Obserwatorzy

niedziela, 16 lutego 2020

Na czterdziestkę

Witajcie!
Dziś dwie karteczki na czterdzieste urodziny Agnieszki.
Pierwsza to kompozycja, którą dość często stosuję, w kolorach od różu po biskupi, ze srebrnymi dodatkami.





Druga różowo - niebieska




Wczoraj mieliśmy piękny, słoneczny dzień, zresztą dziś też się taki zapowiada, może tylko bardziej wieje. W końcu popracowałam w ogrodzie przycięłam to co można. W domu, w donicach, posadziłam dymkę, parę pelargonii i koleusy, które wypuściły korzonki. Od razu mi lepiej na duszy, chociaż zastane mięśnie dają znać o sobie;)


Dziękuję że do mnie zaglądacie, zostawiacie ciepłe słowa i pozdrawiam Was ciepluteńko:)

środa, 12 lutego 2020

W fioletach

Witajcie!

Dziś karteczki na następną zabawę, tym razem u Ani.

Nie wiem dlaczego, ale tak się składa, że i w styczniu i w lutym miałam problem z wytycznymi. Okazuje się że w swoich zasobach nie mam kwiatów wiosennych:(
Nie było wyjścia, musiałam wyszyć;) Na karteczce znalazł się też mój szydełkowy króliczek, to już ostatni, muszę znowu przysiąść do szydełka;)


 W tej kartce wszystkie punkty zaliczone: krokus, fiolet, królik

Druga karteczka to tylko fiolet. Trudny kolor do fotografowania, ale na pewno wszędzie jest fiolet, nawet tam gdzie wydaje się granat;)



Tak się przypadkowo złożyło, że w styczniu zrobiłam jedną kartkę, w lutym dwie..., jeśli dalej będzie zachowana taka prawidłowość to w grudniu powinno być 12;)


Tym samym lutowe zabawy ogarnięte;) Niby jeszcze czytelnicze, ale te tradycyjnie w ostatnim dniu miesiąca.

Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe komentarze i pozdrawiam cieplutko:)

wtorek, 11 lutego 2020

Kości zostały rzucone

Witajcie!
Czas na rzucenie kostkami w wyzwaniu Kości zostały rzucone - luty
Tym razem wyrzuciłam 2 i 1
Wypadł.... wrrrr, brokat:(

Nie cierpię brokatu, nie lubię go używać, nie znoszę odkrywać wciąż nowych, świecących drobinek na swoim ciele lub w pokoju:(  Niestety, mus to mus. Jednak, by wilk był syty i owca cała hehe, w jednym malutkim elemencie zastosowałam brokatową piankę, mam nadzieję że mimo wszystko Ania zaliczy....pliiiis;)
 Kartka jest na roczek Łucji, którą nazywają wróbelkiem, dlatego miał być motyw wróbla... no i następny problem...
Po pierwsze dobranie papierów, by ten brązowy wróbelek jakoś z nimi zgrywał. Wybrałam dziecięcą kolekcję Lemoncrafta LULLABY, bazę złożyłam z dwóch części - dolna to delikatne różowe tło z białymi kwiatkami, górna - delikatne brązowawe tło z różowymi kropkami.
Drugi problem to wróbelek... W kolekcji do wycięcia nie miałam, zaczęłam więc szukać w internecie... wszystkie wróble były za poważne na dziecięcą karteczkę. W końcu przypomniałam sobie bajki z dzieciństwa: "O wróbelku Elemelku" i "Przygód kilka wróbla Ćwirka", ... Ćwirek pasuje jak ulał, przynajmniej mam taką nadzieję;)


 Do karteczki oczywiście koperta 3D.
I to by było na tyle, ale muszę jeszcze pomarudzić, może mi ulży;)

Od, trochę więcej niż trzech lat, mam Big Shota Plus. Do upływu gwarancji wszystko było dobrze, po tym czasie najpierw padły zębatki, dziś ukruszyła się rączka, a właściwie korbka, ta część którą się chwyta:( Zaczęłam szukać czy można dokupić, ale nigdzie nie widzę:( Już mną zatrzęsło:( Na szczęście od cudów technicznych mam zięcia;) Złapałam maszynkę i biegiem do Damiana, ... stwierdził, że da się zaradzić i zanim skończyłam pisać posta, miałam naprawioną maszynkę;)
Wiem że w obecnych czasach chodzi o to, by produkty psuły się po upływie gwarancji, takie prawo popytu i podaży, ale jest i druga strona medalu, już od takiego producenta nie kupię, będę omijała go  z daleka, a ja zawzięta i uparta jestem;) Jak obraziłam się na pewne programy telewizyjne, to od kilku lat na moim telewizorze nikt ich nie włączy;) Wiem, trochę dziecinada, ale tylko tak mogę się zbuntować i wyrazić swój sprzeciw;)

No dobrze, już mi lepiej, mogę wycinać dalej.
Dziękuję że do mnie zaglądacie, zostawiacie ciepłe słowa i pozdrawiam Was ciepluteńko:)

poniedziałek, 10 lutego 2020

Obrazek pełen miłości

Witajcie!
Za oknem "koniec świata", a u mnie kwitnie miłość, przynajmniej na obrazku;) Nie, nie uznaję Walentynek, ludzie powinni kochać się i okazywać to w każdy dzień w roku, ale lubię robić takie miłosne prace;)




 Wyszyć to pikuś, ale zrobić zdjęcie to już wyższa szkoła jazdy, szczególnie przy tej pogodzie:( Biegałam z nim po całym domu, nawet odważyłam się wyjść na zewnątrz, ale szybko schowałam się, pada, ... no cóż, musi wystarczyć to co jest.

Obrazek leci na zabawę u Reni, gdzie w tym miesiącu króluje koszyczek lub serce (Walentynki).
Obrazek wysyłam też na konkurs styczniowy na blogu Świry Rękodzieła, gdzie tematem są rośliny, ale nie kwiaty. Drzewo jest rośliną;)

Trzymajcie się cieplutko:)

niedziela, 9 lutego 2020

Maleństwa robione z sercem

Witajcie!
Dziś, jak w tytule, maleństwa robione z sercem.

Pierwsze to podkładki dla Fundacji Kolorowe Damy - Daj coś kolorowego. O akcji dowiedziałam się z bloga Irenki, która szaleje z dzierganiem podkładek;)
Koordynatorki akcji przygarniają najróżniejsze rzeczy, by podarować je później chorym w szpitalach onkologicznych.
Wspaniała akcja, dlatego od razu złapałam za szydełko i na początek wydziergałam 22 podkładki, ale na pewno będzie ich więcej;)
 Podkładki jeszcze do wyprania, delikatnego ukrochmalenia i wyprasowania, ale zrobię to wszystko, gdy skończę odpowiednią ilość do wysyłki;)
Może ktoś z Was też zechce dołączyć...Daj coś kolorowego

Drugie maleństwo robione z sercem, nawet w sensie dosłownym, to zakładka.


Robiłam ją jako przerywnik między innymi pracami, ale myślę że będzie to jedna z (iluś ?) rzeczy jakie przeznaczę na inną akcję, akcję o której pisała Renia. Akcja podobna, bo chodzi o coś co umili dzieciom przebywanie na oddziałach onkologicznych.
Akcja "Dzień Onkolodziecka"
Co może się przydać? Pytanie i odpowiedź skopiowałam od Reni;)

"Zapytałam wprost, co można przygotować i to odpowiedź Agnieszki Brzozowskiej:

 kolorowe skarpety, przytulanka na gorszy dzień, pudełko na drobiazgi,czapki, szaliki, kocyki, poduszki, wianki, opaski, zakładki. To od tych co potrafią;) Potrzebne są też torby do pakowania prezentów i książki.
Co do toreb, to jeżeli ktoś potrafi uszyć, czy zrobić, to będą też miło widziane:)"

Może i ktoś z Was  się przyłączy:)
Na dziś tyle. Trzymajcie się cieplutko, bo nadciąga huragan:(
Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

piątek, 7 lutego 2020

Abecadło z igły spadło

... to zabawa u Ani i Oli. Wyszywamy hafty z polskim przysłowiem lub sentencją, zaprojektowane przez Olę.
Wzorki są proste i bardzo szybko się je wyszywa, swój machnęłam w dwa wieczory i czekam niecierpliwie za następnym;)
Dziewczyny zdecydowały, że możemy już pokazać efekty, dlatego chwalę się;)
Można było wykazać się kreatywnością i coś zmienić, ale ja jedynie poprawiłam literki M i U, innego "ę" nie zauważyłam, a wzór bardzo mi się podobał, więc niczego więcej nie zmieniałam.
Hafcik spodobał się też mojej synowej, będzie dla Niej, może jakieś następne również, dlatego na razie nie oprawiam, muszę kupić ładne rameczki pasujące również do następnych sentencji.

No to jeszcze banerek i będę czekała na pojawienie się żabki, oraz następny wzór.
Zabawa u Ani i Oli

Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe komentarze i pozdrawiam cieplutko:)

czwartek, 6 lutego 2020

Aniołek dla babci

Witajcie!

Kto mnie zna ten wie, że mam szczęście być babcią dwóch wspaniałych wnuków. I to już jest największa nagroda, ale gdy Justynka zorganizowała Candy dla Babć zapisałam się z wielką przyjemnością, licząc na łut szczęścia. Okazało się że jestem szczęściarą, bo Justynka postanowiła nagrodzić trzy babcie i ja znalazłam się wśród Nich!
Nagrodą miał być Aniołek... wydaje mi się, że wszyscy już znają te przecudne skarpeciaczki Justynki, a jeśli nie to koniecznie zajrzyjcie na Jej bloga Wielkie Małe Pasje. Tam też zobaczycie te cudowności tak sfotografowane jak na to zasługują, bo moje zdjęcia, robione komórką, nie są wysokich lotów;)
Jak już się dowiedziałam że wygrałam, spokojnie czekałam sobie na Aniołka i przedwczoraj dostałam... wow, ogromną pakę! Wierzcie mi, byłam w szoku! Żebyście chociaż troszkę wczuły się w moje emocje, pokażę Wam jak wyglądało rozpakowywanie;) Już możecie mi zazdrościć;)

Karton wypełniony po brzegi, a z każdą wyjętą warstwą ukazywały się następne wspaniałości!





Teraz kolejno... będę stopniowała napięcie;)

Coś dla robótkomaniaczki: różnorodne bazy kartek, perełki, papiery i jajka akrylowe
Coś dla wnuków...
Coś dla brzuszka i przepiękny kubek...
Teraz największe zaskoczenie... cudowna szkatułka z zakładką! Wydawało mi się, że przed chwilą podziwiałam ją u Justynki na blogu, a tu mam ją w swoich rękach;)


No i główna nagroda, która śpi sobie spokojnie w estetycznie wyścielonym pudełeczku...
 Taaadaaam!

 Zjawiskowo piękny Aniołeczek, oczywiście w moich ulubionych niebieskościach;)

 Jeszcze kartka z Warszawą ...

W takich chwilach żałuję, że nie mam lekkiego pióra i nie potrafię opisać emocji jakie mi towarzyszyły przy oglądaniu tych wspaniałości. Tego posta piszę już drugi dzień i wiecie co - wciąż jestem w szoku i nie mogę zebrać myśli! Tak jak napisałam Justynce - żałuję że nie ma Jej obok mnie, bo mogłabym Ją wyściskać i popłakać się przy tym ze szczęścia.

Dziękuję Justynko, z całego serca dziękuję:):):)

Jeśli macie ochotę na takiego Aniołka możecie spróbować szczęścia w Urodzinowym Candy u Justynki.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)