Witajcie!
Tak jak wspominałam w ostatnim wpisie, tym razem muszę wrzucić robótkowe w osobnym poście, bo trochę ich się nazbierało. Są to prace z kwietnia i maja, mam nadzieję że się Wam spodobają.
Jak wspominałam, znowu przykleiło mi się szydełko i w dalszym ciągu nie chce się odkleić hehe, ale wiem że to nastąpi, bo znam siebie;) Póki co powstały następne serwetki i serwetuszki.
Podkładki pod kubki/filiżanki
I to by było na tyle z szydełkowych, niby jest jeszcze jedna serweta, ale czeka na blokowanie.
Maj to miesiąc komunii, dlatego najwięcej kartek jest z tej okazji. W tym roku do Komunii Świętej przystępował też mój wnusio, dla niego zrobiłam boxa., tradycyjnego 10x10x10
Kartki zebrałam w kolaże, bo trochę ich jest.
Z okazji Komuni Św. dziewczynek (najwięcej jest dla Marceliny, ale są to dwie różne dziewczynki)
Dla chłopców
Dla dzieci
Męskie z okazji urodzin
Damskie z okazji urodzin
Ślubne
I jeszcze jedno robótkowe, chociaż innego rodzaju;)
Nie wiem czy pamiętacie, że co roku narzekałam na okropne chwaścisko, które sama wprowadziłam do ogrodu, a nawet za niego zapłaciłam kupując na targach w Skierniewicach:( To były takie ładne listki, wariegate... z czasem z tych ładnych zrobiły się normalne zielone i roślina tak się rozpleniła, że zarosła mi cały ogród "zaduszając" inne rośliny.
Ta roślina to podagrycznik...
Pytałam na grupach ogrodowych jak się tego pozbyć, no i coś mnie trafiało jak najczęstszą odpowiedzią było że po co się pozbywać, że to cudowne zioło, że działa na wiele chorób... no cóż, na nerwicę ani kręgosłup nie działa:( Pozostało tylko cały czas przekopywać, usuwać, bo wystarczy najmniejszy korzonek i znowu się rozrasta. Walka z wiatrakami. No to kopię, daję kurom, robię gnojowicę, biorę do sałatek, a gdzieś trafiłam też że można go kisić jak ogórki, zrobiłam dwa słoiki,
spróbowałam, stwierdziłam że nie jest złe, więc zrobiłam następne. Jednak i tak się z tym chwaściorem nie zaprzyjaźnię:(
Na zakończenie dodam, że w niedzielę (24.05) jadę, jak co roku na Targi Wierzby i Wikliny "Salix"
Jest co podziwiać, bo są stanowiska zarówno z rękodziełem (i to nie tylko wiklina) jak i z roślinami. Może ktoś z Was też się wybiera?Pozdrawiam Was cieplutko:)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz:)