Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B.Sikora Cztery Pory Roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B.Sikora Cztery Pory Roku. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 lipca 2016

Cztery Pory Roku - Lato

I ostatni hafcik z serii...
Przypomnę tylko, że wyszywałam dla sąsiadki/koleżanki Cztery Pory Roku B.Sikory. Zaczęłam od Jesieni, no i kolejno ZimaWiosna, teraz czas na Lato.
Co prawda lato jest już z nami od jakiegoś czasu, ale skończyłam hafcik w pierwszych dniach wakacji, później sąsiadka wyjechała, więc nie miałam ramki... nareszcie mogę pokazać w całej okazałości.




Objadam się już pomidorkami koktajlowymi z tarasu, ale z tunelu to mój pierwszy;) Jest trochę inny niż na opakowaniu nasion, zielone paski powinny być czerwone... może za wcześnie go zerwałam, ale codziennie podglądałam na moje "tygryski" i nie mogłam się powstrzymać;)
Pomidor "Tigerella"


 I parę fotek z ogródka...
rozwar


monarda (pysznogłówka) czerwona

... i kolejny liliowiec.
Miłego weekendu:)

niedziela, 3 kwietnia 2016

Wiosennie

Został nam ostatni, chyba najgorszy tydzień ewaluacji:( Jak będzie tak będzie, ale w następny weekend już odetchnę pełną piersią!!!

Dziś na szybciutko chcę Wam pokazać dużo rzeczy, mam nadzieję że wybaczycie tasiemca;)

Na początek obrazki dla sąsiadki/koleżanki. Kto jest ze mną dłużej pamięta, że wyszywam zmienną ekspozycję do wcześniej zakupionych przez zamawiającą pięknych ramek. Wyszywałam od grudnia, więc, co prawda nie na pierwszy dzień wiosny, ale wciąż na początek tej pory, dałam radę.

Jedna z nich to zawsze kwiatek czy element związany z daną porą roku. Tym razem wybrałam fiołki... krokusy czy przebiśniegi śmiesznie by wyglądały w maju, a tym bardziej w czerwcu.



Drugi to B. Sikory "Cztery pory roku - Wiosna"



Pogoda nareszcie wiosenna, chociaż noce często jeszcze z przymrozkiem. Ptaki uwijają się jak mogą, przy okazji umilają nam życie swoim śpiewem, rankiem i wieczorem cudownie koncertuje kos.
Nad staw przyleciała para dzikich kaczek...






Na pola pod lasem wychodzi rankiem i popołudniem stado saren. Zdjęcia kiepskiej jakości, ale odległość duża;)




W tym roku kupiłam sobie tunelik foliowy, szczególnie na pomidory, ale zanim one w nim zamieszkają już rośnie sałata, rzodkiewka, koperku jeszcze nie widać, ale mam nadzieję że niebawem i on się pojawi;)

W domu zapełnione wszystkie parapety... to tylko 1/3 tego co popikowałam;)

W ogrodzie, szczególnie po pierwszym, porządnym wiosennym deszczu, każdego dnia rozkwita więcej roślin.

miodunka

kokorycz

pierwiosnki

cebulica syberyjska


Krokusy już kończą kwitnienie

I pierwszy wiosenny motylek - rusałka pawik. Może niezupełnie pierwszy, bo widziałam już listkowca cytrynka, ale łobuz był szybszy, nie dał się sfotografować;)
Na dziś tyle. Swoje zaległości u Was będę nadrabiała na spokojnie, czyli od następnego weekendu. Wczoraj szalałam w ogrodzie, dlatego dziś siedzę w papierach, niestety, weekend nie oznacza wolnego od nich;(
Pozdrawiam Was ciepluteńko:)

środa, 30 grudnia 2015

Rozmamlana zima i wygrana w candy

Wcześniej pokazałam obrazek dla sąsiadki - gwiazdę betlejemską, dziś czas na "Zimę" z serii "Cztery pory roku", jesień była tutaj.
Ciężko mi się wyszywało, bo zima jak to zima, kolorów mało...



 ... a przy tym inne niż we wzorze, mimo że zgodne z numeracją:(


Wzór opracowany na podstawie palety Madeira, ja wyszywam Ariadną i zobaczcie jaka różnica:(
Na szczęście teraz na wyszycie czeka "Wiosna", na pewno nie będzie tak rozmamlana hehe.

Już jakiś czas temu, bo w październiku, wygrałam candy u Anielique. Długo czekałam na wygraną, ale nie narzekam, wiedziałam o tym, poza tym rozumiem że życie pisze różne scenariusze i nie zawsze jest tak jakbyśmy chciały. Po świętach dostałam paczkę, a w niej...

Musiałam robić szybciutko zdjęcia, bo małe oczka wypatrzyły ulubionego hamburgera, a małe paluszki tylko czekały by go chwycić;)


W paczuszce oprócz słodyczy była świeczka zapachowa, urocza zawieszka i coś z origami modułowego,... piórko mnie zmyliło, myślałam że to łabądek hehe...

... dopiero po konsultacji z Olą dowiedziałam się że to koszyczek, a że rączka nie zmieściła się do paczki musiałam sama ją zamocować... myślę że dobrze;)

Zapomniałam jeszcze o woreczku, który też jest przepiękny!


Dziękuję Oluniu za wszystko, sprawiłaś nie tylko mnie, ale i Filipowi mnóstwo radości:)

 Jak już się tak rozpisałam to pokażę Wam jeszcze coś;)
Stało się tradycją że w szkole w ostatnim dniu przed świętami mamy klasowe Wigilie. W klasach I-III są one raczej słodko-owocowe, ale najważniejsze by dzieci nauczyły się nakrywać do stołu, składać życzenia i wiedzieć jak należy się wówczas zachować. Co roku przygotowywałam również dla nich małe pamiątkowe podarunki, w tym roku nie dałam rady nic zrobić, ale kupiłam małe skrzaciki z serduszkami, dla chłopców skrzacik-chłopiec, dla dziewczynek - dziewczynka.
Okazało się że nie tylko ja pomyślałam o podarunkach;)
Wiktoria zrobiła dla wszystkich po aniołku... żałuję że nie pomyślałam o sfotografowaniu, bo chłopcy mieli aniołka chłopca, czyli w spodniach, dziewczynki w pięknych sukienkach, a ten był dla mnie;) Wisi w centralnym miejscu na mojej choince i radośnie uśmiecha się do mnie;)

Natomiast Agatka z mamą już po raz drugi upiekła dla wszystkich spersonalizowane pierniczki... oto moje;)
 Myślę że potraficie sobie wyobrazić jak cieszą takie rzeczy!

Kończąc pokażę jeszcze co kwitnie zimą;) To ciemiernik. Kwiatków, a raczej pączków jeszcze mało, ale będzie więcej.
Pozdrawiam cieplutko i... jutro wrócę jak zły szeląg hihi:)

sobota, 26 września 2015

Cztery Pory Roku- Jesień

Już wcześniej wspominałam, że wyszywam zmienną ekspozycję do dwóch uroczych ramek - w jednej mały element związany z porą roku (grzybki pokazywałam w poprzednim poście), w drugiej seria B. Sikory "Cztery Pory Roku".

Dziś właśnie pora na "Jesień"



I oba obrazki...

W ogrodzie również jesienne... dziś owoce, zarówno jadalne jak i nie.
 berberys

aronia

winobluszcz

Maliny szaleją, nie nadążam zrywać.

pigwowiec

Czerwone korale szparaga

I gruszeczki... spadają na potęgę, ale większość jest już nadgniła... ciekawe dlaczego, przecież deszczu nie ma w dalszym ciągu?


Miłego weekendu:)