Obserwatorzy

czwartek, 11 sierpnia 2016

Wspaniałe spotkanie

W poprzednim poście wspomniałam o spotkaniu z cudowną osóbką z blogowego świata, dziś krótka relacja;)

Nie, nie odkryję od razu wszystkich kart, potrzymam Was trochę w niepewności, może rozpoznacie;)


Za daleko? No to trochę przybliżę;)


Myślę że kto zna, to już rozpoznał... tak, to Danusia z mężem:)

Do tej pory z Danusią znałyśmy się tylko wirtualnie, z życia blogowego, od czasu do czasu lubiłyśmy sobie "pogadać" mailowo. Przy okazji takich pogaduszek okazało się że to wspaniałe małżeństwo wybiera się w podróż śladami początków chrześcijaństwa w Polsce. Od razu zapaliła mi się lampeczka, bo przecież ode mnie w miarę blisko do takich miejsc;) Rzeczywiście okazało się że program obejmuje noclegi w Licheniu, już wiedziałam że się spotkamy, bo do tego  miejsca mam ok. 30 km;) 

W poniedziałek, w późnych godzinach popołudniowych, spędziliśmy ze sobą tylko ok.1,5-2godz. Niestety, wycieczki mają to do siebie, że harmonogram ich jest napięty do granic możliwości. Cieszę się jednak i z tych krótkich chwil . Danusia i Jej mąż  to radośni, ciepli, wspaniali ludzie! Jestem szczęśliwa że mogłam Ich poznać:)

Danusia nie byłaby sobą, gdyby nie przywiozła nam prezentów;) Obdarowała mnie, Andżelę, a także mojego wnusia - Filipa, który dostał długopis-ciupagę, ale musiałam mu od razu dać i nie załapał się na zdjęcie;) 

Ja niestety nie popisałam się, nic nie miałam dla Danusi, ale pomyślałam sobie że nie będę Jej obciążała na wycieczce dodatkowym bagażem, poza tym i tak szykuję prezencik za wygraną w candy, więc paczuszka poleci później;)

Kochani moi, bardzo, ale to bardzo się cieszę że Was poznałam, że mogłam spędzić z Wami chociaż  parę, ale za to bardzo miłych godzin:) Wielkie buziaczki dla Was:)

Przy okazji parę zdjęć z Lichenia. Dosłownie parę, bo pora dnia nie sprzyjała fotografowaniu.












Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze:)

17 komentarzy:

  1. Jakie wspaniałe spotkanie dwóch blogerek :-)
    Fajnie jest spotykać się od czasu do czasu jak są możliwości....
    Chyba raz w życiu byłam w Licheniu,
    ale to było tak dawno,
    że już nie pamiętam :-)))
    Pozdrawiam Serdecznie Aniu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czas odwiedzić go ponownie, a wtedy...;)
      Dziękuję Krysiu i pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  2. Wspaniałe są takie spotkania, Aniu. To niesamowite, że kogoś zna się tylko wirtualnie, a przy spotkaniu ma się wrażenie jakby znało się go od dawna, prawda?
    Niestety, nigdy nie byłam w Licheniu.
    Przesyłam całuski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda Gosiu, prawda. Widziałam się z kilkoma osobami z wirtualnego świata i okazuje się że intuicja nie zawodzi, z kim świetnie rozmawia mi się wirtualnie, z tym jeszcze lepiej w realu;)
      Buziaczki Gosiu:)

      Usuń
  3. Miłe spotkanie! Super prezenty dostałaś! Pozdrawiam gorąco!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miłe! Dziękuję i pozdrawiam Basiu:)

      Usuń
  4. Ja przeżyłam podobne spotkanie z inną Danusią od Artystek Kolorystek w drodze na Jasną Górę; ale z Tobą, Aniu, pewnie też byłoby niemal po drodze, skoro do Lichenia jest Tobie 30 km, to do Mąkolna już o rzut beretem... W Mąkolnie nocujemy i stamtąd idziemy do Brudzewa przez Lipiny, Plebankę, Dęby Szlacheckie, Osiek, Koło- gdzie odpoczywamy 2 godz... Nieopisane są takie spotkania, a człowiek jakby znał się z drugą osobą od wieków <3 Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadziu, prawie do wszystkich tych miejscowości dojechałabym rowerkiem;) Musimy się umówić na spotkanie w drodze;)
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu ja wiem jak miłe i serdeczne sa to spotkania, przeżyłam już kilka i zawsze jest tak samo. Gadamy jak najęte jedna przez druga jak byśmy się znały od kołyski. Bardzo się cieszę , że mogę Was obie zobaczyć prawie na żywo . Bardzo sympatycznie wyglądacie obie :-)
    Niestety w Licheniu nie było mi dane być i widzę że wiele straciłam .
    Buziaczki i cieszę się razem z Tobą że miałaś okazję spotkać się z Danusią

    OdpowiedzUsuń
  7. Anulko, co za spotkanie. Licheń kiedyś miałam okazję odwiedzić, ale teraz to by było, jak wyprawa na Księżyc. Takie spotkania udowadniają, że wirtualni ludzie w rzeczywistości, są z krwi i kości, tylko wystarczy ich spotkać na żywo, wtedy wiemy z kim się spotykamy. Prezenciki super dostałaś i masz rację, lepiej Danusi nie dodawać ciężaru do wycieczkowego bagażu, od czego jest poczta.
    Pozdrawiam " zazdrośnie".

    OdpowiedzUsuń
  8. Oooo, fantastyczne spotkanie i w jak pięknym miejscu!!! Fajnie Was zobaczyć dziewczynki ( i chłopca też) buźki roześmiane znaczy radość była wielka:)
    Pozdrawiam serdecznie i buziolki przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja poznałam Danusię już na pierwszym zdjęciu :) Dawno się nie widziałyśmy, tym bardziej miło zobaczyć Was razem :) Wspaniałe są takie spotkania :) piękne prezenty dostałaś :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie miłe spotkanie. Do Lichenia swego czasu co roku jeździli rodzice mojej mamy, ale mnie zabierać ze sobą nie chcieli, ponoć za mała byłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne sa takie pozablogowe spotkania :) Obie pysie uśmiechnięte, więc spotkanie udane ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anuś, raz jeszcze pięknie dziękuję za czas nam poświęcony.
    Buziaczki dla Wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe spotkaniu Aniu,fajnie jest tak się spotkać po za blogiem.Miło Was zobaczyć na zdjęciu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)