Obserwatorzy

wtorek, 2 sierpnia 2016

Ślubna, prezencior i przeczytane

Witam w nowym miesiącu:) Kurcze, jak ten czas zapiernicza, nie daję z niczym rady, a przecież jestem na urlopie:(
Przede wszystkim chcę przeprosić moje kochane dziewczyny, które wygrały candy, a jeszcze nie otrzymały prezentów:( Chciałabym Wam zrobić coś fantastycznego, a wynik jest taki że coś zaczynam, później stwierdzam że to nie to i rzucam w kąt:( Przepraszam Was za swoje ślimacze tempo i proszę o jeszcze trochę cierpliwości:)

Ostatnio zakarteczkowana jestem, ale cieszę się że się podobają i są zamówienia;)
Dziś ślubna...





Na razie karteczki są w podobnym stylu, ale ostatnio trochę dokształcam się w scrapowaniu;) Oprócz gilotyny, dziurkaczy, nożyczek ozdobnych, nie mam żadnych innych urządzeń. Choruję na Big Shota, ale jak na razie to choroba nieuleczalna;) Nie stać mnie na nią, ale żebym poczuła się trochę lepiej zamówiłam parę maleństw. Jak dotrą to się pochwalę;)

A teraz chciałam się pochwalić prezenciorem, jaki dotarł do mnie wczoraj od mojej kochanej Asiulki... szok... cudowny komplet pościeli, w dodatku w kwiatki, ptaszki, motylki, czyli to co uwielbiam;)





Do tego urocza karteczka w wykonaniu córci Asi - Sylwii
 Dziękuję Wam dziewczyny:) Zrobiłyście mi ogromną i cudowną niespodziankę:)

Na zakończenie pokażę co przeczytałam...
Elizabeth Adler "Grzechy młodości". Paris, India i Venetia to córki hollywoodzkiej gwiazdy filmowej. Dziewczyny są piękne i utalentowane, każda w innej dziedzinie. Matka odsyła je do Europy, nie szczędzi pieniędzy na wykształcenie, ale wymaga by same walczyły o swą przyszłość. To był dobry krok, ponieważ po jej śmierci(ginie w wypadku samochodowym nie zostawiając żadnego majątku) dziewczyny muszą radzić sobie same. Na szczęście wspierają się wzajemnie.

Nie wiem co napisać, bo książka nie jest zła, chociaż ja ostatnio szukam czegoś innego, jakiejś sensacji, dlatego przeczytałam, ale nie wzbudziła we mnie jakiegoś wielkiego wow! Ot tak, do wakacyjnego poczytania. 

Kończę jak zwykle kwiatkiem;) Dziś belamkanda chińska... kilka razy próbowałam ją wprowadzić do swojego ogrodu, nie chciała, w końcu zrezygnowałam, a tu niespodzianka - zakwitła;)

Pozdrawiam Was cieplutko:)

37 komentarzy:

  1. Super karteczka :)
    wydaje mi się, że jak kupisz big shota to dopiero zaczniesz wydawać pieniądze na wykrojniki i papiery ;)
    Bardzo ładny prezent dostałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się też obawiam. Kurcze, że też to wszystko musi tyle kosztować:(
      Pozdrawiam Uleńko:)

      Usuń
  2. prezenty dostałaś cudne- a kartka mega, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anitko:) Po raz pierwszy robiłam z tym papierem i powiem Ci że też byłam zadowolona z efektu.

      Usuń
  3. Aniu karteczka urocza, prezencik świetny , nie dość że praktyczny to jeszcze śliczny materiał. Fajnie jest mieć takie dobre duszyczki.
    Odpoczywaj troszkę :-)
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu:) Masz rację, cieszę się że Was mam:)

      Usuń
  4. to nie czasu jest mało, tylko lata, a już w szczególności na urlopie
    tyle rzeczy jest do zrobienia! tyle miejsc do odwiedzenia!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz świętą rację Dorotko;)
      Buziaczki:)

      Usuń
  5. Cudowna karteczka!!! Wspaniały prezent!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudna karteczka powstała spod Twoich rączek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, piękna jest ta ślubna kartka.
    Big shot - któż by go nie chciał mieć? Ale fakt, że tani nie jest. ja radzę sobie tak, że co jakiś czas zamawiam sobie komplet różnych scrapków na Allegro i jakoś leci:)
    Pościel jak z bajki!
    Nigdy jeszcze nie widziałam belamkandy. Trochę kojarzy się ze storczykiem, ale to chyba tylko przez te plamki.
    Całuski serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu:) Masz rację, ułatwiłaby scrapowanie, ale cóż, życie było by za proste gdybyśmy na pstryknięcie mieli wszystko o czym zamarzymy;)
      Buziaczki:)

      Usuń
  8. Karteczka bardzo oryginalna i nie powtarzalna.A prezencik piękny:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Kartka piękna, ale najbardziej zauroczyło mnie jej tło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu piękną kartkę zrobiłaś, śliczne kolorki :)
    Prezent bardzo udany i praktyczny, masz dobre serce i dlatego inni Cię obdarowywuja.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Karteczka ślubna jest cudowna, bardzo mi się podoba...ale to bardzo...
    Miło jest dostawać prezenty ...
    Dwa ostatnie zdjęcia wyszły Ci wyjątkowo pięknie.
    No i same pochwały dzisiaj :-)))
    Pozdrawiam Aniu !

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwiatek pięknie kwitnie, oby jak najdłużej i jak najwięcej ich :) Prezent dostałaś śliczny. Karteczka urocza. A co do maszynki i nieuleczalnej choroby, to odpisałam Ci na to w komentarzu pod moim roboczym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pościel rzeczywiście piękna- cudowny nadruk :) Co do kwiatów nie chcących kwitnąć; tylko postrasz, że wyrzucisz... i masz efekt (jak niesforne dziecko) ;) Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna karteczka! Pozdrawiam cieplutko!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiednie przydasie bardzo ułatwiają robienie kartek ale ich brak wymusza kreatywność. Tobie Aniu kreatywności nie brakuje - karteczka jest śliczna! Pościel urocza, gratuluję wspaniałego prezentu. A tej roślinki nie znam, ma bardzo ładne kwiatuszki. Mocno ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu śliczna jest ta karteczka i jak widać nie musi być cała w bieli aby zachwycić .Oczywiście gratuluję prezentu,pościel śliczna ,więc życzę Ci w niej jak najwięcej kolorowych snów .
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, kartkę zrobiłaś przepiękną!!!Bardzo mi się podoba!!! Prezent od Asieńki fantastyczny, materiał bombowy, jeszcze z takim się nie spotkałam! Ostanie zdjęcie...przepiękne, oddaje całą urodę tego kwiatka!
    Pozdrawiam i miłego dnia Ci Aneczko życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna kartka jak i prezent super

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękną pościel dostałeś, a na kartkę, którą zrobiłaś napatrzeć się nie mogę. I mnie marzy się maszynka z wykrojnikami, ale w moim przypadku, gdy kartki robię na własne potrzeby, nie byłby to opłacalny zakup.

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu
    domyślam się, że karteczka zrobiła furorę. Prezent bardzo ładny.
    Chiński kwiatuszek jest bardzo oryginalny.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. karteczka bardzo ładna - będzie się wyróżniać :) gratuluje prezentów, i życzę, by czas choć odrobinę zwolnił - nich te wakacje trwają :)
    Czytałam i podzielam opinię.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Adlerową czytałam w liceum. Teraz jakos mi chyba by tez nie pasowala.

    karteczka śliczna

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)