mam wiosenny świecznik;)




Jeszcze tylko banerek
Pozdrawiam cieplutko:) Miłego weekendu:)

środa, 8 kwietnia 2015

Ej, wyleciał ptaszek..., czyli fioletowy kwiecień

Jak ten czas leci! To już kolejny(Ania policzyła że dziesiąty) miesiąc zabawy kolorami u Danutki. Nieraz ciężko znaleźć czas, ale nie poddaję się, co miesiąc czekam niecierpliwie na następny kolorek i fantastycznie się bawię.
Na kwiecień przypadł kolor fioletowy.


Lubię właściwie wszystkie jego odcienie. W szafie mam parę sztuk garderoby w tym kolorze, lubię fioletowy kolor w domu (ściany, dodatki), uwielbiam fioletowe kwiaty, zresztą nie tylko, kwiaty kocham w każdym kolorze;)

A teraz tytulowy ptaszek, co to nie chciał siedzieć w cudnej klatce hehe... wyleciał, przeleciał i przysiadł na niej, no to niech tam siedzi;)


A do klatki-lampionu trafiła świeczka;)


A teraz na poważnie. Stwierdziłam, że na zabawy najczęściej wykonywałam prace szydełkowe, myślę że Stefanowi już się przejadły, czas na zmiany. Trochę pomyślałam i ... eureka, przecież zbliża się czas tarasowo-ogrodowy, przydadzą się jakieś lampiony.
To mój pierwszy, więc proszę o wyrozumiałość;)
Zgodnie z wymogami regulaminu, główna część pracy jest fioletowa( o dziwo, nawet aparat załapał prawidłowy kolorek lampionu, gorzej było ze  świeczką, w rzeczywistości jest lawendowa), dodatki  w kolorze ecri.

Świeczka w kolorze dodatków również pięknie pasuje.


Danusia dorzuciła jeszcze jedno zadanie - wybrać Stefciowi zwierzątko z którym mógłby się zaprzyjaźnić. Traf chciał że akurat wyszywałam kwadracik na poduszkę dla chorych dzieciaczków z motywem takiej uroczej gąsieniczki;) Od razu wiedziałam że to idealna towarzyszka dla naszego Stefanka! Pokaż mu ją Danusiu, na pewno zakocha się od pierwszego wejrzenia i będzie weselicho!!!  A gąsieniczka mało że piękna, to jeszcze pracowita, wspaniała pani domu(fartuszek) i fantastyczna ogrodniczka(kwiatek) ;)

Jeszcze jest bezimienna, ale pasuje do niej i Stefania, i Petronela, i Pelasia, i Hermenegilda i ... wiele innych imion;)
Jak Wam się podoba taka towarzyszka?
Pozdrawiam ciepluteńko:)

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Świecznik według Danutki

Danusia przygotowała wspaniały kursik na zrobienie stroiko-świecznika z rolek po papierze toaletowym.  Od razu się w nim zakochałam i wiedziałam że na pewno zrobię!!! Dziękuję Danusiu:)
No i taaaaadaaaaammmm...


 Jutro idzie do szkoły, będzie ozdobą na klasowej Wigilii;)

Umocowanie świeczki zrobiłam po swojemu;)

Dziś miałam piękny, słoneczny i ciepły dzionek... szybciutko wyskoczyłam z aparatem do ogrodu;)





Pozdrawiam ciepluteńko:):):)

niedziela, 20 lipca 2014

Coś do podziwiania, czytania, próbowania...

Co by nie być monotematyczną, dziś w końcu post robótkowy, ale do Grecji jeszcze powrócę;)
Wbrew pozorom wakacje nie sprzyjają robótkom - najpierw wypoczynek, później nadrabianie zaległości domowych, odchwaszczanie ogrodu, robienie zimowych zapasów, do tego pomagam córci zrywać wiśnie co by i ona zarobiła na odpoczynek nad morzem, a do tego ten upał:( ufff... jak ja nienawidzę upałów!!!!!!!!!!!! Na Krecie mogłam siedzieć cały czas w basenie lub morzu, w domu nie wiem jak przetrwać taką temperaturę. Ogród podlewam rano i wieczorem, siebie przy okazji też, ale to ulga tylko na moment:( Czy pogoda nie zna umiaru? albo upał, albo cały czas deszcze:(
No nic, nie ma co się nakręcać, bo świata nie zmienię...

Ostatnio złapałam za szydełko, ale prace wymagają ukrochmalenia, a tego nie lubię, więc nie mogę pokazać ... pokażę za to następne świeczniki z papierowej wikliny. Zrobiłam je już jakiś czas temu, ale jeszcze nie były prezentowane.






Przeczytałam "Bezdomną" K.Michalak - wspaniała książka! Jak macie okazję to koniecznie po nią sięgnijcie.


Maliny obrodziły, mogliśmy objeść się do syta, z reszty robię nalewkę malinową... robię ją po raz pierwszy, w Internecie jest mnóstwo przepisów, skorzystałam z jednego z nich, jak po 6 tygodniach spróbuję i wyjdzie dobra to podam. Na szczęście u mnie już wszyscy dorośli, więc zamiast soczkiem, możemy leczyć się naleweczką hehe.


W słoju nastawiona nalewka malinowa(trzeba niestety czekać 6 tygodni), w buteleczkach gotowa już do konsumpcji wiśnióweczka...
Nie wiem czy podawałam, dlatego szybciutki przepis

Nalewka z wiśni

70 sztuk wiśni
100 liści
4 szklanki wody

Wszystko razem zagotować, przecedzić, wiśnie i liście wyrzucić.Po ostudzeniu dodać 1 płaską łyżeczkę kwasku cytrynowego i ... w pierwotnym przepisie było pół kilograma, ja daję ćwierć kilograma cukru. Zagotować tylko tyle by się rozpuściło. Ostudzić i dodać 250 mililitrów(1 szklankę) spirytusu. Przefiltrować i wlewać do butelek. Można od razu próbować.
Smacznego:)



Pierwsze małosolne już zjedzone

A w ogrodzie.... kolorowo

Hortensja ogrodowa w tym roku szaleje...


Bukietowa Vanille Fraise zakupiona późną wiosną też pięknie rośnie i kwitnie

Hokus pokus

Dzielżan

Żółte lilie tygrysie najwyższe ze wszystkich

Rozwar jeszcze nie rozwarty

Dzwonki karpackie - biały i niebieski


Przegorzan kulisty

I róża, którą uwielbiam - Chopin

Chciałam jeszcze bardzo gorąco podziękować Danusi za roślinki i cudowną słodką karteczkę:) Pochwalę się nią w stosownym czasie;) Dziękuję Danuś:)

Pozdrawiam:):):)