Obserwatorzy

sobota, 13 stycznia 2018

Dla świadka

Witajcie!
Jestem trochę kontuzjowana, na szczęście bez złamań, ale za to cały prawy bok, w tym ręka, dlatego mam problemy z pisaniem i komentowaniem, ale mam nadzieję że z każdym dniem będzie lepiej, chociaż prawdę mówiąc na razie jest gorzej;)

W czwartek mieliśmy zdradliwą pogodę... siąpił deszcz, a na szosie "szklanka":(  Nie przełożyłam zimowych opon do mojego pojazdu (roweru hihi), nie dostosowałam prędkości, na zakręcie wpadłam w poślizg i ... powitałam zimę pięknie rozglabując się poślizgiem bocznym na szosie;) Mam nadzieję że taki powitalny pokłon wystarczy, bo w połowie roku czeka mnie ślub córci i muszę być sprawna;)

Co do ślubu to trochę kroków w tym kierunku już poczynione, a w święta Andżela zrobiła następny ważny krok - poprosiła brata na świadka. Oczywiście musiało odbyć się to tak jak sobie wymyśliła;) Pokazała mi co mam zrobić, a że nowy trymer trzeba było wypróbować, więc bez marudzenia przysiadłam i...
Od razu zaznaczam że pudełeczko to nie moja praca, córcia kupiła gotowe.







Na pewno zrobię jeszcze jedno pudełeczko dla świadka Pana Młodego. Początkowo Damian miał inne plany, ale spodobała mu się ta forma i zmienił zdanie.

Życzę Wam miłego weekendu:)

14 komentarzy:

  1. Takiej prośbie, w takiej formie się nie odmawia.
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne pudełeczko :-)
    Oj , niebezpiecznie było, dobrze ,że tylko tak się skończyło, zdrowia życzę, ech ta pogoda w tym roku jakaś taka ...
    Pozdrawiam serdecznie Aniu , uważaj na siebie i wolniej jeździj, ja w tym roku chodzę czasami na piechotę, złażę z rowera, jak coś mi się nie podoba...
    Jeszcze raz serdeczności...

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, uważaj na siebie.
    Pomysł na zaproszenie świadka rewelacyjny.
    A ja już opracowuję plan ślubnego albumu (nawet mam już bazę).
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja, pierwsze widzę taki sposób proszenia na świadka, ale bardzo mi się ten pomysł podoba. Aż żal, że ja już mam to wszystko za sobą :)
    Aniu zdrówka Ci życzę, wracaj szybciutko do formy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś pięknego- to mi się bardzo podoba sposób i pudełeczko z zawartością....kuruj się Aniu, bo na weselu córci ominą ciebie tańce pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  6. kapitalny pomysł i wykonie- podziwiam;)
    Aniu zdrowiej szybciutko, dużo zdrówka życzę i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zachwycona tym pomysłem, to takie wzruszające.
    Dla mnie jazda na rowerze zimą jest nie do pojęcia :) Mam nadzieję Aniu, że nie potłukłaś się za bardzo. Miłej niedzieli kochana!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też jestem zachwycona tym pomysłem. Bardzo Ci współczuję z powodu tego upadku. Wiem, że to bardzo boli i sprawia kłopot. Dwa lata temu szłam w szpilkach i poślizgnęłam na lodzie przysypanym śniegiem. Tak skręciłam nogę w kostce, że przez miesiąc nie umiałam chodzić. Ból był nie do zniesienia.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. To rzeczywiście pokłoniłaś się zimie z przytupem !Zdrowia :)
    Fajna forma proszenia na świadka, wcześniej się z taką nie spotkałam *

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, no to nie zazdroszczę bólu, bo zebra bolą najbardziej i najdłużej po takim potłuczeniu. A jak jeszcze do tego cała ręka jest niesprawna... bardzo mi Cię żal :*

    Pudełeczko z prośbą bardzo oryginalne i śliczne :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję Córce pomysłu, a Tobie wykonania, Aniu!
    No i zdrowiej, Kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczny pomysł!
    Też miałam taką przygodę z rowerem, to współczuję i zdrowia życzę.
    Pozdrawiam serdecznie!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj to bardzo nieciekawą przygodę miałaś. Uważaj Aniu na siebie bo zdrówko najważniejsze.
    A jeżeli chodzi o ta zaproszenie to spotykam się po raz pierwszy z takim sposobem proszenia na Świadka. Bardzo fajny pomysł . No i oczywiście twoje cudne wykonanie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)