Witajcie!
Niespodziewanie nastał grudzień! Nie wiem co się dzieje z tym czasem, ale nie nadążam za nim. Mam nadzieję, w każdym bądź razie takie są plany, że od stycznia będę mogła odpocząć. Ufff, nareszcie!
Za chwilę o czytelnictwie, ale muszę Wam pokazać jakie piękne krajobrazy miałam wczoraj. Dziś też, ale brak słoneczka sprawił, że nie było tego efektu.
By Was nie zanudzić pokażę co przeczytałam, ale nie będę opisywała, podam tylko czy książka mi się podobała czy nie, zresztą podaję punktację, a żadna pozycja nie ma najniższych, więc wszystkie były w miarę trafione.
Zacznę od kryminałów, bo tych było mniej.
Piotr Kościelny "Nagonka" 4 część serii z komisarzem Sikorą. 512 s. 7/10
W dalszym ciągu lubię autora.
I już przechodzę do literatury pięknej i obyczajowej...
Anna Stryjewska i trylogia "Saga klonowego liścia"
1. "Łódzka Przystań" 366 s. 8/10
2. "Warszawska garsoniera" 398 s. 8/10
3. "Kanadyjski raj" 400 s. 8/10
Autorka wciąż mnie zachwyca. Każda Jej książka jest świetna!
Joanna Szarańska, Sylwia Kubik "Testerka" 350 s. 7/10 Śmieszna, lekka i przyjemna.
Agnieszka Olejnik "Nieobecna" 444 s. 8/10 Świetna!
Anna Stryjewska "Albański motyl" 320 s. 8/10
Agata Przybyłek "Tak smakuje miłość" 350 s. 7/10
Agata Przybyłek "Ta chwila jest nasza" 350 s. 7/10
Agata Przybyłek "Siedem cudów" 384 s. 6/10
Wciąż zajmuje się kartkami, chociaż w tym okresie jest ich o wiele mniej niż w poprzednich miesiącach, ale i tak mam przesyt. Teraz jednak pokażę tylko świąteczne.
Pozdrawiam Was cieplutko:)