Jakiś czas temu Ewcia zaproponowała wymiankę swoich cudownych wyrobów na mulinę DMC.
Jak zobaczyłam pierwszy komplecik, wiedziałam że musi być... nie, pomimo niebieskości nie mój, ale córci;) Ja nawet przy największym mrozie nie założę czapki, a Andżela narzekała że jej zimno w uszy;) Pewnie że mogłabym jej zrobić, ale kiedy??? Poza tym doskonale wiecie że szewc bez butów chodzi, dlatego z ochotą wymieniłam się.... no i taaaaadaaaam - wczoraj przyszło takie cudo!!!! W dodatku ze słodkościami;)
Córcia szczęśliwa! Ja też;) Dziękuję Ewuś:):):)
Do połowy lutego mam najgorętszy okres:(
Nie mam czasu na bloga:( Mam nadzieję że wybaczycie mi moją mniejszą aktywność w odwiedzinach u Was:)
Pozdrawiam Was cieplutko:) Dziękuję za wszystkie ciepluteńkie komentarze, a przede wszystkim witam moją nową Obserwatorkę - mici4. Cieszę się że do mnie zajrzałaś i pozostałaś na dłużej:)
Miłego weekendu:)
