Obserwatorzy

środa, 11 marca 2015

Podkładki inaczej

W ubiegłym roku zrobiłam podkładki z papierowej wikliny... Długo leżały, nie miałam pomysłu jak je pomalować, w końcu stwierdziłam że takie naturalne podobają mi się najbardziej, zabezpieczyłam tylko lakierem i mam;)




W ogrodzie cieszy każdy nowy kwiatek...










Najstarszy ciemiernik szaleje;)


Tu za chwilę nastąpi zmiana... Zlikwiduję oczko, ... z bólem serca, bo od podstaw zrobiłam je sama, ale od paru lat nie jest ozdobą, czas więc na zmiany.

Następny zakup... ja wiem, powinnam dać sobie po łapkach, ale to silniejsze ode mnie hihi, a jeżówki bardzo lubię.

Dziękuję że do mnie zaglądacie i zostawiacie tyle ciepłych słów:)
Pozdrawiam bardzo cieplutko i wiosennie:)

27 komentarzy:

  1. Naturalne podkładki są najlepsze, lakier w zupełności wystarczył. Wiosnę w ogrodzie widać dzięki Twoim fotkom, cieszą oczy takie widoki.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podobają takie podkładki. Też mam ochotę na takie ale jakoś brakuje mi cierpliwości do tego skręcania. Ładnie i równiutko Ci to wyszło Aniu. Czasem zmiany są potrzebne. Zapewne masz jakiś nowy, fantastyczny pomysł na to miejsce. A u nas pogoda się zmienia, zrobiło się zimno i deszczowo. Byle do piątku Anulko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu podkładeczki pierwsza klasa. Tanio, ładnie i wygodnie. A Twoje kwiatuszki rewelacja , pieknie kwitną , to pewnie w podziekowaniu za troske i czas jaki im poświęcasz.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie wyszły podkładki. Kiedyś zrobiłam sobie taką jedną ale pomalowałam brązową bejcą. Ostatnio myślałam żeby zrobić znów kilka ale po tym jak wyplotłam duży kosz odechciało mi się na jakiś czas skręcania rurek:)) a wiosnę u Ciebie już widać. U mnie troszkę mniej. Na razie przebiśniegi i irysy kiełkują:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu ja robiłam takie same podkładki i pomalowałam je na brązowo lakiero-bejcą do drewna, długo musiałam tłumaczyć rodzince z czego są zrobione:)
    a umie wiosny jeszcze nie było, tylko brak gawronów ją zapowiada:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu, dobrze, że podkładki są naturalne. Wyglądają bardzo elegancko i pasują do kubka:) Szkoda, że ja nie robiłam jeszcze nic z wikliny papierowej, może się kiedyś nauczę:)
    Ja też kupiłam jeżówki białej nasiona tyle , że pełnej. Ciekawe czy takie wzejdą. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wzejdą, tylko zakwitną za rok:)

      Usuń
  7. Aniu ja to już o wiklinie chyba całkiem zapomniałam ,tak dawno nic z niej nie robiłam i nadal nie zrobię .Podkładek też nie robiłam u Tobie wyszły super równiutko.
    W ogrodzie wiosna na całego,tylko ,że znów jakieś śniegi zapowiadają czy jakoś tam .
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też by się takie naturalne podkłądki podobały :-)
    Wiosna, wiosna i kwiatki wiosenne, bardzo się cieszę ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak, kwiatki cieszą a podkładki świetne. Też mi się taki najbardziej podobają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne podkładki :) Oryginalne najpiękniejsze :) Twój ogród już ma rajskie widoki :) u nas w nocy spadło 5cm śniegi i nadal pada gęsty :(
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu:)
      Co do śniegu to pewnie jego ostatnie tchnienie;)

      Usuń
  11. Ładnie Twoje podkładki wyglądają - są tak ładnie, ściśle zawinięte.
    Ładne kwiatki, mi niestety niektóre zdjęcia przypominają o sezonie pylenia :( .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie podkładki są rewelacyjne, zrobiłam takie prawie całej rodzinie, palce bo9lały od skręcania, ale warto. :-)
    Twoje wyglądają świetnie w "naturze" :-))

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne podkładeczki, przypominają mi kwiatka, którego syn dla mnie zrobił, też go nie malujemy, naturalnie wygląda fajnie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiosenne kwiatki cieszą nawet taką wiosenną marudę jak ja. Podkładki są super.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe podkładki.
    U nas też było trochę wiosny, ale od wczoraj bardziej przypomina "jesień"; pada, jest szaro-buro i ponuro.
    Anuś, pięknie u Ciebie zakwitł ciemiernik, moje nadal strajkują.
    Jeżówkę mam różową, muszę popatrzeć za biała, bo nawet nie wiedziałam, że występuje w innym kolorze.
    Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różową też mam, dlatego dokupiłam białą, a kolorów jest jeszcze kilka, w dodatku pełne;)
      Co do pogody to dziś u mnie też jesiennie:(
      Buziaczki Danuś:)

      Usuń
  16. Piękną masz wiosnę w ogrodzie. U mojej mamy na razie tylko przebiśniegi. Takie "naturalne" podkładki wyglądają bardzo fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawe podkładki Aniu...
    to mówisz, że oczko likwidujesz... a mostek ?
    coś kojarzę, że kiedyś było z nim jakieś humorystyczne zdarzenie ?
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też lubię naturę, więc takie podkładki mi się podobają.
    Zdjęcia wiosny w ogrodzie świetne ... u mnie tylko krokusy na razie.
    Ciemierniki mi się podobają i muszę o nich pomyśleć....

    Pozdrawiam cieplutko....

    OdpowiedzUsuń
  19. Super podkładki! Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  20. Podkładki świetne.
    Ja też mam słabość do jeżówek.
    Kupiłam żółte kłącze w Lidlu. Były tylko dwa rodzaje;żółte i różowe.
    Różowe mam z nasion. Chętnie kupiłabym białe nasionka ale trzeba czekać do następnego roku aby zakwitły.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz:)