... i powiem Wam że rozszalałam się z nimi, więc jeszcze długo będę Was zanudzać tego typu pracami, tym bardziej że poczyniłam zakupy w moim ulubionym sklepie internetowym http://zamotane.pl/
Dla mnie przy zakupie bardzo ważna jest oczywiście cena, jakość, ale przede wszystkim wyczulona jestem na poszanowanie mnie - klientki, a w tym sklepie czuję się szanowana. Obsługa jest bardzo sprawna, zamówiony towar najczęściej na drugi dzień jest u mnie w domu.... i teraz też tak było. Zamówiłam kordonki we wtorek po południu, przelałam pieniądze, ... wiem jak działają banki, więc napisałam e-mail, że kwota przelana i od razu w tym dniu otrzymałam dwa e-maile, że towar przygotowany, a następny że wysłany. Na drugi dzień do południa kurier z towarem był już pod moimi drzwiami, czyli cała transakcja nie trwała nawet 24h!!! To jest dopiero sprawna obsługa!!! Dziękuję:)
Co do cen to są jedne z najniższych.
Mogę wszystkim z czystym sumieniem polecić ten sklep, i nie jest to żadna opłacana reklama - to mój odruch serca - http://zamotane.pl/
A teraz zapowiadane podkładki, wg wzoru Antoniny...
Miałam bardzo miłą klientkę, która zakupiła turkusowe podkładeczki (z wełny akrylowej) i domówiła drugi komplet pomarańczowych. Oba kompleciki już u właścicielki.
Dzięki temu przyszło mi na myśl, by wykonać komplecik w takich zestawieniach kolorystycznych, i oto one...
Można je kupić TUTAJ. Zapraszam:)
I jak Wam się podobają? Robię następne w tym zestawieniu, tym razem z kordonka;)
Ostatnio przeczytałam...
Kto lubi tego typu literaturę, to zachęcam do sięgnięcia po nią.
Dziś już, by Was nie zanudzić, nie będzie żadnych ogrodowo-przyrodniczych zdjęć... ostatnio mam tendencję do pisania długich postów hihi, przepraszam;)
Zapraszam Was na drinka... wczoraj strażacy poszli spać, a my - kobietki urządziłyśmy sobie babski wieczór;)
Dziękuję za wszystkie ciepłe komentarze, szczególnie dotyczące małego strażaka:)
Czytam na głos, a jemu i jego mamie aż się oczka świecą. Dziękujemy:)
Miłego dnia Wam życzę:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rezenzje książek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rezenzje książek. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 7 sierpnia 2014
niedziela, 20 lipca 2014
Coś do podziwiania, czytania, próbowania...
Co by nie być monotematyczną, dziś w końcu post robótkowy, ale do Grecji jeszcze powrócę;)
Wbrew pozorom wakacje nie sprzyjają robótkom - najpierw wypoczynek, później nadrabianie zaległości domowych, odchwaszczanie ogrodu, robienie zimowych zapasów, do tego pomagam córci zrywać wiśnie co by i ona zarobiła na odpoczynek nad morzem, a do tego ten upał:( ufff... jak ja nienawidzę upałów!!!!!!!!!!!! Na Krecie mogłam siedzieć cały czas w basenie lub morzu, w domu nie wiem jak przetrwać taką temperaturę. Ogród podlewam rano i wieczorem, siebie przy okazji też, ale to ulga tylko na moment:( Czy pogoda nie zna umiaru? albo upał, albo cały czas deszcze:(
No nic, nie ma co się nakręcać, bo świata nie zmienię...
Ostatnio złapałam za szydełko, ale prace wymagają ukrochmalenia, a tego nie lubię, więc nie mogę pokazać ... pokażę za to następne świeczniki z papierowej wikliny. Zrobiłam je już jakiś czas temu, ale jeszcze nie były prezentowane.
Przeczytałam "Bezdomną" K.Michalak - wspaniała książka! Jak macie okazję to koniecznie po nią sięgnijcie.
Maliny obrodziły, mogliśmy objeść się do syta, z reszty robię nalewkę malinową... robię ją po raz pierwszy, w Internecie jest mnóstwo przepisów, skorzystałam z jednego z nich, jak po 6 tygodniach spróbuję i wyjdzie dobra to podam. Na szczęście u mnie już wszyscy dorośli, więc zamiast soczkiem, możemy leczyć się naleweczką hehe.
Pierwsze małosolne już zjedzone
A w ogrodzie.... kolorowo
Hortensja ogrodowa w tym roku szaleje...
Bukietowa Vanille Fraise zakupiona późną wiosną też pięknie rośnie i kwitnie
Hokus pokus
Dzielżan
Żółte lilie tygrysie najwyższe ze wszystkich
Rozwar jeszcze nie rozwarty
Dzwonki karpackie - biały i niebieski
Przegorzan kulisty
I róża, którą uwielbiam - Chopin
Chciałam jeszcze bardzo gorąco podziękować Danusi za roślinki i cudowną słodką karteczkę:) Pochwalę się nią w stosownym czasie;) Dziękuję Danuś:)
Pozdrawiam:):):)
Wbrew pozorom wakacje nie sprzyjają robótkom - najpierw wypoczynek, później nadrabianie zaległości domowych, odchwaszczanie ogrodu, robienie zimowych zapasów, do tego pomagam córci zrywać wiśnie co by i ona zarobiła na odpoczynek nad morzem, a do tego ten upał:( ufff... jak ja nienawidzę upałów!!!!!!!!!!!! Na Krecie mogłam siedzieć cały czas w basenie lub morzu, w domu nie wiem jak przetrwać taką temperaturę. Ogród podlewam rano i wieczorem, siebie przy okazji też, ale to ulga tylko na moment:( Czy pogoda nie zna umiaru? albo upał, albo cały czas deszcze:(
No nic, nie ma co się nakręcać, bo świata nie zmienię...
Ostatnio złapałam za szydełko, ale prace wymagają ukrochmalenia, a tego nie lubię, więc nie mogę pokazać ... pokażę za to następne świeczniki z papierowej wikliny. Zrobiłam je już jakiś czas temu, ale jeszcze nie były prezentowane.
Przeczytałam "Bezdomną" K.Michalak - wspaniała książka! Jak macie okazję to koniecznie po nią sięgnijcie.
Maliny obrodziły, mogliśmy objeść się do syta, z reszty robię nalewkę malinową... robię ją po raz pierwszy, w Internecie jest mnóstwo przepisów, skorzystałam z jednego z nich, jak po 6 tygodniach spróbuję i wyjdzie dobra to podam. Na szczęście u mnie już wszyscy dorośli, więc zamiast soczkiem, możemy leczyć się naleweczką hehe.
W słoju nastawiona nalewka malinowa(trzeba niestety czekać 6 tygodni), w buteleczkach gotowa już do konsumpcji wiśnióweczka...
Nie wiem czy podawałam, dlatego szybciutki przepis
Nalewka z wiśni
70 sztuk wiśni
100 liści
4 szklanki wody
Wszystko razem zagotować, przecedzić, wiśnie i liście wyrzucić.Po ostudzeniu dodać 1 płaską łyżeczkę kwasku cytrynowego i ... w pierwotnym przepisie było pół kilograma, ja daję ćwierć kilograma cukru. Zagotować tylko tyle by się rozpuściło. Ostudzić i dodać 250 mililitrów(1 szklankę) spirytusu. Przefiltrować i wlewać do butelek. Można od razu próbować.
Smacznego:)
A w ogrodzie.... kolorowo
Hortensja ogrodowa w tym roku szaleje...
Bukietowa Vanille Fraise zakupiona późną wiosną też pięknie rośnie i kwitnie
Hokus pokus
Dzielżan
Żółte lilie tygrysie najwyższe ze wszystkich
Rozwar jeszcze nie rozwarty
Dzwonki karpackie - biały i niebieski
Przegorzan kulisty
I róża, którą uwielbiam - Chopin
Chciałam jeszcze bardzo gorąco podziękować Danusi za roślinki i cudowną słodką karteczkę:) Pochwalę się nią w stosownym czasie;) Dziękuję Danuś:)
Pozdrawiam:):):)
wtorek, 24 czerwca 2014
Twórcze Inspiracje...chwalę się
W kioskach jest już następny numer Twórczych Inspiracji!
Jestem szczęściarą, dostałam egzemplarz w prezencie, ponieważ w tym numerze jest reklama m.in. mojego bloga. Bardzo się cieszę:)
Warto je kupić, bo każdy znajdzie coś dla siebie... zresztą sami zobaczcie.
Z papierami po troszeczku wychodzę na prostą, dlatego zaszalałam dziś w bibliotece...
Już nie mogę się doczekać, kiedy bez wyrzutów sumienia będę mogła lenić się z lekturką w ręku.
Córcia zlitowała się nad warzywnikiem - pieli, ale ogrodu nikt, oprócz mnie, nie może tknąć, dlatego zarósł chwastami, ale trudno, te parę dni wytrzyma.
Rozkwitają lilie azjatyckie
Rozwijają się też następne liliowce...
Na dziś dosyć, uciekam do papierzysk.
Chciałam jeszcze tylko serdecznie powitać moich nowych Obserwatorów:):):)
Pozdrawiam cieplutko wszystkich do mnie zaglądających i komentujących:):):)
Jestem szczęściarą, dostałam egzemplarz w prezencie, ponieważ w tym numerze jest reklama m.in. mojego bloga. Bardzo się cieszę:)
Warto je kupić, bo każdy znajdzie coś dla siebie... zresztą sami zobaczcie.
Z papierami po troszeczku wychodzę na prostą, dlatego zaszalałam dziś w bibliotece...
Już nie mogę się doczekać, kiedy bez wyrzutów sumienia będę mogła lenić się z lekturką w ręku.
Córcia zlitowała się nad warzywnikiem - pieli, ale ogrodu nikt, oprócz mnie, nie może tknąć, dlatego zarósł chwastami, ale trudno, te parę dni wytrzyma.
Rozkwitają lilie azjatyckie
Rozwijają się też następne liliowce...
Na dziś dosyć, uciekam do papierzysk.
Chciałam jeszcze tylko serdecznie powitać moich nowych Obserwatorów:):):)
Pozdrawiam cieplutko wszystkich do mnie zaglądających i komentujących:):):)
sobota, 21 czerwca 2014
Kajtkowe przygody?... poza tym: szyciowo, ogrodowo i czytelniczo.
Bociek, bohater dzisiejszego posta, przyszedł na świat w gnieździe... nie na topoli, a na słupie, nie w zagrodzie Orczyków, a u rodziny J., miał nie dwoje rodzeństwa, a troje, ale jego losy są podobne do perypetii Kajtka z książki Marii Kownackiej, dlatego też został Kajtkiem.
Wypadł z gniazda jako nieupierzone pisklę, przygarnęli go dobrzy ludzie i zajmują się nim jak dzieckiem.
Rosną mu już pióra, próbuje nieporadnie klekotać, uwielbia łaskotanie... ciekawa jestem jego dalszych losów... Damian, który się nim zajmuje i dzięki któremu mogłam zrobić Kajtkowi sesję fotograficzną, obiecał że co jakiś czas będzie mi go przywoził. Trzymam Go za słowo, a potencjalnej teściowej się nie odmawia hehe:)
Z robótek mało robię - papierzyska przesłaniają mi świat, ale by nie zwariować co jakiś czas popełniam mniejsze lub większe przerywniki...
I tak powstał powstał hafcik na poduszki dla chorych dzieci, tym razem dla jakiejś starszej dziewczynki...
Szyję drugiego takiego samego papieża jak wcześniej, ... nie lubię szyć tych samych wzorów w krótkim odstępie czasowym, dlatego nie wiem kiedy go skończę.
Przepraszam za wygniecioną kanwę, ale nie lubię wyszywać na tamborku. Przy okazji ... pod moimi kursami były pytania jak wyszywam - to właśnie mój sposób... nie umiem szyć od razu zapełniając wszystkie linie i parkując kolorami, wszystko mi się wtedy plącze.
Ja odliczam, wyszywam jakimś widocznym kolorkiem i wtedy mam odnośnik do następnych kolorów... tu zaczynałam od podstawy krzyża, w poprzednim od ust, czyli różnie.
W ogrodzie się dzieje...
By nie zanudzać zrobiłam kolaże...
... pierwszych liliowców, czekam jeszcze na wiele następnych...
...róż... nie, nie mam tyle krzewów, często są to te same w różnych fazach kwitnienia.
Rozpoczyna kwitnienie przetacznik kłoskowy - bardzo go lubię.
Ostróżki pokonane przez wiatr i deszcze...
Dawno nie pokazywałam co czytam, a czytam codziennie do poduszki, chociaż po kilku stronach padam.
Bardzo fajna, lekka lektura.
I dwie książki Ericy Spindler - pierwsza mnie nie zachwyciła, chociaż zaskoczyła, drugą kończę i polecam - świetna.
Pozdrawiam :):):)
Wypadł z gniazda jako nieupierzone pisklę, przygarnęli go dobrzy ludzie i zajmują się nim jak dzieckiem.
Rosną mu już pióra, próbuje nieporadnie klekotać, uwielbia łaskotanie... ciekawa jestem jego dalszych losów... Damian, który się nim zajmuje i dzięki któremu mogłam zrobić Kajtkowi sesję fotograficzną, obiecał że co jakiś czas będzie mi go przywoził. Trzymam Go za słowo, a potencjalnej teściowej się nie odmawia hehe:)
Z robótek mało robię - papierzyska przesłaniają mi świat, ale by nie zwariować co jakiś czas popełniam mniejsze lub większe przerywniki...
I tak powstał powstał hafcik na poduszki dla chorych dzieci, tym razem dla jakiejś starszej dziewczynki...
Szyję drugiego takiego samego papieża jak wcześniej, ... nie lubię szyć tych samych wzorów w krótkim odstępie czasowym, dlatego nie wiem kiedy go skończę.
Przepraszam za wygniecioną kanwę, ale nie lubię wyszywać na tamborku. Przy okazji ... pod moimi kursami były pytania jak wyszywam - to właśnie mój sposób... nie umiem szyć od razu zapełniając wszystkie linie i parkując kolorami, wszystko mi się wtedy plącze.
Ja odliczam, wyszywam jakimś widocznym kolorkiem i wtedy mam odnośnik do następnych kolorów... tu zaczynałam od podstawy krzyża, w poprzednim od ust, czyli różnie.
W ogrodzie się dzieje...
By nie zanudzać zrobiłam kolaże...
... pierwszych liliowców, czekam jeszcze na wiele następnych...
...róż... nie, nie mam tyle krzewów, często są to te same w różnych fazach kwitnienia.
Rozpoczyna kwitnienie przetacznik kłoskowy - bardzo go lubię.
Ostróżki pokonane przez wiatr i deszcze...
Dawno nie pokazywałam co czytam, a czytam codziennie do poduszki, chociaż po kilku stronach padam.
Bardzo fajna, lekka lektura.
I dwie książki Ericy Spindler - pierwsza mnie nie zachwyciła, chociaż zaskoczyła, drugą kończę i polecam - świetna.
Pozdrawiam :):):)
Subskrybuj:
Posty (Atom)