Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matka Boska z Dzieciątkiem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matka Boska z Dzieciątkiem. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 października 2016

Przerywnik

Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa i życzenia:)
Trochę szalony tydzień, bo i pasowanie i DEN, zakończyłam dziś imieninami mamci;) Teraz mogę w spokoju pomyśleć za co się zabrać, chociaż z moim ADHD na pewno wezmę się za kilka rzeczy na raz hehe.
Mam trochę zaczętych robótek, z których muszę wywiązać się w określonym czasie, ale zamiast przysiąść nad nimi zrobiłam taki mały przerywnik;) Córka śmieje się ze mnie, ale co ja zrobię, tak już mam hehe, taki mój urok;)

 Matkę Boską z Dzieciątkiem wyszywam już po raz n-ty. Lubię od czasu do czasu popracować nad jednokolorowymi wzorami, przy których nie trzeba za bardzo się skupiać;)
Swoją już mam, znajomi też obdarowani, więc ta będzie sprzedana, mam nadzieję że będzie;)

Wcześniej zakupiłam dwie ramki, na razie nie oprawiam, nie wiem która bardziej spodoba się ewentualnej klientce/klientowi.

Wyszywałam na kanwie z błyszczącą nitką, ale same wiecie że sfotografowanie jej graniczy z cudem:( Próbowałam na zbliżeniu, przy świetle dziennym i sztucznym i efekt mizerny, chociaż coś tam się błyszczy:(




Wczoraj był piękny, słoneczny dzień. Dziś już zimno i okropnie wieje:( Na szczęście zdążyłam zrobić parę jesiennych fotek.






Pozdrawiam Was ciepluteńko i życzę słonecznej niedzieli:)

sobota, 14 listopada 2015

Matka Boska z Dzieciątkiem

Wyszywałam Ją już wiele razy, ale wciąż zachwycam się prostotą, a jednocześnie pięknem tego wzoru.



 Prawdę mówiąc nie miałam potrzeby wyszycia akurat tego obrazu. Podczas ostatnich zakupów w Coricamo wpadł mi w oko ramko-tamborek i od razu pomyślałam że do niego idealnie pasuje ten wzór.
Nigdy nie oprawiałam tak haftów, chciałam spróbować, raczej już więcej się nie skuszę, wolę tradycyjne ramki, gdzie można docisnąć haft, no i przede wszystkim jest za szkłem.  Czarę goryczy przepełnił napis CHINA :(


 Kiedyś Danusia pokazała swoją lewą stronę haftu, była idealna. Moja taka nie jest, ale co tam, też pokażę;) Moja lewa strona jest trochę podobna do prawej hehe, to dlatego że haftu uczyłam się w dzieciństwie, nauczono mnie wyszywać od górnego lewego krzyżyka i już za późno by zmienić coś, co utrwalało się przez wiele, wiele lat. Zresztą, myślę że to nie przeszkadza, ważne że nie ma supełków.


A teraz czas na ostatnią odsłonę zagadki, ostatnią, bo później byłoby już wszystko jasne;)
Co to za obraz? Dla pierwszej osoby będzie nagroda-niespodzianka, na razie nawet dla mnie niespodzianka hehe.

Dziś pogoda iście listopadowa: leje, wieje, ale zdarzały się też chwile ze słoneczkiem, co szybciutko wykorzystałam.





Dziękuję Wam za wszystkie przemiłe komentarze i pozdrawiam ciepluteńko:)

niedziela, 5 lipca 2015

Obrazek i ważki

Zacznę jednak od rozwiązania mini-zagadki.
ANIA częściowo miała rację, a część z Was ją poparła, że to praca chłopaka, ...
Co do haftu to śadząc po pytaniu jest jedna z Twoich niteczek a właściwie Pan Nitkeczka - czyli stawiam na chłopka ok 11-12 lat. Jak trafiłam to pogratulowac zdolności no i chyba Tobie , że nauczyłas tak fajnie haftowac .        
... ale na tym koniec. Nie jest to mój uczeń, nie mam żadnych zasług w Jego pięknym wyszywaniu.
Rzeczywiście jest to chłopiec, a właściwie młody mężczyzna (24 lata), który niedawno napisał do mnie na maila z zapytaniem o coś tam odnośnie haftu. Nawiązała się korespondencja, Piotrek (bo tak ma na imię) pokazał mi kilka swoich prac, zresztą nie tylko wyszywanych, okazało się że robi na drutach, nawet potrafi skrócić spodnie. W którymś mailu zapytał...
Jak Ty uważasz,czy facet robiący takie rzeczy jest dziwny?
 Wiem że zagląda na mojego bloga, to może Wy mu odpowiedzcie, ja już to zrobiłam;)

A teraz przechodzę do mojego obrazka. Zaczęło się nietypowo... pojechałyśmy z córcią do wielkiego miasta, no może nie aż tak bardzo wielkiego, ale to nasze byłe miasto wojewódzkie. Zdjęcie robione z auta, więc kiepskiej jakości...


... załatwiłyśmy co miałyśmy do załatwienia, przy okazji poszłyśmy na zakupy, od razu wpadła mi w oko super rameczka.


Oczyma wyobraźni zobaczyłam w niej schematyczny obrazek Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Nie wiem ile razy go już wyszywałam, ale wzorek przyjemny, więc od razu zabrałam się do pracy...

 i... mnie się podoba, a Wam?

Zostanie wystawiony do sprzedaży, bo mam już ten obrazek, a córcia, której rameczka pasuje idealnie do mebli, woli cos innego;)

Sąsiedzi przyzwyczaili się już do mojego aparatu, ale nad staw przyjeżdża/przychodzi wiele innych osób i już sobie wyobrażam co myślą o babie z aparatem stojącej nieruchomo w trzcinach hihi. Trudno, oni mają inne hobby - siedzą nieruchomo mocząc kije, ja wolę polować z aparatem;)
Tym razem upolowałam nowe ważki... są innej budowy, takiej przysadzistej, dość łatwo je sfotografować, bo w przeciwieństwie do innych na dłuższy czas przysiadają w jednym miejscu. Wydaje mi się że to ważka płaskobrzucha, ale jak zwykle w nazwach liczę na Natalkę;)






A tu chyba łątka dzieweczka...




Żar leje się z nieba, wczoraj było okropnie, a dziś już o 9-tej(bo wtedy zaczęłam pisać posta) na termometrze (od północy) 33 stopnie, teraz 39:(  W takich chwilach tęsknię za zimą, mrozem, zaspami śnieżnymi;)

Rozkwitają następne liliowce





 I taki od Brydzi, a swoją drogą ciekawe gdzie Ona, chyba nie zamarzła, bo ostatniego posta napisała 4 lutego pt. "Odmarzam" ???
Ma mniejsze kwiatki niż inne, ale za to w jakiej ilości!!! Zresztą zauważyłam że w tym roku wszystkie liliowce zaszaleją iloscią kwiatów.


 I troszkę ochłody w tym skwarze:(



 Skosiłam trawniki to jeszcze widoczek z drugiej strony;)


Dziękuję że do mnie zaglądacie i pozostawiacie miłe komentarze:)
Pozdrawiam:)

niedziela, 16 czerwca 2013

Lubię takie schematyczne...

... i wyszyłam już kilka takich hafcików. Niestety ramka okropna, dałam ją tylko do zdjęcia, a przy okazji rozejrzę się za inną...

 Przeczytałam piątą część sagi V. Andrews i... zgłupiałam... Trochę czasu minęło od przeczytania IV części, pochłonęłam wiele innych książek i już nie wiedziałam kto jest kim... w sumie to po przeczytaniu też już nic nie wiem... wydaje mi się  że to powinna być część pierwsza??? no i albo tak faktycznie jest, albo to był zamierzony efekt.... w każdym bądź razie  fabuła jakby zatoczyła koło.

 Dziś wieści z ogrodu na biało...
Moja cudowna, biała różyczka z babcinego ogródka, czyli wiąże się z nią mnóstwo wspomnień...
 Trzykrotka wirginijska
 Złocień
 Złocień maruna
 Wczorajszej nocy moja córcia miała urodzinową imprezkę w ogrodzie... Świeczki, świeczuszki itp. były wszędzie... ogród wyglądał bajkowo. Powiem Wam nawet, że o dziwo - nie mam żadnych roślinnych strat, mimo  że były tańce;)
 Częstujcie się urodzinowym torcikiem - bita śmietana z truskawkami... pycha:)
Dziękuję, że do mnie zaglądacie i pozostawiacie mile słówka. Buziaczki dla Was:):):)