Koniec roku szkolnego, jestem zarobiona po uszy, ale skrobię szybciutkiego posta, by jakoś rozładowywać moje zaległości w pokazywaniu tego co zrobiłam. Wcześniej TU pokazywałam księgę na Komunię Św. Wiktorii, dziś księga na Chrzest Św. Oliwiera. Jeśli ktoś z Was ma ochotę zrobić taką, zapraszam na moje kursy - zakładka po lewej:)
Dziś szykując się do pracy kątem oka dostrzegłam jakis ruch na polu pod lasem. Szybciutko aparat, odległość duża, więc nie było szans na lepsze zdjęcia, ale i tak Wam pokażę;) Rodzina zajęcy urządzała sobie harce;)
Od wczorajszego popołudnia przez całą noc przechodziły burze z ulewami, na szczęście nie tak gwałtowne jak ostrzegali, a ogród pięknie podlany;)
Pozdrawiam Was ciepluteńko:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księgi okolicznościowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księgi okolicznościowe. Pokaż wszystkie posty
środa, 7 czerwca 2017
wtorek, 30 maja 2017
Na Komunię Świętą...
... jednak dla odpoczynku od kartek, tym razem księga.
Jeśli ktoś z Was ma ochotę popełnić takową, zapraszam na moje kursy (w pasku bocznym po lewej stronie).
Pierwsza z dwóch zrobionych w ubiegłym tygodniu. Druga była na Chrzest Św., ale o niej w innym poscie. Tym razem na Komunię Wiktorii...
I opakowana... zdjęcia robione późno, więc znów takie bez wyrazu;(
Dziś po południu nareszcie troszkę popadało, powietrze się oczyściło, jest czym oddychać;)
Przemycę jeszcze parę fotek z ogródka;)
Chyba irysy, ale nie wiem jakie? Piękne, ale śmiesznie rosną - liście są wysokie, a kwiaty rozkwitają mniej wiecej w połowie wysokości kępki.
kosaćce syberyjskie
Pierwsze liliowce
Kalina szaleje
Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję że jesteście:)
Jeśli ktoś z Was ma ochotę popełnić takową, zapraszam na moje kursy (w pasku bocznym po lewej stronie).
Pierwsza z dwóch zrobionych w ubiegłym tygodniu. Druga była na Chrzest Św., ale o niej w innym poscie. Tym razem na Komunię Wiktorii...
I opakowana... zdjęcia robione późno, więc znów takie bez wyrazu;(
Dziś po południu nareszcie troszkę popadało, powietrze się oczyściło, jest czym oddychać;)
Przemycę jeszcze parę fotek z ogródka;)
Chyba irysy, ale nie wiem jakie? Piękne, ale śmiesznie rosną - liście są wysokie, a kwiaty rozkwitają mniej wiecej w połowie wysokości kępki.
kosaćce syberyjskie
Pierwsze liliowce
Kalina szaleje
Prawie co roku zrywałam siostrze katechetce na Boże Ciało, a tym razem chyba trzeba będzie suszyć kwiatki.
Kwitnie dużo orlików, ale najbardziej podobają mi się te pełne, są jak baletnice.Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję że jesteście:)
piątek, 16 grudnia 2016
Dla małego Jasia
Koleżanka została babcią, właściwie juz po raz któryś tam;) Zamówiła dla wnusia obrazek z aniołkiem, a dla rodziców księgę.
Zdjęcia księgi robione na szybko, zapomniałam zrobić w pozycji gdzie widać by było kartki ułożone w kształt księgi, dopiero teraz sobie uprzytomniłam że narożniki też zapomniałam zawinąć hehe, tak to jest jak człowiek robi sto rzeczy na raz;) Na szczęście koleżanka zadowolona.
Nareszcie weekend, w końcu będę mogła zacząć świąteczne porządki, jak do tej pory mam tylko umyte okna;) Myjąc jedno obserwowałam sroki... te to mają dobrze;)
Dziękuuję za odwiedzinki, szczególnie w tym pracowitym okresie:) Pozdrawiam ciepluteńko:)
Zdjęcia księgi robione na szybko, zapomniałam zrobić w pozycji gdzie widać by było kartki ułożone w kształt księgi, dopiero teraz sobie uprzytomniłam że narożniki też zapomniałam zawinąć hehe, tak to jest jak człowiek robi sto rzeczy na raz;) Na szczęście koleżanka zadowolona.
Nareszcie weekend, w końcu będę mogła zacząć świąteczne porządki, jak do tej pory mam tylko umyte okna;) Myjąc jedno obserwowałam sroki... te to mają dobrze;)
Dziękuuję za odwiedzinki, szczególnie w tym pracowitym okresie:) Pozdrawiam ciepluteńko:)
poniedziałek, 27 października 2014
Księga na srebrne wesele
Powinna być srebrna, ale taka bardziej pasowała zamawiającej.
Jeśli ktoś z Was ma ochotę taką stworzyć - zapraszam na moje kursiki(zakładka po lewo).
Kiedyś ktoś pytał co robię z pigwowca. W poprzednich latach wykorzystywałam go na nalewki, w tym roku radykalnie go odmłodziłam, miał tylko kilka owoców, więc wystarczyło tylko na syrop do herbatki. Pokrojone i wypestkowane owocki zasypałam cukrem, trochę postały, puściły sok... później z tym sokiem nakładałam do słoików, dosypałam jeszcze trochę cukru i kilka minut pasteryzowałam. Cytryna niech się schowa!!!
Dziś miałam piękny, słoneczny dzionek, więc po pracy szalałam... najpierw machnęłam dwa okna, później walczyłam z drewnem, na koniec wycinałam nawłoć... w pewnym momencie spostrzegłam że mam podglądacza ... ciekawski mazurek śledził mój każdy krok;)
Na zakończenie dwie chryzantemki, by utrzymać się w ciepłej kolorystyce dzisiejszego posta.
I jeszcze mały poczęstunek od Filipa;)
Dziękuję za wszystkie cieplutkie komentarze:) Nie zawsze mogę odpowiedzieć, bo - po pierwsze mam opcję z wyskakującym okienkiem, a w niej nie można odpowiadać pod każdym komentarzem, po drugie - jeśli jest pytanie staram się odpowiedzieć u Was, więc mam nadzieję że jestem rozgrzeszona;)
W opasce zastosowałam zwykły ścieg ryżowy.
Pozdrawiam Was ciepluteńko:)
Jeśli ktoś z Was ma ochotę taką stworzyć - zapraszam na moje kursiki(zakładka po lewo).
Kiedyś ktoś pytał co robię z pigwowca. W poprzednich latach wykorzystywałam go na nalewki, w tym roku radykalnie go odmłodziłam, miał tylko kilka owoców, więc wystarczyło tylko na syrop do herbatki. Pokrojone i wypestkowane owocki zasypałam cukrem, trochę postały, puściły sok... później z tym sokiem nakładałam do słoików, dosypałam jeszcze trochę cukru i kilka minut pasteryzowałam. Cytryna niech się schowa!!!
Dziś miałam piękny, słoneczny dzionek, więc po pracy szalałam... najpierw machnęłam dwa okna, później walczyłam z drewnem, na koniec wycinałam nawłoć... w pewnym momencie spostrzegłam że mam podglądacza ... ciekawski mazurek śledził mój każdy krok;)
I jeszcze mały poczęstunek od Filipa;)
Dziękuję za wszystkie cieplutkie komentarze:) Nie zawsze mogę odpowiedzieć, bo - po pierwsze mam opcję z wyskakującym okienkiem, a w niej nie można odpowiadać pod każdym komentarzem, po drugie - jeśli jest pytanie staram się odpowiedzieć u Was, więc mam nadzieję że jestem rozgrzeszona;)
W opasce zastosowałam zwykły ścieg ryżowy.
Pozdrawiam Was ciepluteńko:)
niedziela, 7 września 2014
Księga na ślub
Wczoraj pokazywałam karteczkę, dziś księgę - obie powstały na ten sam ślub. Muszę się trochę usprawiedliwić za kolorystykę, ale Para Młoda stażem nie jest taka młoda... ślub cywilny mają już od wielu lat, teraz zdecydowali się na kościelny.W takim przypadku dobranie kolorystyki, a przede wszystkim życzeń, jest wielkim wyzwaniem;)
Od razu przepraszam za jakość zdjęć, ale w tym czasie za oknem było szaro i ponuro, przy sztucznym świetle w ogóle aparat szalał, więc jest jak jest.
Sobotnia, upalna pogoda sprawiła że mogłam poszaleć w ogrodzie.... przy okazji obserwowałam motyle, szalejące wróble, a przede wszystkim uroczą ważkę...
Siadała tylko na bordowych listkach... pewnie dla kamuflażu?
Zapraszam jeszcze na deserek - lody z bitą śmietaną i karmelizowanymi bananami:)
Dziękuję że wpadacie i zostawiacie ciepłe słówka, to miód na me serce:)
Miłej niedzieli:)
Od razu przepraszam za jakość zdjęć, ale w tym czasie za oknem było szaro i ponuro, przy sztucznym świetle w ogóle aparat szalał, więc jest jak jest.
Sobotnia, upalna pogoda sprawiła że mogłam poszaleć w ogrodzie.... przy okazji obserwowałam motyle, szalejące wróble, a przede wszystkim uroczą ważkę...
Siadała tylko na bordowych listkach... pewnie dla kamuflażu?
Zapraszam jeszcze na deserek - lody z bitą śmietaną i karmelizowanymi bananami:)
Szybciutki przepis:
Na patelni rozpuścić 2 łyżki masła, dodać łyżkę miodu i (jeśli chcecie) troszkę rumu. Gdy wszystko się rozpuści i połączy wkładamy pokrojone (w plasterki lub wzdłuż) banany. Podgrzewamy z obu stron aż zmiękną. Nakładamy ciepłe.
Smacznego:)
Miłej niedzieli:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)